Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Łukasz Żygadło: Teraz jestem jeszcze bardziej pewny siebie

Łukasz Żygadło: Teraz jestem jeszcze bardziej pewny siebie

fot. archiwum

- Jesteśmy świadomi swojej siły i przyjedziemy, by wygrać - przyznaje Łukasz Żygadło. - Znam wielu znakomitych siatkarzy, którzy zrobiliby wszystko, żeby wziąć udział w tak prestiżowej imprezie. Dla mnie to podwójna radość, bo gramy w Polsce.

Siatkarze Trentino BetClick dopiero co zakończyli półfinałową rywalizację w Serie A, a już w sobotę muszą wybiec w Atlas Arenie w Łodzi w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko ACH Volley Bled. Włoski zespół najgoręcej protestował przeciwko temu terminowi rozgrywania Final Four Ligi Mistrzów właśnie ze względu na napięty terminarz ligowy. – Termin jest bardzo niekorzystny – potwierdza Łukasz Żygadło w rozmowie z "Super Expressem". – W tym czasie mamy przecież półfinał ligi z Maceratą, a takie nagromadzenie imprez może być po prostu groźne dla zdrowia. Nie będziemy mieli czasu na przygotowanie się do Final Four. Na pierwszy termin byliśmy przyszykowani idealnie. Teraz jest zupełnie inaczej, ale nie ma wyjścia, trzeba grać.

Trentino przez wielu fachowców jest uważane za głównego faworyta do wygrania tegorocznej Ligi Mistrzów – Jesteśmy świadomi swojej siły i mimo wszystkich przeciwności przyjedziemy, by wygrać – przyznaje Żygadło. Aby awansować do finału jego zespół musi najpierw pokonać ACH Volley Bled. – Trudno mówić, że ktoś tu jest słaby. Przecież Słoweńcy wyeliminowali Maceratę, z którą my niedawno przegraliśmy mecz w półfinale ligi. To zespół bez gwiazd, ale niezwykle wyrównany. Dynamo to siła fizyczna i świetny Brazylijczyk Dante. A Skra ma w składzie same gwiazdy polskiej siatkówki.

Ze Skrą Łukasz Żygadło i jego zespół może się spotkać dopiero w niedzielę. Polski rozgrywający życzyłby sobie właśnie takiego finału. – Tylko że gdy chodzi o ostateczny wynik, na pewno się różnimy w ocenach… Ale jeśli dojdzie do takiego meczu, będzie to niesamowite przeżycie. I oczywiście chcielibyśmy pokonać Skrę – twierdzi rozgrywający Trentino, który pod nieobecność Raphaela będzie głównym reżyserem włoskiego zespołu. – Nikt nie wpadł w panikę, gdy okazało się, że muszę zastąpić kontuzjowanego Raphaela. Przecież już wcześniej rozgrywałem całe mecze i mój zespół wygrywał. Teraz jestem jeszcze bardziej pewny siebie, bo ostatnie mecze z Lube Banca przypominały partię szachów, a ja zachowałem chłodną głowę – mówi Żygadło cytowany przez Przegląd Sportowy.- Znam wielu znakomitych siatkarzy, którzy zrobiliby wszystko, żeby wziąć udział w tak prestiżowej imprezie. Dla mnie to podwójna radość, bo gramy w Polsce, przy kilkunastotysięcznej publiczności – kończy Łukasz Żygadło.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved