Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Liga Europejska: Rumunia i Portugalia liderami grup

Liga Europejska: Rumunia i Portugalia liderami grup

fot. archiwum

Na zakończenie inauguracyjnego weekendu rywalizacji w Lidze Europejskiej w grupie A niespodzianka - siatkarze Wielkiej Brytanii pokonali Słowację. W grupie B drugie zwycięstwo odniosła Portugalia. Grupom przewodzą reprezentacje Rumunii oraz Portugalii.

Grupa A
Wielka Brytania już na początku przejęła inicjatywę, dzięki solidnej grze w bloku oraz mocnym zagrywkom. Na pierwszej przerwie technicznej ekipa trenera Brokkinga prowadziła trzema punktami (8:5). Dwa autowe ataki Martina Sopko zwiększyły ten dystans do pięciu oczek (11:6). Słowacy w żaden sposób nie mogli sforsować bloku rywali, w którym błyszczał Jason Haldane. Przy prowadzeniu brytyjskiego zespołu 18:11 wydawało się, że wynik seta jest przesądzony. Słowacy jednak powoli, ale systematycznie odrabiali straty, wykorzystując brak skuteczności w ataku rywali. Czasy brane przez brytyjskiego szkoleniowca nie przynosiły rezultatów i w efekcie, po asie serwisowym Bencza, z ogromnej przewagi ekipy z Wysp pozostał zaledwie punkcik (23:22). Nadzieje Słowacji przerwała jednak zepsuta przez Bencza zagrywka, która dała Brytyjczykom piłkę setową. Okazji nie zmarnował Mark Plotyczer (25:23).

W drugiej partii do pierwszej przerwy technicznej wrzała walka punkt za punkt. Skuteczny atak Plotyczera oraz „czapa" Andrew Bensona sprawiły, że Wielka Brytania odskoczyła na dwa oczka (11:9). Brytyjczycy przejęli kontrolę. W ataku świetnie radzili sobie Pink wraz z Haldane’m. Na drugiej przerwie technicznej brytyjski zespół miał przewagę czterech punktów (16:12). Słowacy nieustannie czynili wysiłki, by zniwelować straty, lecz na próżno. W końcówce w obu zespołach panowała nerwowa atmosfera, co powodowało błędy. Brytyjczycy zwyciężyli 25:21, po zepsutej przez Jozefa Piovarciego zagrywce.

Początek trzecie partii był podobny do pierwszej – prowadzenie szybko objęła Wielka Brytania. Ponownie najgroźniejszą bronią Brytyjczyków był blok oraz zagrywka. Słowacy wzmocnili zagrywkę, w ataku nie zawodził Sopko i zaowocowało to uzyskaniem remisu 15:15. W brytyjskim bloku przypomniał o sobie Benson, po czym zawodnicy Brokkinga błyskawicznie oddalili się na trzy oczka (19:16, 21:18). Słowacy nie rezygnowali. Korzystając z błędów przeciwników, po raz kolejny doprowadzili do wyrównania (22:22). Nie wykorzystali jednak szansy. Błędy Divisa i Sopko przechyliły szalę zwycięstwa na stronę Brytyjczyków.



Wielka Brytania – Słowacja 3:0
(25:23, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Wielka Brytania: Plotyczer (12), McGivern (7), Pink (10), Haldane (1), O’Malley (1), Benson (9), Hunter (libero) oraz Bennett, Bakare, Miller i Pipes
Słowacja: Bencz (19), Piovarci (4), Sopko (6), Zatko (1), Divis (7), Kubs (libero) oraz Jakubov (5), Holly (3) i Machałović

Powiedzieli po meczu:
Harry Brokking, trener Wielkiej Brytanii: Bardzo cieszę się z wygranej. W pierwszym meczu w trudnych momentach moi, młodzi zawodnicy popełniali błędy, wiec dziś skorzystałem z bardziej doświadczonych siatkarzy. Współpraca między rozgrywającym (O’Malley) a atakującym (Haldane) jest bardzo owocna. Dziś poczyniliśmy znaczny krok naprzód. Teraz czas na kolejny poziom. Uczymy się wytrzymywać presję w krytycznych momentach. To ważny element rozwoju drużyny. Dzięki temu odniesiemy więcej zwycięstw.

Emanuele Zanini, trener Słowacji: Wielka Brytania zagrała na znacznie wyższym poziomie niż we wczorajszym spotkaniu. Sprawiali nam wiele kłopotów swą zagrywką i stąd nasze kłopoty w pierwszej partii. Nie jestem zadowolony z postawy mojej drużyny, myślę, że niektórzy młodzi siatkarze zaprzepaścili szansę pokazania, że mają charakter i potrafią walczyć. Po tym meczu wiem nieco więcej o obecnej formie moich zawodników. Tydzień temu Ci sami siatkarze pokazali siłę w ataku i zagrywce. To tkwi cały czas w ich świadomości.

Ben Pipes, kapitan Wielkiej Brytanii: Przez ostatnie trzy tygodnie ciężko pracowaliśmy na to zwycięstwo. Myślę, że wszyscy włożyli maksimum zaangażowania i poświęcenia w grę, toteż w pełni zasłużyliśmy na wygraną. Dobrze sprawował się nasz blok, co dodawało nam pewności siebie w innych elementach gry.

Lukas Divis, kapitan reprezentacji Słowacji: Dziś był kompletnie inny mecz. Wielka Brytania dokonała korzystnych zmian w składzie. Znacznie lepiej grała zagrywką. Ciężko było nam dotrzymać im kroku – graliśmy zdecydowanie gorzej, a nasza zagrywka nie stanowiła dla nich żadnego zagrożenia.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy A


Grupa B

W grupie B obyło się bez niespodzianki. Mimo, że Turcy płonęli chęcią odwetu za wczorajszą porażkę i w pierwszej partii bliscy byli zwycięstwa, ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. Zaczęło się udanie dla gospodarzy. Szybko zbudowali prowadzenie i utrzymali je do pierwszej przerwy technicznej (5:2, 8:6). Portugalia nie była zadowolona z takiego obrotu sprawy. Zawodnicy zaczęli ryzykować w polu zagrywki, czego rezultatem była spora liczba błędów. Na drugiej przerwie technicznej ekipa znad Bosforu miała trzypunktową przewagę (16:13). Tureccy zawodnicy całkowicie kontrolowali sytuację na boisk. Przy tureckim prowadzeniu 23:19 portugalski trener Diaz poprosił o drugi czas. Jak się okazało było to korzystne posunięcie. Portugalczycy złapali właściwy rytm gry, natomiast ekipa Turcji trwała w zastoju. W efekcie siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego zdołali rozstrzygnąć zaciętą końcówkę na swą korzyść (29:27).

Druga partia miała już zupełnie inny przebieg. Inicjatywę od początku przejęli Portugalczycy. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6. Gospodarze usiłowali dogonić solidnie grających rywali. Wysiłki Burutaya Subasi, który był najjaśniejszym punktem tureckiej drużyny na niewiele się zdały. Portugalia zwyciężyła 25:21 i prowadziła już 2:0.

W trzecim secie Turcy wyraźne stracili chęć do walki. Portugalscy siatkarze nieprzerwanie dyktowali warunki. Wprawdzie w drugiej części seta gospodarze, pod przywództwem Serhata Coskuna , rzucili się do walki, jednak było już za późno na jakąkolwiek rewolucję wyniku. Portugalia spokojnie wygrała 25:20.

Turcja – Portugalia 0:3
(27:29, 21:25, 20:25)

Składy zespołów:
Turcja: Subasi (8), Pezuk (4), Tanik (9), Coskun (14), Aksoy (4), Batur (8), Kilic (libero) oraz Kirici i Karaagac (1)
Portugalia: Cruz (5), Lopes (1), Casas (9), Ferreira (16), Liborio (4), Pereira (7), Teixeira (libero) oraz Siqueira, Martins i Pinto

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy B

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved