Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Zenit Kazań ponownie mistrzem, Kadziewicz ze srebrem

Zenit Kazań ponownie mistrzem, Kadziewicz ze srebrem

fot. archiwum

Czterech spotkań potrzebowali zawodnicy Zenitu Kazań, by obronić tytuł mistrzów Rosji. Po wczorajszej porażce z Lokomotiwem Biełgorod, dziś kazańcy znacznie poprawili swoją grę, zwłaszcza w zagrywce i dość gładko pokonali rywala 3:0.

Od początku meczu jasne było, że wczorajszy marazm opuścił przyjezdnych, a ich atuty, jakimi są mocna zagrywka i skuteczny atak, wróciły z pełną siłą. Już w pierwszych akcjach asami popisali się Stanley i Tietiuchin, a Zenit wyszedł na prowadzenie 6:2. Nie pomogła przerwa techniczna, nie pomógł czas dla trenera Szypulina, zagrywka nie zawodziła kazańców, a w ślad za nią pojawił się skuteczny blok, który zatrzymywał ataki gospodarzy. Z jego sforsowaniem miał problemy nawet mierzący 2,18 metra Muserskij. Dwa kolejne asy w wykonaniu Stanleya pokazały miejscowym, że o zwycięstwo będzie bardzo ciężko (15:7). Nie pomogła zmiana Dinejkina na Birjukowa, goście do końca kontrolowali partię i po dwóch kolejnych asach amerykańskiego atakującego wygrali 25:16.

Po druzgocącej porażce w pierwszej partii, druga rozpoczęła się znakomicie dla gospodarzy. Bohaterem tego fragmentu meczu był nie kto inny, jak polski środkowy. Kadziewicz zdobył cztery z sześciu pierwszych punktów dla Lokomotiwu, po jego sytuacyjnej akcji miejscowi prowadzili już 6:2. „Lwy" roztrwoniły jednak przewagę równie szybko, jak ją zyskały. Ponownie do gry Zenitu włączył się Stanley, którego zagrywki i ataki były zabójcze dla biełgorodczan i doprowadziły gości do wyrównania (9:9). Gdy po ataku Amerykanina kazańcy wyszli na prowadzenie 13:12, nie oddali go już do końca seta. Gospodarze popełniali błędy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, nie radzili sobie z przyjęciem, psuli zagrywki, a ich ataki lądowały na aucie lub w ich własnym parkiecie. Właśnie autowy atak Dinejkina dał przyjezdnym piłkę setową, a „kropkę nad i" postawił Tietiuchin (25:19).

Trzecia i ostatnia partia, była najbardziej zacięta, ale początek nie zapowiadał takiej sytuacji. Gdy Ilinych dwukrotnie nie skończył ataku gospodarze przegrywali już 4:7, a as Apalikowa sprowadził zespoły na przerwę techniczną (4:8). Dwa oczka udało się biełgorodczanom odrobić, atak Kadziewicza i błąd gości pozwolił miejscowym zbliżyc się do prowadzących kazańców (7:9). Podopieczni trenera Szypulina nadal byli jednak niepewni w przyjęciu i nieskuteczni w ataku, a Zenit wykorzystywał wszystkie prezenty (7:13). Gospodarze rzucili się do odrabiania strat po drugiej przerwie technicznej (11:16). Gdy na 14:17 zablokowany został Pantalejmonienko, Muserskij skończył kontrę na 17:19, a Birjukow uderzył z przechodzącej, gościom pozostał już zaledwie punkt przewagi (18:19). Autowy atak Stanleya dał „Lwom" prowadzenie 23:22, a po zepsutym serwisie Amerykanina miejscowi mieli w górze piłkę setową (24:23). Bagriej także nie wytrzymał presji i zaserwował w aut. Nieporadne rozegranie i atak Lokomotiwu dały kazańcom piłkę na wagę mistrzostwa, ale udana krótka Kadziewicza przedłużyła szanse gospodarzy (25:25). Pantalejmonienko nie zmarnował jednak kolejnej okazji i to zawodnicy Zenitu Kazań, wygrywając w trzecim secie 27:25, cieszyli się ze zdobycia złotego medalu.



Łukasz Kadziewicz był dziś najjaśniejszym punktem swojego zespołu. Zdobył dziewięć punktów, co było najlepszym wynikiem w Lokomotiwie. Polski środkowy atakował ze skutecznością 80%, skończył osiem na dziesięć otrzymanych piłek. Do swojego dorobku dołożył też jeden punktowy blok oraz ofiarną grę w obronie. Nie zmienia to jednak faktu, że Polak musi po raz kolejny zadowolić się srebrnym medalem. Tym razem srebro powinno mieć dla Kadziewicza mniej gorzki smak. Przed sezonem Lokomotiw Biełgorod typowany był do walki o czołową piątkę. Srebrny medal stanowi zatem duże zaskoczenie i ogromny sukces podopiecznych trenera Szypulina.

Lokomotiw Biełgorod – Zenit Kazań 0:3
(16:25, 19:25, 25:27)

Stan rywalizacji – 3:1 dla Zenitu Kazań

Składy zespołów:
Lokomotiw Biełgorod:
Dinejkin (6), Htej (8), Kadziewicz (9), Muserskij (4), Ilinych (6), Bagriej (1), Stepanian (libero) oraz Birjukow(3), Fomienko, Kournetas, Żigałow (3) i Kaszycyn

Zenit Kazań: Ball (2), Apalikow (5), Pantelejmonienko (13), Tietiuchin (8), Stanley (18), Abrosimow (8), Werbow (libero) oraz Bogomołow


Rozstrzygnęły się również losy trzeciego miejsca w rosyjskiej Superlidze. Dynamo Moskwa wygrało 3:2 z Lokomotiwem Nowosybirsk i to na szyjach moskiewskiej drużyny zawisły brązowe medale. Rywalizacja w małym finale, podobnie jak w meczach o złoto, zakończyła się po czterech meczach. Tylko w pierwszym spotkaniu górą byli zawodnicy Lokomotiwu (3:1), kolejne dwa pojedynki gładko wygrali moskwiczanie (dwukrotnie 3:0). Dzisiejszy mecz był najbardziej zacięty, jednak to Dynamo zachowało więcej zimnej krwi i po tie-breaku pokonało gości z Nowosybirska.

Dynamo Moskwa – Lokomotiw Nowosybirsk 3:2
(19:25, 25:23, 18:25, 25:23, 15:10)

Stan rywalizacji – 3:1 dla Dynama Moskwa

Zobacz również:
Wyniki play-off rosyjskiej Superligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved