Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Walka o PlusLigę przenosi się na Pomorze

Walka o PlusLigę przenosi się na Pomorze

fot. archiwum

W barażach o PlusLigę rozegrano dotychczas dwa spotkania. Obydwa padły łupem prowadzonego przez Jana Sucha Jadaru Radom. Tym razem jednak zespołom przyjdzie mierzyć się w Gdańsku, gdzie gospodarze nie zapowiadają złożenia broni.

Wręcz przeciwnie. Po zmianach które zaszły gdy zespół przegrał rywalizację o I miejsce na zapleczu ekstraklasy, siatkarze z Pomorza zapowiadają walkę o awans do ostatniego gwizdka arbitra. Piotr Szulc, który przejął obowiązki pierwszego trenera starał się na odbudować kondycję psychiczną zespołu – Najważniejsze, że zawodnicy uwierzyli, że są w stanie się pozbierać i jeśli to możliwe – powalczyć o awans. Wspólnie podjęliśmy nowe wyzwanie – stwierdził w jednym z wywiadów.

Dwa spotkania, które odbyły się w Radomiu zakończyły się zwycięstwem drużyny gospodarzy. Najbardziej wyrównany był drugi, rozegrany na Mazowszu pojedynek, kiedy to Trefl Gdańsk po odrobieniu dwusetowej straty, w tie-breaku musiał pogodzić się z porażką 15:8 – Jest duża szansa, że uratujemy ligę w Radomiu – mówił wówczas Jan Such . Choć po dotychczasowych wydarzeniach rolę faworyta większość przyznaje radomianom, to nie można zapomnieć o tym, że przecież siatkarze z Pomorza świetnie prezentowali się podczas pojedynków na zapleczu ekstraklasy. Pełniący obowiązki trenera Trefla, Piotr Szulc ma już plan na przedłużenie szans zespołu w walce o PlusLigę – Niewątpliwie lepiej musimy zagrać w zagrywce i odbiorze. Ale najwięcej do poprawienia mamy w grze blokiem. To nasza pięta achillesowa.

Inny przebieg wypadków, co zrozumiałe, marzy się radomianom. Chcą oni jak bowiem już w trzecim spotkaniu zapewnić sobie miejsce w PlusLidze – Zrobimy wszystko, by zwyciężyć. Chcemy zakończyć tę wojnę nerwów jak najszybciej. Najlepiej by było postarać się o wygraną już w pierwszym podejściu – zapowiedział na łamach Gazety Wyborczej Robert Prygiel. Jego zespół podczas meczów na własnym parkiecie dobrze zaprezentował się w przyjęciu oraz polu serwisowym, co uwidoczniło się chociażby w tie-breaku drugiego, rozgrywanego w Radomiu meczu.

Nie można jednak zapomnieć o pewnym osłabieniu zespołu z Mazowsza. Jak podkreślił trener Jan Such, w porównaniu do początku sezonu nie ma od do dyspozycji trzech przyjmujących, bowiem Marcin Kocik w trakcie sezonu zasilił szeregi ligi katarskiej, Sirianis Hernandez został zdyskwalifikowany w związku z uwodnieniem stosowania przezeń niedozwolonych substancji, a z kontuzją zmagał się Wojciech Żaliński. Ten ostatni prawdopodobnie w Gdańsku już się pojawi, zabraknie natomiast Ardo Kreeka, który po pojedynkach w Radomiu wyjechał na zgrupowanie reprezentacji Estonii, walczącej o możliwość gry w Mistrzostwach Europy – Mamy spore kłopoty – oceniał szkoleniowiec.

Pewnym ułatwieniem dla gdańszczan może być niewątpliwie atut własnej hali, której dodatkowo nie znają przeciwnicy. Nie można zapomnieć również o tym, że w Gdańsku zespoły zagrają innymi piłkami niż w Radomiu, bowiem w pierwszej lidze gra się Moltenami, zaś w ekstraklasie Mikasami – To może mieć znaczenie, ale najważniejsze będzie oczywiście nasze przygotowanie mentalne i fizyczne – zaznaczył szkoleniowiec z Pomorza.

Czy gdańszczanom uda się przedłużyć rywalizację? Czy też zakończy się ona po trzech spotkaniach? O tym już być może dowiemy się już jutro,  bowiem właśnie na sobotę na godzinę 16.00 zaplanowano rozpoczęcie meczu. W przypadku konieczności rozegrania czwartego pojedynku, odbędzie się on w niedzielę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved