Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Grzyb: Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas

Wojciech Grzyb: Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas

fot. archiwum

Wojciech Grzyb z powodu kontuzji nie zagrał we wczorajszym spotkaniu Resovii z ZAKSĄ, ale mocno dopingował swoją drużynę z kwadratu rezerwowych. Opłacało się, po spotkaniu zawisł na jego szyi brązowy medal.

Małgorzata Myl: Gratuluję brązowego medalu. Nie było jednak łatwo…

Wojciech Grzyb:Masz rację, wywalczenie tego medalu dużo nas kosztowało. To nie jest jednak teraz najważniejsze. Najważniejsze jest to, że zajęliśmy trzecie miejsce i jesteśmy z tego powodu niewymownie szczęśliwi. Niewiele brakowało, a pożegnalibyśmy się z medalem już po trzech spotkaniach. Siatkówka jeszcze raz pokazała, że nic nie jest pewne dopóty, dopóki wierzy się w wygraną i w grę wkłada się wszystkie siły, a przede wszystkim serce.

Stan rywalizacji po dwumeczu w Kędzierzynie nie był dla Was korzystny. Jak udało Wam się zmotywować do dalszej walki?



Było ciężko się pozbierać, zwłaszcza, że mecze w Kędzierzynie przegraliśmy dosyć wyraźnie. W Rzeszowie daliśmy z siebie wszystko, pomogli nam kibice. Dzięki wam za to! Wtedy uwierzyliśmy, że możemy jeszcze powalczyć o ten brąz. Wiedzieliśmy, że 5. mecz będzie niezwykle trudny. Przed wyjazdem mój synek powiedział mi, żebym się nie martwił. Dodał, że skoro pierwszy mecz w Rzeszowie wygraliśmy 3:2, następny już 3:1, to dziś musimy wygrać 3:0. Wtedy wydawało mi się to świetnym żartem (śmiech). Muszę mocno uściskać synka!

We wczorajszym meczu nie zagrałeś. Dopingowałeś jednak swoją drużynę z kwadratu rezerwowych…

Kontuzja nie pozwoliła mi zagrać. Niestety same chęci nie wystarczą. Dopingowałem jednak chłopaków. Zagrali dzisiaj świetnie. Na pochwałę zasługuje Łukasz Perłowski, który pokazał dzisiaj kawał dobrej siatkówki. Nie ma jednak znaczenia, kto dzisiaj grał, wygrała cała drużyna.

Brązowy medal PlusLigi, drugie miejsce w Pucharze Polski… Jesteście zadowoleni z tych lokat? Wykonaliście założenia w 100% czy jest mały niedosyt?

Na podsumowania przyjdzie jeszcze pora. Teraz jest czas na wielką radość i zabawę. Oczywiście możemy gdybać… Sporą część sezonu utrzymywaliśmy się w okolicach 4.-6. miejsca. Zaczęliśmy odrabiać straty punktowe do czołówki, w górnych lokatach były małe różnice punktowe. W pewnym momencie pojawiła się szansa na przeskoczenie Jastrzębskiego Węgla i może to my gralibyśmy ze Skrą w finale. Ale to i tak pozbawione większego sensu gdybania. Dzisiaj jesteśmy w Kędzierzynie i cieszymy się z brązowych medali.

Jakie plany na przyszłość? Czego Ci życzyć?

Póki co dobrej zabawy, a potem chwili zasłużonego odpoczynku. A co do planów… Kontrakt mam podpisany jeszcze na rok, więc w następnym sezonie spotkamy się w Rzeszowie (śmiech).

*Rozmawiała Małgorzata Myl (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved