Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Lube Banca Macerata pozostaje w grze

Serie A: Lube Banca Macerata pozostaje w grze

fot. archiwum

Siatkarze Lube Banca Macerata wciąż liczą się w walce o finał scudetto. W trzecim meczu półfinałowym przeciwko ekipie z Trentino odnieśli trzysetowe zwycięstwo i w całej rywalizacji przegrywają już tylko 1:2. Kolejny mecz 28 kwietnia w Maceracie.

Po dwóch wygranych meczach z Lube Banką, podopieczni Radostina Stojczewa ulegli ekipie prowadzonej przez Ferdinando De Giorgi. W trzecim spotkaniu zawodnicy z Maceraty mieli już nóż na gardle i po prostu musieli wygrać, by dalej myśleć o awansie do ścisłego finału. Zadanie to wydawało się tym trudniejsze, że Świderski i spółka nie grali we własnej hali, a w Pala Trento, z której niewiele zespołów w tym sezonie wyjeżdżało z tak korzystnym rezultatem.

Itas Diatec bardzo skomplikował sobie życie, biorąc pod uwagę fakt, iż już w nadchodzącą sobotę Matej Kazijski i jego koledzy z drużyny grać będą w łódzkiej hali Atlas Arena w turnieju finałowym Ligi Mistrzów. Gracze Radostina Stojczewa zmierzą się z ACH Volley Bled, który we wcześniejszych rundach wyeliminował między innymi właśnie Lube Banca Maceratę. Taka informacja na pewno nie napawa bułgarskiego szkoleniowca optymizmem, bo zespół ze Słowenii jest całkowicie nieprzewidywalny i w Łodzi może sprawić sensację. Czwarte spotkani Maceraty z Itasem odbędzie się w hali Palasport Fontescodella w środę 28 kwietnia. Daje to wicemistrzom Włoch naprawdę niewiele czasu na porządne przygotowanie się do obrony cennego europejskiego trofeum.

Dzisiejszego dnia Itas Diatec zagrał kompletnie inną siatkówkę niż ta, której oczekiwał od nich trener. Wydawało się, że niektórzy gracze grali ze sobą pierwszy raz. W pierwszym secie Macerata zagrała wyśmienicie blokiem i bardzo dobrze broniła ataki skrzydłowych. Był to klucz do zwycięstwa w tej odsłonie. W zespole gości dobrze w bloku spisywała się para środkowych: Dragan Stanković oraz Marco Podrascanin, a na skrzydłach dużo piłek kończyli Sebastian Świderski i Matteo Martino. Ostatecznie set zakończył się zdecydowaną wygraną Lube – 25:21. W kolejnej odsłonie również zespołem dominującym była Macerata. Mistrzowie Europy nie potrafili podjąć równorzędnej walki i zostali postawieni w takiej sytuacji, w jakiej zazwyczaj oni stawiają inne ekipy – rywale narzucili im swój styl gry i konsekwentnie wykorzystywali każdy, nawet najmniejszy błąd. Pomimo prowadzenia aż 24:18, siatkarze gości nie potrafili szybko dopełnić dzieła zniszczenia i dali się rozpędzić swym przeciwnikom. Doprowadziło to do nerwowej końcówki – Itas zdobył 5 „oczek" z rzędu i dogonił Lube do wyniku 23:24. Na tym jednak zakończył się  pościg Juantoreny i spółki, a seta  wygrała Macerata 25:23. W trzeciej odsłonie Itas zaprezentował się o niebo lepiej, jednak nie był w stanie utrzymać swej wysokiej dyspozycji do końca seta. Prowadząc 23:20 gracze Stojczewa kompletnie stanęli w miejscu i stracili 5 punktów z rzędu. Tym samym set numer "3" zakończył się wynikiem 25:23 dla Lube Banki i Świderski wraz ze swoimi kolegami mogli cieszyć się z faktu, iż przedłużyli swoje szanse na wygraną w tej parze.



W zwycięskim zespole na słowa uznania zasługuje Valerio Vermiglio. Włoski playmaker rozegrał bardzo dobre zawody. Zostało to docenione przez obserwatora tego spotkania, który zdecydował się uhonorować go statuetką dla najlepszego zawodnika tego spotkania. Vermiglio zdobył w tym meczu tylko jeden punkt – wykonał punktowy atak (skuteczność 50% – 1/2 ataki skończone) jednak nie to było dzisiaj najważniejsze w jego wykonaniu. Włoch rozgrywał naprawdę fenomenalnie i nawiązał do swych najlepszych występów w karierze. Oprócz niego na wyróżnienie zasługuje dwójka środkowych – Stanković i Podrascanin. Obaj zagrali dobrze w bloku – łącznie siedmiokrotnie blokowali przeciwników (odpowiednio 3 i 4 bloki), a także całkiem nieźle spisali się w ataku – Stanković skończył 5 na 6 piłek, a jego kolega 4 na 8.

W zespole z Trentino najwięcej punktów zdobył niezawodny Matej Kazijski. Kapitan Itas zapisał na swym koncie 14 punktów, z czego 13 zdobył atakiem (13/22 – 59%, dwa razy blokowany, jeden błąd). Czternaste „oczko" Bułgar dorzucił po udanym bloku na zawodniku drużyny przeciwnej. Drugi skrzydłowy, Osmany Juantorena, również zagrał przyzwoicie. Kubańczyk zdobył 13 punktów – jeden zagrywką i 12 atakiem (12/18 – 67%, raz blokowany). Poza tym przyjęcie Juantoreny było dosyć dobre, a mianowicie odnotował on 55% przyjęcia dobrego i 35% idealnego. Mimo tak dobrych statystyk w przyjęciu, kubański skrzydłowy oddał rywalom aż sześć punktów po błędzie w odbiorze.

Obaj Polacy występujący w drużynach Itasu i Lube rozegrali pełne trzy sety. Łukasz Żygadło, dyrygujący poczynaniami Itasu Diatec ,zdobył 4 punkty. Polski rozgrywający popisał się dwoma blokami oraz zdobył 2 punkty atakiem (67% – 2/3, jeden błąd). Żygadło dobrze kierował zespołem, jednak w kluczowych momentach poszczególnych setów dokonywał niewłaściwych wyborów lub jego koledzy nie potrafili wykorzystać dobrej okazji na zdobycie punktu. Drugi z Polaków występujących w tym spotkaniu, Sebastian Świderski, może ten mecz zaliczyć do udanych. Przyjmujący reprezentacji Polski zapisał w swym dorobku 11 punktów. Dziesięć z jedenastu „oczek" Sebastiana to punkty zdobyte atakiem. Świderski atakował z 59% skutecznością (10/17, dwa razy blokowany, dwa błędy), a do tego dorzucił jeszcze jednego asa serwisowego. Polak nieźle zagrał w przyjęciu – odbierał on piłkę jedenastokrotnie popełniając przy tym jeden błąd i legitymując się 73% dobrego przyjęcia.

Teraz rywalizacja przenosi się do Maceraty, gdzie zawodnicy Ferdinando De Giorgi na pewno będą chcieli wygrać i doprowadzić do piątego starcia, które będzie zarazem ostatnim meczem tego półfinału. Do tego jeszcze daleka droga, jednakże Lube Bance już udało się dużo „namieszać" w planach wicemistrzów Włoch. Mecz między tymi dwoma ekipami w środowy wieczór jest nie na rękę zarówno Stojczewowi, jak i jego zawodnikom. Jak wiadomo, w Serie A gra się piłką Molten, a w Lidze Mistrzów obowiązuje Mikasa. Tym samym mistrzowie świata nie będą mieli zbyt dużo czasu na pogranie inną piłką i przyzwyczajenie się do innej charakterystyki piłki.

Kolejne spotkanie obu ekip odbędzie się w środę 28 kwietnia w Maceracie.

Stan rywalizacji play-off: 2:1 dla Trentino

Itas Diatec Trentino – Lube Banca Marche Macerata 0:3
(21:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Trentino:
Kazijski (14), Birarelli (5), Juantorena (13), Żygadło (4), Visotto (12), Sala (4), Bari (libero) oraz Sokolov, Riad i Herpe
Macerata: Vermiglio (1), Omrcen (18), Martino (11), Świderski (11), Stankovic (7),  Podrascanin (11), Smerilli (libero) oraz Monopoli, Paparoni i Bartoletti

Zobacz również:
Wyniki fazy półfinałowej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved