Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Rywale Polaków w LŚ 2010 – Argentyna

Rywale Polaków w LŚ 2010 – Argentyna

fot. archiwum

Podczas drugiego weekendu Ligi Światowej Patryk Czarnowski i koledzy udadzą się do Argentyny. Spotkania z rodakami Daniela Castellaniego na pewno nie będą łatwe. Siatkarze z Ameryki Południowej z roku na rok robią postępy.

Na początek trochę historii…

Początek oficjalnych występów siatkarskiej reprezentacji Argentyny na arenie międzynarodowej sięga lat 50 ubiegłego wieku, kiedy to pojawiła się na mistrzostwach Ameryki Południowej w Rio de Janeiro w 1951 roku zajmując czwarte miejsce. Dziewięć lat później argentyńscy siatkarze zadebiutowali na MŚ zajmując w Rio de Janeiro piętnastą pozycję. Najlepszym jak dotąd mundialowym osiągnięciem tej reprezentacji jest brązowy medal z Buenos Aires zdobyty w 1982 roku. Na ostatnich mistrzostwach w Japonii zajęła trzynastą pozycję. Argentyńczycy mają też na swoim koncie występy na Igrzyskach Olimpijskich, gdzie ich największym sukcesem był brązowy medal w Seulu w 1988 roku, debiut na tej imprezie miał jednak miejsce cztery lata wcześniej w Los Angeles, gdzie zajęli szóstą pozycję. Warte odnotowania jest także czwarte miejsce z Sydney i piąte z Aten. Do ostatnich igrzysk w Pekinie Argentyna się nie zakwalifikowała. Po stronie sukcesów można też zapisać Argentyńczykom drugie miejsce w tegorocznym Pan American Cup, kiedy to przegrali w finale z Mistrzami Olimpijskimi- USA.

Liga Światowa…

Swoją przygodę z Ligą Światową Argentyna rozpoczęła w 1996 roku zajmując wtedy siódme miejsce. W debiucie rywalami albicelestes w fazie grupowej były ekipy Brazylii, Kuby i Hiszpanii. Od tego momentu zespół ten nie wystąpił w zaledwie trzech edycjach tych rozgrywek. Były to lata 2003-2004 i 2008. Można śmiało powiedzieć, że nie odgrywał w tych rozgrywkach zbyt poważnej roli. Średnio zajmował w nich miejsca pod koniec pierwszej dziesiątki, a w latach 2001 i 2007 nawet poza nią. W 1999 roku Argentyna po raz pierwszy została gospodarzem Final Six. W swoim kraju nie spisała się jednak najlepiej zajmując szóste miejsce. W grupie podczas turnieju finałowego zmierzyła się z niezwykle silnymi Włochami i Brazylią przegrywając oba mecze i nie awansując tym samym do półfinału. Najlepszymi obok tego z 1999 roku startami w Word League reprezentacji kraju z Ameryki Południowej były edycje z roku 2006 i 2009. W pierwszej z nich zajęła szóste miejsce rywalizując w fazie grupowej z Brazylią, Finlandią i Portugalią i okazując się słabszym tylko od późniejszych mistrzów Świata, ale drugie miejsce i tak nie dało im awansu do turnieju finałowego. W ubiegłym roku Luciano de Cecco i spółka zanotowali swój najlepszy występ w historii zajmując piąte miejsce. W grupie ich przeciwnikami byli mający już awans z racji organizowania Final Six Serbowie oraz Francja i Korea Południowa. Najlepsi w grupie okazali się Serbowie, co pozwoliło też cieszyć się z wyjazdu do Belgradu drugiej ekipie w tabeli, a okazali się nią właśnie Argentyńczycy. Nie zawojowali wprawdzie Serbii, bowiem zajęli piąte miejsce przegrywając z Brazylią i Kubą, ale ta edycja "Światówki" pokazała, że z tą reprezentacją należy się liczyć. Tegoroczna edycja Ligi Światowej będzie dla albicelestess jednym wielkim eksperymentem. Argentyna po raz kolejny będzie organizatorem turnieju finałowego i tym samym ma w nim już pewny udział. Trener Javier Weber postanowił dać szansę wykazać się i nabierać doświadczenia młodziutkim zawodnikom jak Nicolas Uriarte czy Sebastian Sole.

Zwykle byliśmy górą, czyli boje polsko-argentyńskie w XXI wieku…

W tegorocznej edycji Word League los skojarzył ze sobą reprezentacje Polski i Argentyny. Nie będą to jednak pierwsze mecze pomiędzy tymi reprezentacjami w świeżo rozpoczętym XXI wieku. Obie drużyny biorąc pod uwagę tylko Ligę Światową, Mistrzostwa Świata i Igrzyska Olimpijskie grały już ze sobą kilkanaście razy. I należy z zadowoleniem stwierdzić, że zazwyczaj to nasza reprezentacja była górą. Jedynie dwa razy Argentyna okazała się lepsza na tego typu imprezach, a mianowicie podczas Ligi Światowej 2002, kiedy to na własnym parkiecie pokonała polskich siatkarzy dwukrotnie po 3:0, ale już podczas spotkań rozgrywanych w Polsce to nasi kadrowicze dwa razy okazali się lepsi wygrywając 3:1 i 3:0. W ostatecznym rozrachunku zajęli oni w grupie trzecie miejsce będąc wyprzedzonym przez Polskę. Podczas fazy grupowej "Światówki" obie reprezentacje spotkały się jeszcze dwukrotnie. Było to w roku 2005 i 2007. W tym pierwszym na własnym terenie Polacy wygrali dwukrotnie w stosunku 3:1, natomiast na wyjeździe pierwszy mecz rozstrzygnęli na swoją korzyść w trzech setach, ale za to w drugim stoczyli morderczy bój. Do zwycięstwa potrzebowali bowiem, aż pięciu setów. Mimo, iż prowadzili już 2:0 pozwolili albicelestess doprowadzić do tie-breaka, ale tego seta i tym samym cały mecz już wygrali. Dwa lata później podczas spotkań wyjazdowych Polacy pozwolili wygrać argentyńskim siatkarzom tylko jednego seta, w pierwszym spotkaniu. W drugim już triumfowali do zera. Podobnie rzecz się miała podczas meczów w Polsce. Różnica polegała na tym, że seta straciliśmy podczas drugiego meczu. Z Argentyną spotykaliśmy się jednak nie tylko podczas Word League, ale chociażby Igrzysk Olimpijskich. Wytrawni kibice na pewno pamiętają mecz z Aten w 2004 roku, który był jedną wielką wojną. Zakończyła się ona po niesamowitym tie-breaku, który Polacy wygrali 20:18. Polska i Argentyna zagrały ze sobą również podczas ostatnich Mistrzostw Świata w Japonii. Oczywiście górą byli podopieczni – notabene Argentyńczyka – Raula Lozano, którzy nie oddali rywalom nawet seta. Passa zwycięstw nad krajem z Ameryki Południowej jest jak widać imponująca. Czy uda się ją podtrzymać? Nie będzie to na pewno łatwe. Argentyna jest zaliczana do typowych średniaków, ale na pewno nie należy jej lekceważyć. Jest to młody zespół, któremu jak się da rozegrać, to potem może być spory problem z jego zatrzymaniem. Trener Weber ma w swoim składzie naprawdę niezłych zawodników, chociażby takich jak doświadczony libero Pablo Meana czy wciąż młody, ale już doświadczony rozgrywający Luciano de Cecco. Nie należy zapominać też o Gustavo Scholtisie, czy Rodrigo Quirodze, którzy potrafią naprawdę wiele. Na papierze to jednak nasi siatkarze są faworytami, ale czy znajdzie to swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? Nie bez znaczenia jest na pewno fakt, iż albicelestess grali już Pan American Cup, a także Copa Santa Fe Ciudad, która pokonując w finale Bułgarię wygrała ten turniej. Reprezentacja Polski dopiero rozpoczyna sezon i jak dotąd rozegrała tylko dwa spotkania z Francją. Czy to, iż argentyńska kadra ma za sobą więcej spotkań przeszkodzi polskiej reprezentacji? Przekonamy się o ty już niebawem.

Kto wystąpi, czyli skład Argentyny na LŚ 2010…



Rozgrywający:
Luciano De Cecco (Dinamo Yantar/RUS),
Demián González (UPCN Volley Club),
Nicolás Uriarte (Zinella Bologna/ITA)

Atakujący:
Lucas Chávez (Guaynabo Mets/PTR),
Federico Pereyra (Drean Bolivar),
Gustavo Scholtis (Polideportivo Carlos Paz)

Środkowi:
Gabriel Arroyo (Drean Bolivar),
Martín Blanco Costa (La Union de Formosa),
Sebastián Solé (Rosario Sonder Club),
Alejandro Spajic (Drean Bolivar),

Przyjmujący:

Cristian Poglajen (Villa María Club),
Rodrigo Quiroga (Tonno Callipo Vibo Valentia),
Lucas Ocampo (Zinella Bologna/ITA),
Facundo Conte (Zinella Bologna/ITA),
Guillermo García (Drean Bolivar),
Gastón Giani (Tigre Volley Club),
Javier Filardi (Drean Bolivar)

Libero:
Alexis González (Tours Francia Club/FRA),
Pablo Meana (Drean Bolivar)

Zobacz również:
Rywale Polaków w LŚ- Niemcy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved