Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Po gwizdku do kłębka

Po gwizdku do kłębka

fot. archiwum

Nie pamiętam ostatnio meczu w najwyższych ligach, po którym nie pojawiły się głosy na temat sędziowania. Najpopularniejszymi słowami kluczowymi są: skandaliczne, karygodnie, złodziejskie i pochodne powyższych. Pobawmy się zatem w rozważania czy to rzeczywiście zawsze sędziowie są winni?

Dyskusja na temat sędziowania to temat niezwykle wdzięczny, atmosfera jest gorąca, a poza tym przeważnie wszyscy stoją po tej samej stronie barykady. Może jednak warto rzucić nieco innego światła na cały ten bal, zwany potocznie polską ligą? Może nie wszystko jest tak czarno-białe? W każdym razie można się pokusić o kilka hipotez, każdy w nich pewnie znajdzie coś dla siebie. Ja osobiście nie podejmuje się końcowej oceny.

Hipoteza pierwsza: Mamy słabych sędziów.

Ostatnio często czytam opinie, że poziom polskiego sędziowania dalece odbiega od poziomu ligi. Arbitrom naszym głównie zarzuca się przygotowanie czysto teoretyczne do prowadzenia spotkań, a brak fizycznych umiejętności rozstrzygania zawodów. Słyszy się, że sędziowie są słabsi niż jeszcze kilka lat temu. Zauważyć w tym miejscu należy, że w dużej części obecni rozjemcy, to ci sami co kilka lat temu, ale nikt nie powiedział, że raz nabytych umiejętności nie traci się nigdy. Może młodzi są jeszcze za młodzi, a starzy już za starzy najwyższy poziom sędziowania? Może… W każdym razie nie można takiej hipotezy wykluczyć.



Hipoteza druga: Sędziowie są dobrzy, ale dzisiejsza siatkówka nie pozwala już na bezbłędne sędziowanie bez pomocy techniki.

Kiedy po czwartej powtórce w telewizji słyszę od komentatorów: "Ja się nie podejmuję oceny tej akcji", to jest to wyraźny sygnał, że siatkówka doszła do pewnej granicy możliwości podjęcia jednoznacznej decyzji bez wspomagania się czymś więcej niż kilkoma parami ludzkich oczu. Piłka jest coraz szybsza, w danej akcji sędzia ma ułamek sekundy na ocenę kilku czynników, presja jest coraz większa, w rezultacie podjęcie prawidłowej decyzji w spornych sytuacjach sprawia duże trudności. Coś w tym jest, gdyż sami sędziowie pozytywnie wypowiadają się na temat możliwości pomocy ze strony systemu kamer.

Hipoteza trzecia: Zawodnicy, kibice i komentatorzy słabo znają przepisy, przez co powstają błędne interpretacje.

Kibice na hali przy pierwszym odbiciu krzyczą: "Podwójna!" i domagają się odgwizdania błędu. Znany kapitan znanego zespołu mówi na konferencji, że jest kapitanem i ma prawo dyskutować z sędzią. Komentatorka mówi podczas meczu, że rozgrywający będąc w drugiej linii popełnia błąd jak kiwnie z wyskoku przy siatce… Co mają ze sobą wspólnego przytoczone przykłady? Wszystkie można zobrazować starym dowcipem: "Nie w Moskwie tylko w Leningradzie, nie samochody tylko rowery i nie rozdają, a kradną." Wystarczy zajrzeć do odpowiednich przepisów, żeby wiedzieć, że wszystkie te przykłady są błędną lub niepełną interpretacją. Nie będę odbierał państwu tej przyjemności odnalezienia nieprawidłowego myślenia kibiców, kapitana i komentatorki. Faktem jest jednak, że takie interpretacje funkcjonują szeroko w obiegu i kończą się zwykle niezrozumieniem tego, co pokazuje sędzia, a  w rezultacie uznaniem, że to arbiter popełnił błąd.

Hipoteza czwarta: Zawodnicy oszukują, krzycząc że są oszukiwani.

Nie jest ważne gdzie spadnie piłka, zawodnicy krzyczą, że był aut. Nieistotne, że piłka otarła się o palce w bloku, zawodnik przyzna się dopiero po dwóch akcjach i będzie mówił, że jest uczciwy, a to nie jego wina że sędzia inaczej gwizdnął. Zespoły krzyczą, że sędziowie gdy popełnią błąd, okradają ich z punktów. Jednak kiedy to zawodnicy oszukują lub ciągną na swoją stronę, to nazywa się to z aprobatą boiskowym cwaniactwem. Czy słyszał ktoś bowiem kiedyś, żeby zawodnik powiedział, że to on okradł przeciwnika z punktów, bo się nie przyznał do dotknięcia piłki? Czy któryś zespół powiedział kiedyś, że okradł sędziów z możliwości spokojnej pracy, bo po każdej akcji starał się "wpuścić sędziego w maliny"? Można oczywiście powiedzieć, że sędzia ma obowiązek ocenić dobrze akcję bez względu na zachowanie zespołów, ale równie dobrze można stwierdzić, że to zespoły same stworzyły sobie takie warunki na przestrzeni lat.

Hipoteza piąta: Sędziowie są nieuczciwi

Skoro chcemy rozpatrywać wszystkie możliwe okoliczności, albo chociaż większość, to nie można wykluczyć celowego działania sędziów na czyjąś niekorzyść. Od dawna bowiem toczą się dyskusje, że w Polsce Skra Bełchatów ma u arbitrów lepiej niż inni, lub też że miejscowi liniowi często sędziują "pod gospodarza". Nie można uciekać nawet od tak daleko idących wniosków, bo dyskusja na tak delikatny i gorący temat musi toczyć się przy uwzględnieniu nawet tak drastycznych opinii. I trzeba też zaznaczyć, że nie jest istotne czy sędzia podejmuje świadomie błędną decyzję pod wpływem presji, sympatii czy innych czynników. Takie zachowanie jeżeli ma miejsce, musi być piętnowane. Tylko trzeba mieć też na uwadze, że takich wyroków nie można podejmować bez pewności, że taka sytuacja miała miejsce.

Hipoteza szósta: W dzisiejszym przemyśle sportowym trzeba szukać przyczyn porażek wszędzie, byle nie u siebie.

"Panie dyrektorze kopalni, panie prezesie elektrowni, panie burmistrzu i wy drodzy sponsorzy. Przegraliśmy, bo sędziowie nas orżnęli. Gdyby nie sędziowie, to byśmy z pewnością wygrali. Dajcie więcej pieniędzy, to za rok na pewno wygramy, chyba że znowu nas orżną." Jasne przecież jest, żeby okres porażek nie był okresem naszych błędów i wypaczeń. Ktoś inny musi być winny. Najbezpieczniej kilka przegranych zwalić na sędziów, ze dwie na kontuzje, jeszcze jakąś na niekorzystny terminarz i oto mamy obraz pod tytułem: My wyrobiliśmy 200% normy, ale przy tych okolicznościach osiągnęliśmy i tak za dużo. A że na sędziów ponarzekać jest stosunkowo łatwo, to i popularna jest to wymówka.

No i na koniec pozostaje tylko pytanie: Która prawda jest mojsza niż twojsza, tak że nasza prawda jest najmojsza? Ocenę pozostawiam drogim czytelnikom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved