Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Kadra na razie bez Michała Winiarskiego

Kadra na razie bez Michała Winiarskiego

fot. archiwum

Spotkania towarzyskie pomiędzy Polską i Francją wypadły na remis. Po pierwszym zwycięstwie w pięciu twardych setach, w drugim mocno zmieniona i odmłodzona kadra nie sprostała doświadczonym reprezentantom Francji, przegrywając do zera.

Francja zagrała w niedzielę w najmocniejszym na chwilę obecną składzie. W szeregach polskich siatkarzy zdecydowanie najsłabsze było przyjęcie, a bez tego i wyprowadzenie ataku stanowiło spory problem – tak grając, z doskonale przyjmującymi i broniącymi Francuzami nie mieliśmy szans. Brak podstawowych graczy był mocno widoczny.

Jednak nie wynik tak naprawdę w tych pojedynkach był ważny, tylko sprawdzenie jak największej ilości kadrowiczów, aby móc udanie wystartować w Lidze Światowej, w której zależy nam na dobrym występie i awansie do turnieju finałowego. W porównaniu z pierwszym starciem w hali na Podpromiu na parkiecie mogliśmy oglądać siatkarską młodzież. Grzegorz Łomacz, Jakub Jarosz, Karol Kłos, Łukasz Wiśniewski, Bartosz Kurek, Zbigniew Bartman i najbardziej doświadczony Piotr Gacek mogli zaprezentować stan swoich umiejętności wypełnionej po brzegi rzeszowskiej hali.

To jedyny czas na sprawdzenie większej ilości siatkarzy przed meczami już o stawkę, dlatego takie było założenie, że w tych dwóch sprawdzianach zagramy odmiennymi składami, wypadły one na remis. Jestem bardzo zadowolony z postawy i tego co prezentuje Patryk Czarnowski, wierzę, że będziemy z niego zadowoleni – powiedział nam trener reprezentacji Polski Daniel Castellani.



Mecze z Francją były jedynymi sprawdzianami dla reprezentacji Polski przed zbliżającą się Ligą Światową. – Myślę, że Francja to dobry rywal na zorientowanie się w jakim miejscu przygotowań jesteśmy. Gramy cały czas w składzie ruchomym, nie jest to łatwa sytuacja, ale niektórzy z nas muszą się podleczyć, inni złapać mały oddech – powiedział w rozmowie z nami libero biało-czerwonych Piotr Gacek.Czuję się dobrze, zawsze coś pobolewa, ale generalnie nie jest źle. Na odpoczynek nie ma co na razie liczyć, także skupiam się na ciężkiej pracy, jaką obecnie w Spale wykonujemy. Siłownia, odnowa, zajęcia na hali, teraz jest czas na bardzo wzmożony wysiłek – dodaje Gacek.

Na pierwsze mecze Ligi Światowej mistrzowie Europy wyruszają już w najbliższy czwartek. Inaugurację rozpoczynamy z drużyną narodową Niemiec (5-6 czerwca w Stuttgarcie, red.).

Pierwsze trzy tygodnie gramy na wyjazdach, także pomału zaczynamy myśleć o zbliżających się podróżach. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, w najmocniejszym składzie przyjdzie nam trenować i grać dopiero za jakiś czas. Jest nadzieja, że tym mocnym zestawieniem zmierzymy się z Kubą. Myślę, że to będzie największe wyzwanie dla nas i rywal, z którym możemy walczyć o zwycięstwo w grupie. Pamiętamy ich dobrze z ubiegłego roku, gdy zmierzyliśmy się z nimi w Japonii podczas Pucharu Mistrzów. Kubańczycy są niesamowici, ale jak życie dowodzi, wygrać można z każdym – powiedział nam środkowy drużyny trenera Daniela Castellaniego Marcin Możdżonek.

Marcin ostatnio boryka się z problemami kolan. – Dolegliwości dotyczą obu kolan, miałem prześwietlenia, jestem cały czas w trakcie zabiegów rehabilitacyjnych. Niestety jestem dużym facetem, masę i wzrost mam słuszny, kiedyś te przeciążenia musiały się odezwać, już w fazie półfinałowej PlusLigi grałem i walczyłem z bólem – mówi Marcin. – Jednak nie zamierzam narzekać, dobrze wiemy, że na razie na odpoczynek nie mamy co liczyć, jestem twardy i dam radę – śmieje się.

Po pierwszym spotkaniu z Francją na tygodniowy urlop udał się Michał Bąkiewicz. W drugim starciu z wicemistrzami Europy zabrakło także Łukasza Żygadło, Piotra Gruszki i Marcina Możdżonka, którzy dostali od trenera Castellaniego o jeden dzień więcej wolnego. Kolejną zbiórkę zaplanowano na poniedziałek wieczór oczywiście w Spale. – Nie ma z nami Michała Winiarskiego, który ma problem z kolanem, znowu mu spuchło i na razie miał zalecenie aby nic nie robić. We wtorek zbada go lekarz, wtedy zobaczymy jak wygląda sytuacja, ale nie wcześniej jak za tydzień zacznie skakać. Jest nadzieja, że zagra w Hawanie z Kubą – powiedział nam trener Castellani. – Problemy zdrowotne mamy, ale kto ich nie ma. Jednak nie są one tak poważne jak w ubiegłym sezonie, dlatego w ciągu 3-4 tygodni wszystko powinno wrócić do najlepszego stanu – dodał trener Castellani.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved