Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Piotr Gruszka: Graliśmy zbyt prosto

Piotr Gruszka: Graliśmy zbyt prosto

fot. archiwum

- Nie mieliśmy argumentów, żeby czymś zaskoczyć rywali na siatce. Grozer rozegrał dobre zawody, ale nie skupiajmy się na Grozerze, bo on swoje będzie robił, ale inne akcje też mieli dobre - ocenia pierwszy mecz w LŚ kapitan reprezentacji Piotr Gruszka.

Zgodzę się, że ta gra była momentami prosta. Nie mieliśmy argumentów, żeby czymś zaskoczyć rywali na siatce. Grozer rozegrał dobre zawody, ale nie skupiajmy się na Grozerze, bo on swoje będzie robił, ale inne akcje też mieli dobre. Zarówno na lewym skrzydle, jak i środkowi prawie wszystko kończyli. My środkiem graliśmy faktycznie mało. Nawet jeśli mieliśmy trochę złe przyjęcie, to nie było to później nadrabiane przez wystawę i to samo z atakiem. Nie współgraliśmy jako zespół – ocenił zaraz po spotkaniu z Niemcami kapitan biało-czerwonych, Piotr Gruszka.To był pierwszy mecz o stawkę, graliśmy nieregularnie, nie mieliśmy swojego rytmu. Mam nadzieję, że w niedzielę ten mecz będzie wyglądał o wiele lepiej. Przede wszystkim powinniśmy wyjść z większa pewnością tego, co mamy robić na boisku.

Widać, że grali swoim rytmem i to wszystko mieli poukładane. Musimy się jednak skupić na sobie i najważniejsze, żebyśmy my ten rytm odnaleźli. Gdy nam troszeczkę odskoczyli, to nie szukaliśmy rozwiązania na siatce. Ataki z szóstej strefy mieliśmy niemal cały czas na czystej siatce i nie wiem, czemu nie wykorzystywaliśmy tego częściej. Musimy wyciągnąć wnioski, bo graliśmy ten mecz zbyt prosto – twierdzi atakujący reprezentacji Polski.

Polacy mieli jednak w sobotnim meczu okresy dobrej gry. Później jednak przychodziło gwałtowne załamanie i nasi reprezentanci tracili kilka punktów z rzędu. – To właśnie ta nieregularność. Były elementy, które w pewnym momencie funkcjonowały, później już nie. Niemcy kończyli bardzo dużo piłek z kontrataku, atakując na czysto w nasze boisko – zgodził się Piotr Gruszka. – Momentami graliśmy dobrze, a potem w jednym ustawieniu traciliśmy kilka punktów. Mamy zespół, który może lepiej blokować i co za tym idzie kontratakować.



W sobotę nie mógł wystąpić Łukasz Żygadło, który narzeka na uraz. Trener Daniel Castellani nie miał więc żadnego manewru na pozycji rozgrywającego, co wpłynęło na dość szybkie rozszyfrowanie gry przez rywali. – Tak naprawdę do końca nie wiadomo, co mu jest. Ma jakiś problem z nogą w okolicach kostki i ma problemy z poruszaniem się, a co dopiero ze skakaniem. Masażyści robią wszystko co możliwe, żeby normalnie funkcjonował, jednak nie był na tyle sprawny, żeby zagrać. Mam nadzieję, że po nocy będzie mógł już w niedzielę zagrać, bo przydałaby się zmiana na rozegraniu, żeby czasem zmienić rytm gry. Mam nadzieję, że w niedzielę Łukasz będzie się już lepiej czuł i nie jest to nic groźnego – stwierdził Gruszka na antenie Polsatu Sport.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved