Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Reprezentacja Niemiec lepsza od Polaków na inaugurację LŚ

Reprezentacja Niemiec lepsza od Polaków na inaugurację LŚ

fot. archiwum

W pierwszym meczu Ligi Światowej 2010 reprezentacja Polski po czterech setach musiała uznać wyższość ekipy Raula Lozano. Mistrzowie Europy byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka, jednak w decydujących momentach więcej zimnej krwi wykazali Niemcy.

Spotkanie w polu serwisowym rozpoczął Bartosz Kurek. Przy dobrej zagrywce naszego przyjmującego rywale nie wyprowadzili skutecznej akcji w ataku, co w kontrataku wykorzystał Michał Ruciak. Jednak błąd serwisowy Kurka szybko doprowadził do wyrównania, pierwszy punkt samodzielnie Niemcy zdobyli już w kolejnej akcji, po zagraniu Maxa Günthöra z prawego ataku (2:1). Niewykorzystana przez biało- czerwonych kontra (Ruciak zaatakował w aut), w połączeniu z asem serwisowym Grozera dały gospodarzom dwupunktowe prowadzenie. Dystans został zniwelowany, już we wstępnej fazie partii, kiedy taktyczna zagrywka Grzegorza Łomacza zaskoczyła środkowego reprezentacji Niemiec dając czwarty punkt podopiecznym trenera Castellaniego (4:4). Kolejne błędy własne Niemców oraz skuteczne zagrania naszego atakującego dały Polakom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po czasie siatkarze Raula Lozano ponownie przystąpili do odrabiania strat, najpierw piłkę w aut posłał Marcin Możdżonek, następnie swojego ataku nie skończył Piotr Gruszka, a kontrę skutecznie wykorzystał Schwarz (9:9). Od tego momentu toczyła się wyrównana gra z wymianą punkt za punkt. Biało-czerwoni po kilku akcjach odzyskali prowadzenie była to jednak zasługa rywali. 11. punkt Polsce dał błąd serwisowy Schwarza, a kolejne oczko na swoim koncie nasi reprezentanci zapisali po autowym zagraniu Roberta Kromma (12:10). Reagując na łatwo oddawane punkty przez swoich podopiecznych Raul Lozano poprosił o czas, przerwa przyniosła pożądany skutek, dobra postawa w ataku duetu Kromm-Grozer, doprowadziła do kolejnego remisu w spotkaniu (14:14). Nerwowa gra gospodarzy i coraz lepsza zagrywka Polaków pozwoliły biało-czerwonym odzyskać prowadzenie – na tym etapie seta kadrowicze Castellaniego mieli już trzypunktową przewagę. W decydującej fazie partii Niemcy podjęli jeszcze kolejne próby doprowadzenia do wyrównania, po efektownym ataku Grozera z prawego skrzydła było 20:22. Grając pewnie Polacy nie pozwolili na odebranie sobie przewagi, otrzymując szansę na zakończenie seta przy prowadzeniu 24:21. Nieporozumienie w szeregach naszej reprezentacji oraz zablokowany atak Piotra Gruszki zapowiadały nerwową końcówkę partii (23:24). Jednak już w kolejnej akcji mistrzowie Europy potwierdzili swoją dobrą dyspozycję, kończąc akcję w ataku zapisali na swoim koncie 25. punkt.

Początek drugiego seta to dość nerwowa gra Polaków. W pierwszych akcjach prawidłowo funkcjonował biało-czerwony blok, pojawiły się jednak pierwsze problemy z przyjęciem niemieckiej zagrywki. Kolejne silne serwisy Grozera utrudniły polskim siatkarzom wyprowadzenie skutecznych akcji w ataku, co bezlitośnie w kontrach wykorzystywali rywale. Na tym etapie partii najjaśniejszą postacią w drużynie Lozano był Grozer. Po kolejnym nieskończonym ataku Michała Ruciaka, przy prowadzeniu rywali 5:2, polski szkoleniowiec poprosił o czas. Obraz gry naszego zespołu nie uległ zmianie, po przerwie Polacy zdobyli tylko jeden punkt, podczas gdy Niemcy na swoim punkcie zapisali kolejne cztery oczka (9:3). W ucieczce z pechowego dla naszej drużyny ustawienia (z Robertem Krommem na zagrywce) pomógł efektowny atak Bartosza Kurka. Na tym etapie partii Daniel Castellani miał już wykorzystane dwie przerwy na żądanie, jedyną formą dekoncentracji rywala, jaka pozostała naszemu szkoleniowcowi była możliwość przeprowadzania zmian. Polacy po raz kolejny przystąpili do systematycznego odrabiania strat. Mimo że dystans był spory (Niemcy prowadzili 10:6), nie była to przewaga, której nie można zniwelować. Zablokowane zagranie Sebastiana Schwarza oraz skuteczna gra na siatce Patryka Czarnowskiego zmniejszyły różnicę do trzech punktów. Punktowa zagrywka Bartosza Kurka w kolejnej akcji otworzyła szanse na zwycięstwo w tej partii (13:11). Jednak zamiast wyrównać czy też odzyskać prowadzenie Polacy pozwolili Niemcom na kontynuację dobrej passy. Kolejnych ataków nie kończyli Gruszka z Ruciakiem, co bezwzględnie wykorzystywali Kromm i Grozer, przywracając swojej drużynie kilkupunktową przewagę (18:13). Mimo sporej różnicy w decydującej fazie seta, Polacy ambitnie walczyli o każdą piłkę, a 17. punkt biało-czerwonym dał atak na podwójnym bloku Piotra Gruszki (20:17). Kolejne zagrania Grozera, którego polski blok nie był w stanie zatrzymać, pozwoliły Niemcom na spokojną grę w końcówce seta (22:17). Autowy atak Patryka Czarnowskiego dał gospodarzom pierwszą piłkę setową, otrzymaną szansę wykorzystał Robert Kromm. Niemcy wygrali 25:18, wyrównując stan spotkania (1:1).

Odsłonę trzecią od prowadzenia również rozpoczęli podopieczni Raula Lozano, w początkowej fazie seta zaczął funkcjonować polski blok. Przy prowadzeniu 4:3 gospodarzy po raz pierwszy w spotkaniu zatrzymany został Grozer przez podwójny blok Możdżonka i Ruciaka. W odpowiedzi na akcję Polaków podobnym zagraniem popisali się Niemcy, powstrzymując atak Bartosza Kurka, co, przy wcześniejszym punkcie zdobytym w kontrataku, dało gospodarzom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Polacy po raz kolejny zmuszeni byli nadrabiać wynik, systematyczne odzyskiwanie po 2 punkty w kolejnych ustawieniach niwelowane było przez proste błędy siatkarzy Castellaniego. Momentem przełomowym był kolejny punktowy blok duetu Możdżonek-Ruciak, którzy po raz kolejny powstrzymali najskuteczniejszego zawodnika w tym spotkaniu- György’a Grozera (14:12). Dobra zagrywka Patryka Czarnowskiego, uniemożliwiła wyprowadzenie akcji w ataku rywalom, co skutecznie na siatce wykorzystywali Kurek z Ruciakiem (15:15). Pierwsze prowadzenie w partii Polska uzyskała po efektownym ataku Jakuba Jarosza, który zmienił Piotra Gruszkę. Decydujący etap partii to kolejne błędy naszych reprezentantów, w tym błąd ustawienia dający Niemcom 19. punkt, przy 17 oczkach biało-czerwonych. Zagranie Bartosza Kurka, z lewego ataku w siatkę, wywołało kolejna zmianę w szeregach naszej drużyny – trener Castellani w miejsce Kurka wprowadził Zbigniewa Bartmana. Końcówka partii to punktowe zagrania nowo wprowadzonego przyjmującego i próby przywrócenia szans na zwycięstwo. Na tablicy wyników kolejno pojawiały się wyniki 22:19, 23:20, 24:21. Ostatecznie seta dobrym atakiem zakończył Schwarz (25:22), przybliżając swoją drużynę do wygranej w całym spotkaniu.

Zablokowany atak Bartosza Kurka pozwolił gospodarzom zapisać pierwszy punkt na swoim koncie w secie trzecim (1:0). Polacy wyciągnęli odpowiednie wnioski po wcześniejszym secie i nie popełniali błędów własnych. Już od pierwszych akcji toczyła się wyrównana gra punkt za punkt. Na tym etapie partii żadna z ekip nie uzyskała choćby dwupunktowego prowadzenia. W polskiej drużynie na boisku pozostał Jakub Jarosz, wrócił natomiast Bartosz Kurek. Po pierwszej przerwie technicznej obraz spotkania uległ zmianie, przy dość nierównej grze obu drużyn lepiej zaprezentowali się Niemcy, którzy po ataku Günthöra i zagraniu Jarosza w antenkę, mogli cieszyć się z przewagi 14:12. Kolejne punktowe akcje w ataku przeplatały popełniane na zagrywce błędy, co na kolejnej przerwie technicznej dało drużynie Lozano prowadzenie 16:14. Wydawało się, że as serwisowy Grozera (17:14) zapewnił Niemcom bezpieczną przewagę, którą doprowadzą do końca partii i meczu, jednak biało-czerwoni po raz kolejny wrócili do gry. Po przerwie, o którą poprosił Daniel Castellani, nasza reprezentacja zmniejszyła dystans do jednego punktu (17:18). Następnie niezwykle emocjonująca, najdłuższa akcja spotkania zakończona atakiem Michała Ruciaka doprowadziła do wyrównania. Zapowiadała się nerwowa końcówka z szansą na tie break. Po niemieckiej stronie dobrze w ataku radzili sobie Grozer z Günthörem, w naszej drużynie statystyki skuteczności "poprawiali" sobie Ruciak z Kurkiem (23:23). Po zagraniu Marcusa Böhme Niemcy w górze mieli piłkę meczową, jednak w tak ważnym momencie w aut zaatakował  Grozer. Niemiec otrzymał jednak kolejną szansę na zakończenie meczu, której już nie zmarnował. Niemcy pokonali Polskę 26:24, wygrywając w pierwszym meczu 3:1.



Niemcy – Polska 3:1
(23:25, 25:18, 25:22, 26:24)

Składy zespołów:
Niemcy: Schwarz (9) Böhme (6), Kromm (16), Günthör (8), Steuerwald (3), Grozer (32), Tille (libero) oraz Kaliberda (3), Schöps i Rieke
Polska: Gruszka (8), Kurek (14), Ruciak (12), Czarnowski (6), Możdżonek (10), Łomacz (1), Gacek (libero) oraz Jarosz (9), Bartman (3), Mika i Kłos

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved