Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Faworyci musieli się namęczyć

LŚ, gr. C: Faworyci musieli się namęczyć

fot. archiwum

Egipcjanie napędzili trochę strachu gospodarzom w Kaliningradzie w dzisiejszym meczu Ligi Światowej. Rosjanie ostatecznie wygrali jednak 3:1. Pierwsze punkty w tegorocznej LŚ zdobyli Amerykanie, którzy pokonali 3:1 w Tampere Finlandię.

Pierwszy set spotkania stał pod znakiem błędów popełnianych przez obydwie drużyny. W rezultacie praktycznie prawie do końca tej partii żadna z nich nie była w stanie przejąć kontroli nad losami spotkania. Dopiero w końcówce Rosjanie zdołali uzyskać niewielką przewagę i pokonać gości 26:24.

Druga odsłona meczu przyniosła podobny obraz gry jak pierwsza. Obydwa zespoły walczyły o to, by odskoczyć rywalowi. Tym razem to jednak Egipcjanie byli w stanie wypracować sobie przewagę, głównie dzięki solidnej zagrywce na pograniczu sporego ryzyka, co w rezultacie pozwoliło im wygrać tę partię 25:22.

W trzecim secie gospodarze odzyskali swój rytm gry i wygrali go 25:21. W czwartym gospodarze okazali się wyjątkowo niegościnni i gładko pokonali przyjezdnych 25:15. Dzięki trzeciemu zwycięstwu z rzędu Rosjanie umocnili się na szczycie tabeli w grupie C.



Rosja – Egipt 3:1
(26:24, 22:25, 25:21, 25:15)

Składy zespołów:
Rosja: Połtawski (12), Chtiej (12), Grankin (1), Bierieżko (11), Muserskij (11), Astaszenkow (10), Komarow (libero) oraz Kazakow, Birjukow (1), Makarow (1) i Michajłow (4)
Egipt: Ahmed (4), Abdelhay (19), Ahmed Abdel (8), Youssef (5), Atia (6), Badawy (12), Alaydy (libero) oraz Abd El kader (1), Abdalla, El Kotb i El Daabousi

Po meczu powiedzieli:

Daniele Bagnoli (trener reprezentacji Rosji): – Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Nie jestem jednak do końca usatysfakcjonowany tym, jak zareagowaliśmy na trudności, które mieliśmy na początku spotkania. Nie powinniśmy byli być tak nerwowi. Gratuluję drużynie Egiptu postępów, jakie ostatnio poczyniła.

Aleksiej Kazakow (kapitan reprezentacji Rosji): – Wygląda na to, że byliśmy zbyt pewni siebie przed tym spotkaniem. Egipcjanie nas za to ukarali, pokazując jak grać w siatkówkę na wysokim poziomie. Na szczęście w połowie meczu odnaleźliśmy nasz rytm gry i wszystko już od tego momentu poszło dla nas bardzo gładko.

Antonio Giacobbe (trener reprezentacji Egiptu): – Mówiąc o meczu chciałbym przede wszystkim wspomnieć, że udało nam się zagrać jak najlepiej w spotkaniu z klasowym przeciwnikiem. I graliśmy dobrze przez prawie trzy sety, ponieważ on nam na to pozwolił. Powinnyśmy wykorzystywać mecze z tak silnymi rywalami by móc dalej rozwijać się i lepiej przygotować do mistrzostw świata, które odbędą się we Włoszech.

Youssef Saleh (kapitan reprezentacji Egiptu): – Myślę, że to był ciężki mecz zarówno dla nas, jak i dla Rosjan. Graliśmy też całkiem dobrze, ale popełniliśmy zbyt wiele błędów, zwłaszcza w ostatnim secie.


Amerykanie kontrolowali przebieg pierwszego seta od samego początku, jednak Finowie zdołali wyrównać na 22:22. Dzięki skutecznym atakom i dwóm asom w końcówce, gospodarze wygrali tę partię 27:25. Druga odsłona meczu to ponownie pewna gra przyjezdnych, którzy od początku nadawali rytm grze i w rezultacie pewnie sięgnęli po wygraną 25:18.

Trzeci set był pełen zaciętej walki. Ku rozczarowaniu miejscowych kibiców, to Amerykanie wygrali tę partię 27:25. Przyjezdni nie zwalniali tempa i w czwartej odsłonie meczu, dzięki czemu zwyciężyli w całym spotkaniu 3:1.

Finlandi a – USA 1:3
(27:25, 18:25, 25:27, 18:25)

Składy zespołów:
Finlandia: Tervaportti (2), Siltala (20), Oivanen Miko (8), Oivanen Matti (8), Sivula (16), Lehtonen (7), Hyvärinen (libero) oraz Mäntylä (1), Ojansivu (4), Hietanen (2) i Olli
USA: Anderson (16), Rooney (22), Lee (12), Suxho, Millar (13), Salmon (10), Lambourne (libero) oraz Patak

Po meczu powiedzieli:

Mauro Berruto (trener reprezentacji Finlandii): – Drużyna Stanów Zjednoczonych była od nas lepsza w kluczowych momentach meczu i także zaczęła go lepiej, niż my. Nasza drużyna jest młodsza i to my dostaliśmy dzisiaj lekcję. To jest bardzo ważne, bo teraz wiemy jak z nimi walczyć.

Jukka Lehtonen (kapitan reprezentacji Finlandii): – Dzisiaj zagraliśmy jak gdyby dwa różne spotkania. Gdy graliśmy dobrze, dawaliśmy z siebie wszystko. Potem przychodziły złe momenty, kiedy nic nam nie wychodziło.

Alan Knipe (trener reprezentacji Stanów Zjednoczonych): – Myślę, że jak na tak wczesny etap rozgrywek Ligi Światowej, mecz stał na dobrym poziomie. Finowie serwowali bardzo agresywnie i wywarli tym na nas presję. Jestem zadowolony z gry mojej drużyny.

Ryan Millar (kapitan reprezentacji Stanów Zjednoczonych): – To był ciężki mecz. W pierwszym secie byliśmy na prowadzeniu, ale Finowie wrócili do gry i wygrali. Kluczowym momentem był set trzeci, którego wygraliśmy 27:25.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved