Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: O mistrzostwo Itas zagra z Cuneo

Serie A: O mistrzostwo Itas zagra z Cuneo

fot. archiwum

Po środowej wygranej 3:2 z Lube Banca Macerata Itas Diatec Trentino awansował do finału Serie A1. W drugiej parze półfinałowej wczoraj zapadły ostateczne rozstrzygnięcia. W czterech meczach Bre Banca Lanutti Cuneo ograł Sisley Treviso i zagra 9 maja o złoto.

Tak samo jak w spotkaniu Itasu z Lube Bancą, tak i w pojedynku Cuneo z Treviso nie zabrakło emocji. Co prawda żadne ze spotkań nie zakończyło się tie-breakiem, jednakże mecze obfitowały w wiele pięknych i pasjonujących wymian. Ostatecznie lepsi okazali się podopieczni Alberto Giulianiego. Nikola Grbić i jego koledzy w czwartym spotkaniu rozgrywanym w PalaVerde w Treviso zwyciężyli 3:1 i zagwarantowali sobie udział w wielkim finale w Bolonii.

Pierwsza odsłona była niezwykle równa. Sisley prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:13, jednakże trzypunktowe prowadzenie gospodarzy zostało szybko zniwelowane. Końcówka seta to nieustanna walka punkt za punkt – żadna z drużyn nie była w stanie rozstrzygnąć dwóch akcji z rzędu na swoją korzyść. Ostatecznie w końcówce prowadzenie 28:27 ekipie Cuneo dał gracz Sisley’a – Ricardo Garcia, który zepsuł zagrywkę. W kolejne akcji Bre Banca popisała się skutecznym blokiem i zwyciężyła 29:27.

W drugim secie również walka była bardzo równa. Na pierwszej i drugiej przerwie technicznej znów prowadził Sisley (8:7, 16:13), ale znów dosyć szybko przewaga ta została zniwelowana. W ataku bardzo dobrze grał Vladimir Nikołow, w zagrywce i ataku szalał Wout Wijsmans, a do tego błędy zaczęli popełniać zawodnicy Treviso – Robert Horstink i Gabrielle Maruotti. Set zakończył się wynikiem 25:23 i tym samym Cuneo było już o krok od awansu do finału.



W trzeciej odsłonie, tak jak w poprzednich partiach, na obie przerwy techniczne z lepszym dorobkiem punktowym schodził zespół gospodarzy. Tym razem Rob Bontje, Gabrielle Maruotti oraz Ricardo zdołali zagrać na maksimum swoich możliwości i przedłużyli swoje szanse na korzystny rezultat w tym spotkaniu. Nie można zapomnieć o dobrej końcówce w wykonaniu Alessandro Fei, który zdobył dwa „oczka" atakiem i zakończył seta asem serwisowym. Ta partia padła łupem Sisley’a 25:22.

Czwarta odsłona, do pewnego momentu, nie różniła się niczym od setów poprzednich. Początek znów lepiej rozegrali zawodnicy z Treviso, którzy po ataku Horstinka prowadzili 8:7. Zmianą w stosunku do poprzednich setów tego spotkania było budowanie przewagi przed drugą przerwą techniczną przez ekipę gości. Simone Parodi i spółka zdołali wyjśc na trzypunktowe prowadzenie w tej części seta, a po czasie przewagę tę jeszcze powiększali. Przy wyniku 21:18 dla Cuneo, gracze prowadzeni przez Roberto Piazzę zaczęli popełniać błędy. Najpierw w out zaatakował Maruotti, później blokiem rywali zatrzymał Luigi Mastrangelo, a w kolejnej akcji piłkę meczową Bre Bance zapewnił outowy atak Alessandro Fei. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:19 i 3:1 dla Cuneo.

MVP tego meczu został wybrany Simone Parodi, który w tym spotkaniu zdobył 11 punktów. Najlepiej punktującym zawodnikiem Sisley’a Treviso był Alessandro Fei, który zdobył 20 „oczek". Dzięki takiemu rezultatowi został on także najlepiej punktującym meczu. W zespole Cuneo największą ilość „oczek" dla swej ekipy zdobył Vladimir Nikołow – 19. Rywalizacja punktowa pomiędzy dwoma świetnymi playmakerami wypadła remisowo – zarówno Grbić jak i Ricardo zdobyli po 6 punktów.

Tym samym 9 maja w Bolonii naprzeciwko Itasu Diatec Trentino stanie równie mocna i doświadczona ekipa Bre Banca Lanutti Cuneo. Nikola Grbić, który jeszcze w zeszłym roku grał w Trento na pewno będzie chciał się zrewanżować swoim byłym kolegom za porażkę 1:3 w finałowym spotkaniu o Puchar Włoch. Nie ma żadnych wątpliwości – dziewiątego dnia maja finał włoskiej Serie A dostarczy nie lada emocji wszystkim ludziom związanym i zainteresowanym siatkówką.

Po meczu powiedzieli:

Alessandro Farina, libero Sisley’a Treviso: – Mecz nam nie wyszedł, popełniliśmy zbyt dużo niewymuszonych błędów. W tym sezonie przegraliśmy 6 z 7 meczy przeciwko Cuneo, więc widać, że ten rywal trochę nam „nie leży". Jesteśmy młodą drużyną i takie doświadczenie jest bardzo cenne. Cieszymy się, że znów jesteśmy wśród czterech najlepszych zespołów w kraju.

Nikola Grbić, rozgrywający Bre Banca Lanutti: – Od samego początku wierzyliśmy, że możemy pokonać Sisley. Wiemy, że grali bardzo dobrze w tym sezonie, ale byliśmy pewniejsi siebie, bo ograliśmy ich już w tym roku kilkukrotnie. Co prawda w siatkówce liczby nie grają roli, jednakże na pewno był to dla nas pozytywny bodziec. Teraz czeka nas mecz z Itasem. Jesteśmy na niego gotowi. Jesteśmy gotowi na walkę o tytuł.

Sisley Treviso – Bre Banca Lanutti Cuneo 1:3
(27:29, 23:25, 25:22, 19:25)

Składy zespołów:

Sisley: Fei (20), Horstink (9), De Togni (10), Bontje (7), Maruotti (17), Ricardo (6), Farina (L) oraz Carletti, Beretta, Papi (1).
Bre Banca: Wijsmans (18), Parodi (11), Fortunanto (8), Nikołow (19), Grbić (6), Mastrengelo (8), Henno (L) oraz Peda, Pieri


Czwarta konfrontacja Sisleyu z Lanutti stała na bardzo wysokim poziomie. Gospodarze musieli wygrać to spotkanie, aby zachować jeszcze realne szanse na awans do finału. Niestety pierwsza odsłona wczorajszego spotkania nie ułożyła się po ich myśli. Przegrana po zaciętej walce do 27, nieco podcięła skrzydła zawodnikom z Treviso. Nie zamierzali jednak oni rezygnować z walki o pełną pulę w tym pojedynku. Kolejna odsłona miała równie wyrównany przebieg, co poprzednia. W niej górą ponownie byli przyjezdni, którzy triumfowali w stosunku 25:23. Świetnie w ekipie gości spisywali się Władimir Nikołow, Wout Wijsmans oraz Simone Parodi, który został wybrany najwartościowszym zawodnikiem tego spotkania. Trzeci set to o wiele lepsza gra Sisleya, a zwłaszcza ich atakującego Alessandro Fei, zdobywcy 20 punktów. Triumf do 22 wlał nadzieję w serca kibiców z Treviso na zwycięstwo w tym meczu. Czwarty, jak się później okazało ostatni set, toczył się już pod wyraźne dyktando przyjezdnych, którzy ostatecznie triumfowali do 19 i w całym meczu 3:1, spełniając tym samym swoje marzenia o grze w wielkim finale.

Sisley Treviso – Lanutti Cuneo 1:3
(27:29, 23:25, 25:22, 19:25)

Stan rywalizacji: 3:1 dla Lanutti Cuneo

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off włoskiej Serie A

źródło: inf. własna, legavolley.it, trentinovolley.it

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved