Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Kędzierzynie ZAKSA wyrównała stan rywalizacji

PlusLiga: W Kędzierzynie ZAKSA wyrównała stan rywalizacji

fot. archiwum

W drugim meczu półfinałowym między ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Jastrzębskim Węglem  po wyrównanym, pięciosetowym spotkaniu zwyciężyli gospodarze. W rywalizacji o grę w finale PlusLigi po pierwszych dwóch spotkaniach jest więc remis 1:1.

Początek spotkania rozpoczął się niezwykle równo, co zapowiadało kolejny emocjonujący mecz (2:2). Pojawienie się Patryka Czarnowskiego w polu serwisowym sprawił gospodarzom nie lada problem. Chwilową niemoc w przyjęciu skutecznie wykorzystali jastrzębianie, którzy po krótkiej chwili wyszli na prowadzenie 6:3. Lekki zastój w szeregach ZAKSY przerwał mocarny atak Michała Ruciaka po prostej i tym samym gospodarze zdobyli piąte „oczko". Na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu jastrzębian 8:5. Po wznowieniu gry siatkarze ZAKSY wzięli się solidnie za odrabianie strat. W tej części spotkania w szeregach trójkolorowych na słowa uznania zasłużyli Jakub Jarosz i Ruciak, którzy raz po raz popisywali się swoimi atakami. Wkrótce straty były praktycznie odrobione 11:12. Przy takim stanie rzeczy jastrzębianie zmotywowali się i wykazali się efektownymi akcjami. Aby przerwać ten doskonały rytm jastrzębian, przy stanie 11:14 o czas poprosił trener Stelmach. Druga przerwa techniczna nie przyniosła żadnych zmian – nadal utrzymywała się dominacja Jastrzębskiego Węgla, który prowadził już 16:12. ZAKSA po powrocie na boisko starała się zrobić wszystko, by poprawić swój wynik. Po kilku skutecznych rozegraniach, przy stanie 16:18, o czas poprosił zaniepokojony trener z Jastrzębia. Z kolei w szeregi ZAKSY wstąpiły nowe siły, co zapowiadało interesującą końcówkę pierwszego seta. Potężny atak Hardego sprawił, że „ptaszyny" stały się w posiadaniu pierwszej piłki setowej (24:22). Setbola z poświęceniem obronił Jarosz i w tym niezwykle emocjonującym momencie drugi czas wykorzystał kędzierzyński szkoleniowiec 23:24. Pierwszego seta zakończył jednak Abramov, który prezentuje w tym sezonie wysoką formę (23:25).

Drugi set rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla drużyny gospodarzy, którzy w krótkiej chwili zyskali przewagę 3:0. Drobne błędy wkradły się po stronie Jastrzębskiego Węgla – były problemy z przyjęciem, a wszystko to odbiło się na wyniku 2:6. Szybko interweniował trener Santilli, prosząc o czas. Atak Yudina w antenkę sprowadził obydwie drużyny na pierwszą przerwę techniczną, na której to ZAKSA prowadziła znacząco, bo 8:2. Po powrocie do gry dobra passa kędzierzynian trwała nadal, a szkoleniowiec ze Śląska dwoił się i troił, aby polepszyć grę swojego zespołu: za Hardego na boisko wszedł Pęcherz. Mimo to przewaga ZAKSY stale rosła i przy stanie 10:2 drugi czas wykorzystał zdenerwowany szkoleniowiec jastrzębian. Kolejny błąd Yudina w ataku sprawił, że trener Santilli dokonał kolejnej zmiany: za Australijczyka na boisko wszedł Pedro, który pierwszym meczu spisywał się bardzo dobrze. Przy wyniku 14:7 pierwszy czas dla swojego zespołu wykorzystał trener Stelmach. Skuteczna kiwka Mastera, który pojawił się w grze w tym secie, dała 9 „oczko" jastrzębianom. Druga przerwa techniczna miała miejsce przy stanie 16:9 – ZAKSA nadał utrzymywała wielką przewagę. Dzięki niej gospodarze mogli grać niezwykle swobodnie. Jastrzębianie starali się odrabiać straty, jednak ich gra stała się nerwowa, co było przyczyną licznych błędów. ZAKSA pewnie zmierzała do zwycięstwa w tej części spotkania i po krótkiej chwili, po kolejnym błędzie swoich rywali, była w posiadaniu pierwszej piłki setowej (24:15). Zespół z Jastrzębia bronił się dzielnie, jednak ostatecznie to ZAKSA wygrała pewnie 25:17.

Tym razem trzeci set zaczął się dobrze dla Jastrzębskiego Węgla, który z większą determinacją powrócił do gry (2:0). Asem serwisowym popisał się Czarnowski, a po chwili Jarosz zarwał atak, efektem tego ekipa gości prowadziła już 5:1. Zdecydowanie lepiej w tym secie wypadł Abramov, który brylował w ataku. As serwisowy Gladyra sprawił, że na tablicy widniał remis 7:7, a skuteczny blok kędzierzynian sprowadził gospodarzy na pierwszą przerwę techniczną z niewielką przewagą 8:7.  Od tego momentu prezentowała się niezwykle wyrównana walka. W końcu kędzierzynianom udało się odskoczyć od swoich rywali na dwa „oczka" i o czas poprosił trener Santilli (12:10). Nie wybił on jednak z rytmu ZAKSY, która zamieniała każdą akcję w punkt. Szkoleniowiec Jastrzębia zmuszony był o wykorzystanie drugiej przerwy dla swojego zespołu, przy wyniku 14:10. W szeregi "pomarańczowych" wdarła się nerwowość, co zaowocowało dużą ilością błędów. Druga przerwa techniczna nie przyniosła żadnych zmian – ZAKSA stale utrzymywała przewagę 16:12. Po wznowieniu gry podniósł się zespół gości, który szybko ustrzelił trzy punkty z rzędu i tym samym przewaga ZAKSY stopniała do jednego „oczka". W tej sytuacji czas dla swojej ekipy wykorzystał trener Stelmach. Po powrocie na boisko kędzierzynianie ponownie zdobyli dwupunktową przewagę (18:16). Sytuacja odmieniła się zdecydowanie o 180 stopni, kiedy to Hardy wyprowadził Jastrzębski Węgiel na prowadzenie 19:18. Zaraz potem w ataku pogubił się Jarosz i szkoleniowiec z Kędzierzyna szybko zwołał do siebie podopiecznych. Mimo to w szeregach ZAKSY pojawiła się cała seria błędów, co odbijało się na wyniku (18:21). Z kolei w jastrzębian wstąpiły nowe siły do walki i obudziła się nadzieja w zwycięstwo w tym secie (20:23). Atakiem z przesuniętej krótkiej Czarnowski zdobył dla swojego zespołu piłkę setową, którą skutecznie wykorzystał Hardy. Pomimo początkowych problemów w tej części spotkania, Jastrzębski Węgiel finalnie okazał się górą 25:20.



Również i czwarty set rozpoczął się bardzo łaskawie dla Jastrzębskiego Węgla (0:2), jednak ZAKSA nie poddała się i po ataku Ruciaka nastąpił remis po 2. Od stanu 5:5 inicjatywę przejęli kędzierzynianie, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili z trzypunktowym prowadzeniem. Przez dłuższy czas utrzymywała się dwupunktowa przewaga gospodarzy, ale po ataku Czarnowskiego nastąpił ponownie remis, tym razem po 11. Potężny atak Ruciaka i trudna zagrywka Jarosza ponownie wysunęła kędzierzyński zespół na prowadzenie 14:12. Kolejny niezwykle efektowny atak Ruciaka sprowadził siatkarzy z Kędzierzyna na drugą przerwę techniczną z zapasem trzech „oczek". Po wznowieniu gry Ruciak nie spuścił z tonu i skutecznie obił jastrzębską ścianę. Trener Santilli w tym momencie poprosił o czas dla swojej ekipy. Kolejna seria ustrzelonych punktów przez ZAKSĘ spowodowała, że zdenerwowany szkoleniowiec jastrzębian ponownie wezwał do siebie swoich zawodników (19:13). Ostatnimi siłami Czarnowski i Abramov starali się odrobić straty, jednak ZAKSA była coraz bliżej od wygrania tej odsłony spotkania (23:18). Po chwili gospodarze byli w posiadaniu pierwszej piłki setowej (24:18), którą asem serwisowym wykorzystał Kaźmierczak.

Początek tie-breaku zapowiadał bardzo interesującą i równą walkę do samego końca. Długą wymianę piłek zakończył atak po prostej Novotnego, jednak szybko odpowiedział kontratakiem Jarosz i na tablicy pojawił się remis po 2. Po obydwóch stronach siatki toczył się zacięty bój, akcja za akcję, punkt za punkt. Atak Abramova po skosie doprowadził do kolejnego remisu po 5. Trener Stelmach poprosił o przerwę dla swojego zespołu przy stanie 6:7. Czas okazał się pomocny, bowiem zaraz po nim Abramov popsuł zagrywkę. Zawodnik ten szybko się zrehabilitował i popisał się skutecznym atakiem. Zmiana stron nastąpiła przy niewielkiej przewadze Jastrzębskiego Węgla 8:7. W ważnym momencie ekipa gości popsuła zagrywkę, a zaraz potem ryzyko w polu serwisowym pojawił się Jarosz, efektem tego ZAKSA prowadziła 11:9. Po czasie dla szkoleniowca gości,  jego podopieczni szybko odrobili straty, doprowadzając do remisu po 11. Po kompletnie nieudanym przyjęciu Abramova, ZAKSA była coraz bliżej zwycięstwa. Błąd w polu serwisowym Czarnowskiego dał pierwszą piłkę meczową kędzierzynianom (14:12). Pierwszego meczbola dzielnie wybronił Yudin, jednak Hardy nie wytrzymał presji i popsuł kolejną zagrywkę. ZAKSA ostatecznie wygrała w tie-breaku 15:13, a w całym spotkaniu 3:2.

MVP spotkania – Michał Ruciak

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:2
(23:25, 25:17, 20:25, 25:18, 15:13)

Składy zespołów:
ZAKSA: Masny (1), Jarosz (21), Sammelvuo (2), Gladyr (8), Kaźmierczak (8), Ruciak (20), Mierzejewski (libero) oraz Pilarz i Martin (9)
Jastrzębski Węgiel: Nowik (2), Łomacz (1), Abramow (20), Yudin (17), Czarnowski (15), Hardy (6), Rusek (libero) oraz Master (3), Novotny (5), Szczygieł, Pęcherz (4) i Azenha

stan rywalizacji play-off: 1:1

Zobacz również:
Wyniki play off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved