Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Maksim Pantelemonenko: Wierzyłem w siebie

Maksim Pantelemonenko: Wierzyłem w siebie

fot. archiwum

Maksim Pantelemonenko rozegrał wszystkie 32 spotkania w barwach Zenitu w zakończonych rozgrywkach o mistrzostwo kraju. Był jednym z liderów kazańskiej drużyny. To właśnie Maksim był zdobywcą ostatniego punktu na miarę złotego medalu.

Miniony sezon jest najlepszym, jak do tej pory, w karierze Maksima Pantelemonenki. W grudniu zdobył Puchar Rosji i był uznanym za najlepszego napastnika „Finału Ośmiu" rozegranego w Kaliningradzie. Od wczoraj może cieszyć się z tytułu mistrza Rosji. Choć trudno w to uwierzyć, ale podczas całego sezonu Maksim rozegrał blisko 60 meczów.

– Odczuwam teraz fizyczne i psychiczne zmęczenie – mówił Maksim – Tuż po zwycięstwie był potężny napływ emocji. Teraz czuję się dosyć dziwnie, jest to stan, którego nie można opisać słowami. To mój pierwszy w życiu mistrzowski tytuł! Nie udało mi się to ani w juniorach, ani w młodzieżówce.

Lloy Ball posyłał decydujące piłki właśnie do ciebie. To mówi samo za siebie!



– Wierzyłem w siebie, własne umiejętności. Lloy’owi dziękuję za to, że również uwierzył we mnie, że mi zaufał i dawał możliwość kończenia najważniejszych akcji.

Wszyscy kibice liczyli na to, że walka o złoty medal zakończy się w trzech spotkaniach. Co stało się w czwartek z waszą drużyną?

– Ludzie mają to do siebie, że popełniają błędy. Możliwe, że nie doceniliśmy przeciwnika. Biełgorod zagrał wtedy naprawdę dobrze. Jest w końcu świetną drużyną, o czym świadczy jej obecność w finale. Przeciwnicy nie oddali nam żadnego seta bez walki. Drugą sprawą jest to, co działo się w czwartek na hali… Gorąco, straszna duchota i niesamowity doping z trybun… Przeżyliśmy szok.

Jak myślisz, to najlepszy sezon w twojej karierze?

– (śmiech) Mam nadzieję, że nie. Liczę na to, że równie udane, jak nie lepsze sezony jeszcze przede mną.

Czy w przyszłym sezonie będziemy oglądać cię w barwach Zenitu?

Oczywiście! W tej drużynie gra mi się świetnie!

Długo będziecie świętować zwycięstwo?

– Jeszcze nie wiem, nie mogę dokładnie tego określić (śmiech). Myślę, że póki co czas na odnowę biologiczną, regenerację, a potem zasłużony urlop.

Czy po tak długim i wyczerpującym sezonie nie masz już dosyć siatkówki?

– Zgrzeszyłbym, gdybym tak powiedział. Zwłaszcza, że koniec sezonu świętujemy ze złotymi medalami na szyi. Poza tym, ulubione zajęcie nigdy się nie znudzi.

źródło: inf. własna, zenit-kazan.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved