Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Liga Światowa: Serbia wygrywa bez straty seta

Liga Światowa: Serbia wygrywa bez straty seta

fot. archiwum

W meczu inaugurującym drugą kolejkę Ligi Światowej Francuzi na własnym terenie ulegli ekipie Serbii 0:3. Serbowie z kompletem punktów liderują tabeli grupy B. Drugie spotkanie "trójkolorowych" z reprezentacją Serbii w najbliższą sobotę.

Serbowie pozostają ekipą niezwyciężoną w tegorocznej edycji Ligi Światowej. W otwierającym drugą rundę rywalizacji podopieczni trenera Igora Kolakovicia bez większych problemów uporali się w trzech setach z zespołem „trójkolorowych". Oliver Kieffer i spółka byli w stanie stawić dzielny opór zespołowi gości jedynie w trzeciej partii, w pozostałych zaś wyraźnie ulegając rywalom. Na gwiazdę pierwszej wielkości kreowany jest Sasa Starović, który pod nieobecność Ivana Miljkovicia bardzo dobrze odnalazł się w roli pierwszego atakującego i imponuje skutecznością gry.

Już pierwszy set spotkania zapowiadał, że Bojan Janić i spółka pragną za wszelką cenę udowodnić, że błyskotliwa forma zaprezentowana w meczach z Chinami nie była wynikiem różnicy klas pomiędzy zespołami, a skutkiem wysokiej dyspozycji młodego i nieco eksperymentalnego zespołu. Serbowie od początku kontrolowali przebieg gry, wychodząc na pierwszą przerwę techniczną z w miarę bezpiecznym dwupunktowym prowadzeniem (6:8). Goście postawili na niebezpieczną, odrzucającą od siatki, nieco ryzykancką zagrywkę, która jednak w większości przypadków okazywała się skuteczną bronią przeciwko Francuzom. Przy stanie (7:11) po raz pierwszy o czas zdecydował się poprosić Phillippe Blain, próbując zatrzymać rozpędzoną serbską machinę i uspokoić nieco grę swoich podopiecznych. Gdy chwilę później Yannick Bazin zaserwował asa na (9:11) wydawało się, że „trójkolorowi" są w stanie jednak dogonić ekipę gości i wynik pozostaje sprawą otwartą. Jednak to Serbom dane było cieszyć się z prowadzenia na drugiej przerwie technicznej (14:16) i zwycięstwa w całej partii (25:21). Kluczem do sukcesu w pierwszym secie była doskonała gra blokiem „plavich’".

Druga partia spotkania także przebiegała pod dyktando Serbów. Przy porównywalnej grze w ataku o powodzeniu akcji decydowały niuanse, a w tych górą okazywali się właśnie goście. Podobnie jak w pierwszym secie na pierwszej przerwie technicznej z prowadzenie mogli cieszyć się podopieczni trenera Igora Kolakovicia (6:8), a zwycięstwo w trzech partiach stawało się coraz bardziej realne. Po wznowieniu gry asa zaserwował Nikola Kovacević, a Serbowie odskoczyli już Francuzom na trzy „oczka". Przy stanie (7:12) o czas poprosił wyraźnie już poirytowany szkoleniowiec „trójkolorowych", mimo to gra jego podopiecznych wciąż się nie układała, czuć było także wyraźnie absencję Antonina Rouzier. Gospodarze uruchomili w końcu grę blokiem pod koniec partii, ale było już za późno, by osiągnąć dobry rezultat. Druga partia zakończyła się wynikiem (23:25), a seta efektownie w swoim stylu zakończył Starović.



Trzecia, i jak się miało okazać, ostatnia partia spotkania, dostarczyła najwięcej emocji i stała na wysokim poziomie. Początkowo miała niemalże identyczny przebieg, jak pierwszy i drugi set, włącznie z dwupunktowym prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej (6:8) oraz szybko wzrastającą przewagą Serbii po wznowieniu gry. Przy stanie 9:12 o czas poprosił wyraźnie zdenerwowany Philippe Blain, tym razem jednak słowa trenera padły na podatny grunt i Francuzi zaczęli grać kombinacyjnie, skutecznie zaczął także funkcjonować blok „trójkolorowych". Na efekty nie trzeba było czekać długo. Przy stanie (13:13) gospodarze doprowadzili do wyrównania, jednak Serbowie świetnie grali w obronie i to im dane było cieszyć się z prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (14:16). Do stanu (16:16) i ponownego wyrównania doprowadził pięknym asem serwisowym Oliver Kieffer, który swoim zagraniem dodał skrzydeł całemu zespołowi. Jean Philippe Sol wbił siatkarskiego „gwoździa" na (17:16) a kropkę nad przysłowiowym „i" postawił nierównie dziś spisujący się, ale bardzo młody i perspektywiczny Earvin Ngapeth, doprowadzając do stanu :18:16. Serbowie postawili jednak na agresywny atak i heroiczną wręcz grę w obronie i szybko odzyskali kontrolę nad przebiegiem gry, doprowadzając do stanu (21:22) i obejmując ponownie prowadzenie. Coraz słabiej spisywał się także na parkiecie Ngapeth, ostatecznie zastąpiony przez Rowlandsona. Ostatecznie Serbowie wykorzystali pierwszą piłkę meczową i zakończyli trzeciego seta przy stanie (23:25), zwyciężając całe spotkanie (0:3) i tym samym zdecydowanie ugruntowując swoją pozycję lidera grupy B.

Po meczu powiedzieli:

Igor Kolaković, trener Serbii: Dziś zagraliśmy zespołowo, by wygrać to spotkanie dzięki agresywnej grze blokiem i dobrej defensywie, to wszystko zapewniło nam dobry wynik w Lyonie. Szanujemy naszych rywali a naszym następnym celem jest zwycięstwo w Grenoble.

Philippe Blain, trener Francji: Serbia była w stanie lepiej od nas zachować balans gry. Czasami jesteśmy w stanie grać na wysokim poziomie, ale tylko momentami. Dziś musieliśmy obyć się bez Antonina Rouzier i przy błędach, które popełnialiśmy, było ciężko nawiązać grę z przeciwnikami.

Oliver Kieffer, kapitan Francji: Przegraliśmy z serbskim zespołem, który grał niemalże bezbłędnie. Natomiast my popełniliśmy zbyt wiele pomyłek w kluczowych momentach spotkania. Potrzebujemy zwycięstwa w sobotę, potrzebujemy być bardziej pewni siebie. Jest ciężko, nie jesteśmy aż tak daleko od dobrej dyspozycji, ale wynik tego jeszcze nie odzwierciedla.

Bojan Janić, kapitan Serbii: Dla nas to było bardzo ważne zwycięstwo. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu pokonania Francji. Kontrolowaliśmy przebieg gry, mając na parkiecie młody zespół i zagraliśmy dobry mecz. Jesteśmy teraz bardziej pewni swojej gry i chcemy to utrzymać na następne czekające nas spotkania.

Francja- Serbia 0:3
(21:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Francja: Bazin (2), Vadeleux (4), Ngapeth (14), Samica (10), Marechal (8), Kieffer (6), Henno (libero) oraz Toniutti, Sol (3) i Rowlandson
Serbia: Kovacević (12), Janić (8), Petković (2), Stanković (7), Starović (19), Podrascanin (4), Rosić (libero) oraz Terzić, Mitić, Atanasijević i Petrović (4)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki grupy B Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved