Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE: Udany debiut siatkarek Serbii i Izraela

LE: Udany debiut siatkarek Serbii i Izraela

fot. archiwum

W piątkowe popołudnie rozpoczęła się 2. kolejka spotkań Ligi Europejskiej kobiet. Lekcji siatkówki Brytyjkom udzieliły reprezentantki Serbii. Siatkarki z Izraela w swoim debiucie pokonały Greczynki 3:1. Turczynki lepsze w tie-breaku od Hiszpanek.

Siatkarki Serbii były zdecydowanymi faworytkami dwumeczu z Wielką Brytanią. W inauguracyjnym spotkaniu tegorocznych rozgrywek Ligi Europejskiej pewnie w trzech setach pokonały rywalki z Wysp na oczach blisko dwutysięcznej, wspaniale bawiącej się publiczności. Oba zespoły rozpoczęły to spotkanie dość nerwowo, ale to gospodynie pierwsze opanowały swoją grę i po 23 minutach prowadziły już 1:0. Drugi set był niemal kopią pierwszego – wyrównana gra trwała do drugiej przerwy technicznej, po której Serbki przyspieszyły i wygrały do 18.

Trzecie partia lepiej zaczęła się dla Brytyjek, które nawet uzyskały dwupunktowa przewagę, jednak na druga przerwę techniczną schodziły już przegrywając 12:16. Serbki już tej przewagi nie oddały i pewnie zdobyły swoje pierwsze punkty w Lidze Europejskiej. – Chciałbym podziękować publiczności, która stworzyła wspaniałą atmosferę. Grać tutaj to prawdziwa przyjemność – mówił po meczu Zoran Terzić, szkoleniowiec reprezentacji Serbii. – Jestem zaskoczony postawą brytyjskiego zespołu, który pokazał dobrą formę i potrafił nas zaskoczyć ciekawymi zagraniami. Jutro postaramy się poprawić nasza grę i wygrać jeszcze wyżej.

Serbia – Wielka Brytania 3:0
(25:16, 25:18, 25:19)



Składy zespołów:
Serbia: Brakocević (6), Krsmanović (7), Molnar (10), Vesović (11), Ognjenović (2), Veljković (9), Cebić (libero) oraz Zivković, Bjelica (7), Rasić (3) i klisura
Wielka Brytania: Wicks (1), Osborne (3), Laybourne (8), Beattie (4), Sandell (7), Carter (4), Bertelli (libero) oraz Taylor (2), Bragg (6), Morgan, Reid i O’Connor (1)


Zderzenie Rumunek ze ścianą, tak można podsumować to co działo się dzisiaj z Konstancy. Miejscowe nie poszły w ślady panów, którzy pokonali dzisiaj 3:0 Słowaków i przegrały w trzech setach z reprezentacją Bułgarii. W pierwszej partii gospodynie dzielnie walczyły do pierwszej przerwy technicznej. Później w ich grze coś się zacięło, a w końcówce Bułgarki robiły już co chciały.

W drugim secie zespół gości prowadził już od samego początku, na druga przerwę techniczną schodząc przy prowadzeniu 16:11. Wówczas jednak zaczął poprawnie funkcjonować rumuński blok i gospodynie powoli odrabiały straty. W końcówce jednak Bułgarki przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę i prowadziły już 2:0. Również w trzecim secie przyjezdne udowodniły, że były dziś zespołem o wiele lepszym i wygrały zasłużenie. Na wyróżnienie zasługują po dzisiejszym meczu Ioana Pristavu i Daiana Muresan w zespole Rumunii oraz Ewa Janewa, Cwetelina Zarkowa i Elica Wasiljewa w drużynie Bułgarii.

Rumunia – Bułgaria 0:3
(15:25, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
Rumunia: Zaharia (6), Neagu, Albu (4), Martin (6), Muresan (12), Onyejekwe (6), Pristavu (libero) oraz Trica (6), Sobo (2), Stanciu (2), Radu i Miclea-Grigoruta (2)
Bułgaria: Nenowa (5), Zarkowa (4), Janewa (19), Wasiljewa (15), Filipowa S. (10), Nikołowa (4), Filipowa M. (libero) oraz Karakaszewa i Rabadżiewa

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Europejskiej kobiet po 2. kolejce spotkań


W rozgrywkach Ligi Europejskiej po raz pierwszy zadebiutowały siatkarki z Izraela. Nic więc dziwnego w tym, że chciały pokazać się przed własną publicznością z jak najlepszej strony. Debiut wypadł po ich myśli. W pierwszym meczu pokonały reprezentację Grecji 3:1 na oczach 1200 widzów w nowej hali w Ra’anana. Pierwszy set padł łupem gospodyń, jednak w drugim młody grecki zespół odzyskał wiarę we własne siły i zdołał odrobić straty. Niemały w tym udział miała Sofia Kosma, która w całym spotkaniu zdobyła 11 punktów.

W trzecim secie gospodynie znów uzyskały kontrolę nad spotkaniem, świetnie spisywała się Tatiana Artmenko. Wspomagały ją kapitan zespołu Izraela Tatjana Frage-Gerber, oraz urodzona w Rosji Anna Velikiy i gospodynie wygrały również czwarta partię wygrywając cały mecz 3:1. Warto zaznaczyć, że zespół z Izraela wystąpił bez swoich dwóch podstawowych zawodniczek, które grały w majowych kwalifikacjach do mistrzostw Europy – Aliony Cherkez i Jekateriny Podelinski. Tę ostatnią zastąpiła Ron Ponte i doskonale wywiązała się ze swojej roli.

Izrael – Grecja 3:1
(25:20, 19:25, 25:16, 25:19)

Składy zespołów:
Izrael: Frage-Gerber (13), Velikiy (14), Volivach (8), Vysotski (10), Ponte (3), Artmenko (19), Zinobar (libero) oraz Haim (1) i Arazi (1)
Grecja: Kyriakidou (16), Koutouxidou (3), Tzanakaki (9), Kosma (11), Tsima (4), Chantava (3), Karagkouni (libero) oraz Ivanova (6), Christodoulou i Gkiouzeli (1)


Od zwycięstwa tegoroczną Ligę Europejską rozpoczęły Turczynki. Siatkarki znad Bosforu w pierwszej partii zmiażdżyły reprezentantki Hiszpanii, które w kolejnej odsłonie zdołały się podnieść wyrównując straty. O losach spotkania musiał rozstrzygnąć tie-break, w którym górą była Turcja.

Turczynki na początku spotkania zupełnie zaskoczyły rywalki i po chwili prowadziły już 6:0. Błędy Hiszpanek dawały gościom możliwość wyprowadzania skutecznych ataków ze skrzydeł i pierwszy set Turcja dość szybko zakończyła zwycięstwem do 14. W drugiej partii Hiszpanki jakby zapomniały, co się działo przed chwilą i kontrolowały przebieg gry. Ataki Mireyi Delgado i Milagros Collar dały im zwycięstwo w drugiej partii i stan meczu się wyrównał.

Trzeci set to znów popis skuteczności zespołu tureckiego, w ataku którego brylowała Uslupehlivan. Hiszpanki pogubiły się całkowicie i po świetnej grze w drugim secie tym razem zagrały tragicznie przegrywając do 16. Podniosły się jednak w kolejnej partii i głównie dzięki skutecznej grze Marisy Fernandez i Milagros Collar doprowadziły do tie-breaka. W ostatniej partii jednak to Turczynki były bardziej efektywne i rozstrzygnęły to spotkanie na swoją korzyść.

Jestem bardzo zadowolony, bowiem przyjechaliśmy tu z młodym składem, jednak jak widać grającym na przyzwoitym poziomie – mówił po meczu szkoleniowiec Turczynek, Alessandro Chiappini.Chcielibyśmy powtórzyć ten wynik jutro. Hiszpania zagrała na całkiem niezłym poziomie, ale… byliśmy lepsi.

Hiszpania – Turcja 2:3
(14:25, 25:21, 16:25, 25:19, 11:15)

Składy zespołów:
Hiszpania: Fernandez (17), Collar (20), Correa (7), Aranda (4), Sanchez (8), Sanchez Iglesias (1), Esteban (libero) oraz Gomez i Delgado (8)
Turcja: Uslupehlivan (15), Bal (12), Toksoy (11),Ozsoy (17), Boz (20), Karakoyun (2), Guresen (libero) oraz Dalbaler i Onur

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Europejskiej kobiet po 1. kolejce spotkań

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved