Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Wygrany tie-break i kolejne dwa punkty Polaków

LŚ, gr. D: Wygrany tie-break i kolejne dwa punkty Polaków

fot. archiwum

Polscy siatkarze po raz drugi pokonali Argentynę, tym razem dopiero w tie-breaku. Kontuzji uległ Patryk Czarnowski, którego bardzo dobrze zastąpił Karol Kłos. Polacy długo będą pamiętać końcówkę trzeciego seta, w której stracili dziewięć punktów z rzędu.

Polski zespół rozpoczął mecz w takim samym składzie, jak poprzednie spotkanie. Po dwóch świetnych zagrywkach rozgrywającego Luciano De Cecco i błędzie dotknięcia siatki przez polskich blokujących, przegrywał na początku pierwszego seta 3:0. W kolejnych akcjach Polacy błyskawicznie odrobili straty, w czym duży udział miał bohater wczorajszego meczu Jakub Jarosz. Do pierwszej przerwy technicznej wynik oscylował wokół remisu, a gra toczyła się punkt za punkt. Potem było jednak znacznie gorzej. Polscy siatkarze mieli olbrzymie kłopoty z przyjęciem zagrywki, co przekładało się na prostą i nieskuteczną grę w ataku. Po atakach w aut Jarosza i Ruciaka oraz złym przyjęciu Piotra Gacka, na drugiej przerwie technicznej Argentyńczycy prowadzili 16:12. Do końca seta obraz gry nie uległ już zmianie. Polskiej drużynie brakowało przede wszystkim gry blokiem, którym dzień wcześniej zdobyła 14 punktów! Słabo również broniła oraz nie wyrządzała krzywdy rywalowi zagrywką. W końcówce seta po udanych akcjach Jarosza podopieczni Daniela Castellaniego nieco odrobili straty, gdyż zbliżyli się do rywala na wynik 22:20. Jednak było już za późno na uratowanie pierwszej odsłony meczu. Ostatecznie tę partię Polska przegrała 22:25 po błędzie serwisowym Patryka Czarnowskiego.

Druga partia to już zdecydowanie lepsze gra polskiej drużyny. Na boisku od początku seta zostali Michał Winiarski i Łukasz Żygadło, którzy weszli na parkiet w końcówce partii pierwszej. Polacy poprawili przyjęcie i wzmocnili zagrywkę. Wreszcie także pojawiły się skuteczne bloki. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Daniela Castellaniego prowadzili 8:7. W środku seta Polacy zdołali odskoczyć od rywala. Najpierw świetnie dwukrotnie blokowali przeciwnika, a chwilę później dobrymi zagrywkami, które wymusiły błędy Argentyńczyków popisali się Czarnowski i Żygadło. W efekcie prowadzili 18:14. Taki stan rzeczy nie zmienił się już do końca seta. Polacy grali kombinacyjnie, a wejście Winiarskiego uspokoiło przyjęcie w naszym zespole. Po udanych atakach Kurka i Jarosza prowadziliśmy 24:20, a seta zakończył błąd w zagrywce Argentyny. Polska wygrała drugą partię 25:22, oddając rywalowi zaledwie 4 punkty po własnych błędach, przy aż 9 Argentyńczyków.

Trzecią odsłonę Daniel Castellani chciał rozpocząć w tym składzie, który wygrał seta drugiego. Jednak na kartce, na której zapisuje się wyjściowy skład i oddaje sędziemu przed każdą partią, nasi szkoleniowcy przez pomyłkę wpisali nazwisko Grzegorza Łomacza, który w tej sytuacji musiał szybko wejść na boisko. Początek był taki sam jak w poprzednich setach. Po bloku na Winiarskim przy stanie 5:4 dla Argentyny na boisku wrócił Żygadło. Gra toczyła się punkt za punkt. Niestety przy stanie 11:10 dla polskiej reprezentacji kontuzji stawu skokowego nabawił się Patryk Czarnowski. Nie wyglądała ona, aż tak groźnie, mimo to zawodnik musiał opuścić boisko, a w jego miejsce pojawił się Karol Kłos. Młody środkowy tuż po wejściu na parkiet zablokował Scholtisa i  Polacy prowadzili 14:11. Kilka minut później było 17:13 dla Polaków i gdy wydawało się, że podopieczni Castellaniego pewnie dążą do zwycięstwa w tym secie, polski zespół kompletnie stanął. Wróciły grzechy z pierwszej partii – źle przyjmowali, nie kończyli ataków. Argentyna zdobyła 9 punktów z rzędu! Na boisku w tym czasie pojawili się  Zbigniew BartmanPiotr Gruszka, jednak zmiany te na niewiele się zdały, bowiem przegraliśmy tego seta 20:25, mając atak na poziomie zaledwie 35%.



Czwartego seta Polacy rozpoczęli od prowadzenia 2:0. Na boisku pozostał zarówno Zbigniew Bartman, jak i Piotr Gruszka. Po trzech udanych atakach tego drugiego, na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z cztero -punktowym prowadzeniem. Argentyńczycy szybko odrobili straty. Mimo to Polacy nie spuścili głów – po dwóch udanych blokach na Pereyrze prowadzili 13:10. Na drugą przerwę techniczną Polacy schodzili przy prowadzeniu 16:12. Niestety w końcówce seta, po bloku na Piotrze Gruszce, Argentyńczycy doszlii na jeden punkt i zapowiadała się nam nerwowa końcówka. Ostatecznie Polska wygrała 25:23 po mocnym ataku z lewego skrzydła właśnie Gruszki. Czekał nas zatem piąty set. Niepokojące przed nim było to, że Argentyna w całym meczu grała lepiej blokiem, co stanowiło poważny kłopot dla naszej drużyny.

Decydującą partię Polacy rozpoczęli w tym samym składzie, w którym wygrali czwartą. Na boisku pozostali zatem Bartman, Gruszka i Żygadło. Zaczęło się od zagrywki Michała Ruciaka, po której w kontrze punkt kiwką zdobył Bartman. Następnie trwała walka punkt za punkt. Przy stanie 3:2 asa zaserwował Gruszka. Kolejna kiwka Bartmana dała polskim siatkarzom prowadzenie 5:3. Wówczas  dwa proste błędy popełnił Ruciak, oraz zablokowany został polski atakujący i zrobiło się 6:5 dla gospodarzy. Po ataku w aut Blanco przed zmianą stron znów Polska objęła jednopunktowe prowadzenie. Następnie gra toczyła się punkt za punkt. Jednak przy stanie 12:12 o swoim kunszcie przypomniał najlepszy zawodnik zeszłorocznych Mistrzostw Europy Piotr Gruszka. Dwukrotnie świetnie zaatakował – raz w boisko, drugi raz obijając blok zdezorientowanych Argentyńczyków. Było 14:12 dla Polski ii piłki meczowe. Polacy wykorzystali już pierwszą okazję do skończenia tej rywalizacji, a zakończył ją kolejnym atakiem z prawej strony Gruszka. Polscy siatkarze wygrali w tie breaku 15:12, całe spotkanie 3:2 i dzięki dwóm zwycięstwom odniesionym w San Juan wciąż liczą się w walce o pierwsze miejsce w grupie D.

Argentyna – Polska 2:3
(25:22, 22:25, 25:20, 23:25, 12:15)

Składy zespołów:
Argentyna: Blanco (10), Ocampo (15), Scholtis (9), Spaijc (11), Garcia (15), De Cecco (7), Meana (libero) oraz Uriarte, Quiroga, Sole i Pereyra (8)
Polska: Kurek (3), Jarosz (13), Ruciak (8), Czarnowski (6), Możdżonek (9), Łomacz, Gacek (libero) oraz Winiarski (2), Gruszka (12), Kłos (5), Bartman (6) i Żygadło (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved