Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Trentino zwycięzcą Ligi Mistrzów

Trentino zwycięzcą Ligi Mistrzów

fot. archiwum

Siatkarze Trentino BetClic pokonali Dynamo Moskwa w finale Champions League,  tym samym broniąc tytuł najlepszej europejskiej drużyny. Zespół prowadzony przez Radostina Stojczeva kontrolował całe spotkanie, pewnie wygrywając bez straty seta.

Włosi dobrze rozpoczęli mecz od prowadzenia 2:0. Najpierw skutecznym atakiem popisał się Andrea Sala, a następnie błąd w tym elemencie popełnił Semen Połtawski. Bardzo dobra gra Trento w każdym elemencie gry, sprzyjała systematycznemu zwiększaniu przewagi, podczas gdy siatkarze z Moskwy wydawali się być bezradni. Przy stanie 1:5 o czas poprosił szkoleniowiec Dynama, przerwa nie wybiła jednak z rytmu ekipy z Trydentu. Po czasie, dzięki efektownym atakom oraz punktowym bloku na Połtawskim, kolejne punkty na swoim koncie zapisał Osmany Juantorena (1:7). Niezwykle efektowne zagrania w ataku siatkarze Trento przeplatali błędami w polu serwisowym. Zagrywki w aut posyłali zarówno podopieczni trenera Stojczewa, jak i siatkarze Dynama. Jednak to Włosi utrzymując wysoki stopień skuteczności w ataku kontrolowali przebieg tej partii. Prowadzenie 16:7 Trentino na drugiej przerwie technicznej dał as serwisowy, którym popisał się Sala. Na tym etapie seta siatkarze Dynama nie byli w stanie zatrzymać rywali w ataku, jednym z nielicznych bloków punktowych, był dający dziesiąty punkt skuteczny blok na Leandro Vissotto. Od tego momentu Rosjanie zdobyli już tylko dwa oczka, mimo znakomitych obron Teodora Salparowa, kolejnych kontrataków nie kończyli Dante czy Dmitrij Szczerbinin. Końcówka partii to dobra passa na zagrywce Juantoreny, to właśnie punkt zdobyty bezpośrednio w tym elemencie dał włoskiej ekipie pierwszą piłkę setową (10:24). Decydujące oczko Trento zdobyło po błędzie serwisowym Połtawskiego (25:12).

Od asa serwisowego drugą partię rozpoczęli siatkarze Trentino. Podobnie jak w secie poprzednim, drużyna trenera Stojczewa już na początku partii uzyskała kilkupunktowe prowadzenie. W ataku niemal wszystkie piłki kończyli Vissotto i Matej Kazijski, natomiast w ekipie Dynama widoczne były kolejne błędy w rozegraniu (1:5). Zawodnikom Dynama różnicę punktową udało się zniwelować jeszcze przed drugą przerwą techniczną. Rosjanie, po ataku Dante, tracili do rywala tylko dwa oczka i wydawało się, że doprowadzą do wyrównania. Dynamo nie wykorzystało jednak tej szansy, mimo kontrataków, oraz szansy jaka pojawiła się przy dłuższej wymianie, kolejne punkty na swoim koncie zapisali Włosi (10:14). Obok zepsutych zagrywek, błąd przekroczenia linii trzeciego metra w ataku popełnił Jurij Bierieżko. Końcówka spotkania to już pewna gra obrońców tytułu, którzy mimo że nie ustrzegli się błędów, grali na tyle pewnie w ataku, że nawet pojedynczo niekończone zagrania nie mogły im zaszkodzić. W najdłużej akcji meczu, bogatej w obrony po obu stronach siatki, akcję atakiem po skosie zakończył Roman Jakowlew i było już 17:22. Po czasie, o który poprosił trener Stojczew drużyna Łukasza Żygadły straciła jeszcze kilka punktów. W decydującej fazie partii kolejne ataki kończył Dante, ale po ataku Vissotto seta na swoją korzyść ponownie rozstrzygnęli Włosi (20:25).

Zepsuta zagrywka Dante dała pierwszy punkt siatkarzom Trento w partii ostatniej. Był to początek serii błędów, jaka przytrafiła się siatkarzom Dynama. Kolejny błąd serwisowy popełnił Aleksander Wołkow, następnie atak Sali obronił Salparow, jednak jego koledzy z drużyny nie wyprowadzili skutecznego zagrania na kontrze. Podwójne odbicie Ewgenija Siwożeleza, oraz atak po bloku w aut Kazijskiego dały na początku partii wynik identyczny jak w odsłonie poprzedniej – 1:5. Reagując na postawę swoich podopiecznych, o czas poprosił szkoleniowiec Dynama. Na tak skutecznie grających siatkarzy Radostina Stojczewa, nie było jednak dziś sposobu. Bezlitośnie w ataku punktował najlepszy zawodnik turnieju – Juantorena, Kubańczyk kończył niemal wszystkie piłki (10:5). W sytuacji, kiedy as drużyny Trento został zatrzymany blokiem, Łukasz Żygadło kolejne piłki posyłał do Vissotto i Kazijskiego, a ci nie dali szans obrońcom rosyjskiej ekipy (22:16). W sytuacji, kiedy wydawało się, że mecz już się zakończy, dwie kolejne kontry wykorzystał Dante, następne dwa oczka na swoim koncie zapisał Połtawski i różnica punktowa została zniwelowana (20:22). Zryw siatkarzy Dynama pojawił się jednak za późno, wystarczył błąd na zagrywce Połtawskiego i blok Vissotto na Dante, i było już prawie po meczu. Prawie, bo całe spotkanie kolejnym błędem w polu serwisowym zakończył Dante (21:25).
Trentino BetClic wygrywając 3:0, obroniło wywalczony przed rokiem tytuł.



MVP meczu wybrano zawodnika Trentino BetClick – Mateja Kazijskiego.

Dynamo Moskwa – Trentino BetClic 0:3
(12:25, 20:25, 21:25 )

Składy zespołów:
Dynamo Moskwa – Grankin, Połtawskij (7), Bierieżko (1), Szczerbinin (2), Dante (12), Wołkow (2), Salparow (libero) oraz Markin (2), Siwożelez (2), Jakowlew (9), Zubkow i Samojlenko
Trentino BetClic – Kazijski (10), Birarelli (4), Juantorena (11), Żygadło, Vissotto (15), Sala (9), Bari (libero) oraz Herpe

*fot. Maciej Dąbrowski – siatka.org

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzów
Ceremonia wręczenia nagród LM – Fotogaleria

Liga Mistrzów 2010, finały – Fotogaleria

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-05-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved