Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ryszard Bosek: AZS pokazał, że młodymi zawodnikami można grać

Ryszard Bosek: AZS pokazał, że młodymi zawodnikami można grać

fot. archiwum

Średnia wieku zawodników AZS- u Częstochowa to ok. 25 lat. Akademicy są więc jedną z 'najmłodszych' drużyn PlusLigi siatkarzy w tym sezonie. Jak pokazują wyniki podopiecznych Grzegorza Wagnera połączenie młodości z doświadczeniem przynosi efekty.

Na początku sezonu Domex Tytan AZS Częstochowa stawiany był raczej w gronie zespołów ‚skazywanych’ na walkę o utrzymanie w PlusLidze. Po rundzie zasadniczej częstochowianie zajmowali wysoką piątą lokatę, porażki w I rundzie rozgrywek play-off z Resovią Rzeszów wyeliminowały jednak drużynę Grzegorza Wagnera z walki o strefę medalową.

Aktualnie akademikom pozostaje walka o miejsce piąte, które zapewni im możliwość gry w europejskich pucharach, jak podkreśla dyrektor sportowy klubu:
Walka o piąte miejsce jest wielkim osiągnięciem dla AZS- u. Na początku sezonu wszyscy stawiali nas na pozycji straconej, a my nie walczymy o utrzymanie, ale właśnie o piątą pozycję. Jeżeli zajmiemy to miejsce będzie to naprawdę wielki sukces, natomiast jakakolwiek porażka, by nas tylko oddaliła od pucharowych meczów. Od miejsca, które ostatecznie zajmiemy, będziemy uzależniać również budowę zespołu na przyszły sezon.

AZS Częstochowa regularnie od 1990r. Występuje w elitarnych rozgrywkach, jakimi są europejskie puchary. W swojej bogatej historii klub uczestniczył w Lidze Mistrzów, Pucharze CEV, Pucharze Europejskich Mistrzów Krajowych, Pucharze Europejskich Zdobywców Pucharów, oraz Top Teams Cup. Brak zespołu w pucharach w kolejnym sezonie byłby sporym rozczarowaniem dla jego fanów.



– Od momentu kiedy Częstochowa nie jest potentatem finansowym każda gra w europejskich pucharach, nawet w eliminacyjnych grupach, jest dla klubu sukcesem. Oczywiście staramy się walczyć, aby również w przyszłym roku grać w pucharach. To na pewno jest bardzo dobry rok, ale nie wolno też ukrywać, że musimy starać się o większe zasoby finansowe i wtedy będziemy w lepszej sytuacji – wyjaśnia Ryszard Bosek.

Poza elementem sportowym, istotna jest inwestycja w promocję, która zapewnia właśnie uczestnictwo w rozgrywkach. Ale czy jest to tylko promocją AZS- u?

– Jest to szansa zarówno dla klubu jak i sponsorów. Koszty udziału w europejskich pucharach na pewno się nie zwracają, te rozgrywki w siatkówce niestety się nie zwracają. Tzn. zwracają się może Europejskiej Federacji Siatkówki, ale klubom na pewno nie. Klub bardzo chce, prezesi walczą o te zasoby finansowe, również z powodów związanych z celami reklamowymi. Nie ukrywamy też, że sponsorom również na tym zależy, bo mamy sponsorów, którzy działają na rynku światowym – mówi Bosek.

Dyrektor sportowy częstochowskich akademików, zwraca uwagę na to jak istotnym czynnikiem jest pozyskanie odpowiednich sponsorów. Sympatycy AZS- u z niecierpliwością oczekują powrotu swojej drużyny do walki o medale. Ostatni medal w walce o mistrzostwo kraju zdobyto w sezonie 2008/2009. Już wiemy, że w tym sezonie medalu nie będzie, dystans między pierwszą czwórką, a resztą stawki w pewnym stopniu uzależniony jest właśnie od budżetu klubów. – Rożnica jest tylko w kwestii sponsorów, kluby które są w pierwszej czwórce mają mocniejszych sponsorów i mogą sobie pozwolić na ułożenie innego zespołu. Wtedy kiedy AZS Częstochowa wygrywał, finansowo również był mocny i dlatego te medale zdobywano. Myślę, że w dzisiejszych czasach należy mieć więcej pieniędzy, potrzeba też trochę czasu, żeby wychować zawodnika. My wychowujemy zawodników, a kiedy już zaczynają grać odchodzą, bo dostają lepsze warunki, co jest w miarę logiczne. Dlatego jeżeli sobie na dłuższą metę zabezpieczymy sponsora strategicznego możemy ponownie walczyć o medale – zaznacza Ryszard Bosek, po czym dodaje: W związku z tym, że nie mamy jeszcze takiego dobrego sponsora, żeby móc pozyskać wielu doświadczonych zawodników AZS stawia na młodych i staramy się ich rozwijać.

Dla wielu młodych zawodników początki gry w AZS- ie otworzyły drzwi do kadry narodowej. Kto z aktualnego składu częstochowian zasługuje więc zdaniem mistrza świata z 1974r., na uznanie trenera Castellaniego? – Mamy już Piotrka Nowakowskiego, Bartosza Janeczka, na pewno są też Paweł Zatorski, Łukasz Wiśniewski czy Fabian Drzyzga to są młodzi bardzo przyszłościowi zawodnicy – mówi Bosek .

W zeszłym sezonie, jako kolejnego młodego reprezentanta, wykreował właśnie Piotra Nowakowskiego. Ostatnio ten młody środkowy nie grał jednak tak dobrze, jak przed rokiem. – Piotrkowi Nowakowskiemu wdała się kontuzja, która nie jest groźna, jednak nie pozwala zawodnikowi pokazać się w 100%. Ale każdy w swojej karierze ma trochę gorsze momenty, on miał, chociaż ostatnie mecze pokazały, że powoli wraca do gry. Na pewno będzie potrzebował badań lekarskich, potrzebny będzie też zabieg i rehabilitacja. To jest zawodnik bardzo przyszłościowy i dlatego dbamy o niego, żeby go wyleczyć. Jeżeli chodzi o jego grę to możemy być zadowoleni, nawet w tym roku, mimo że wypadł trochę gorzej niż zwykle – wyjaśnia Bosek.

Poza środkowymi AZS-u na uwagę zasługuje gra na rozegraniu Fabiana Drzyzgi. W tym sezonie, już na etapie fazy zasadniczej pojawiły się głosy, że to właśnie młody rozgrywający częstochowian lub Grzegorz Łomacz z Jastrzębskiego Węgla mogą w przyszłości być następcami Pawła Zagumnego w kadrze narodowej. Jak do tego typu ocen odnosi się dyrektor sportowy AZS- u i wielokrotny reprezentant Polski?

Na pewno następcę wcześniej, czy później będziemy musieli znaleźć. Najważniejsze jest aby oni, czy Drzyzga, czy Łomacz, bardzo ciężko pracowali. Mają możliwości grania w ekstraklasie, spełnione są wszystkie warunki, po to żeby mogli zostać, następcami Pawła Zagumnego i grać w reprezentacji. Ale czy tak będzie to zależy od nich, nie mogą liczyć na to, że ‚za darmo’ będą grać w reprezentacji- muszą się wykazać.

Od wielu lat częstochowska drużyna konsekwentnie budowana jest na zasadzie łączenia młodości z doświadczeniem. Pewnym filarem drużyny miał być w tym sezonie Dawid Murek, już pierwsze spotkania ligowe potwierdziły, że to właśnie doświadczony przyjmujący jest liderem drużyny. – Dawid w każdym zespole byłby liderem, a w naszym był super liderem i to nie tylko jeżeli chodzi o grę. Na pewno jego brak wpłynął na wynik zespołu, co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Na nim ta gra miała się opierać, szczególnie w trudnych momentach, i nie pomogło nam to w zdobywaniu tych najwyższych wyników. Trudno przejąć po nim tę funkcję, po tej kontuzji zespół na pewno trochę się skonsolidował. Myślę, że gdyby był Dawid pewnie wywalczylibyśmy więcej. Ale teraz najważniejsze jest żeby on się wyleczył. Ja oraz cały zespół życzymy mu, żeby jak najszybciej wrócił, bo jeszcze potrafi pokazać młodym ludziom, jak się gra w siatkówkę – uważa Ryszard Bosek.

Polityka transferowa klubu, niezależnie czy ze względu właśnie na czynniki finansowe, czy też nie, od kilku lat opierała się na sięganiu po młodych polskich zawodników. Można więc powiedzieć, że to AZS Częstochowa jako jeden z pierwszych klubów w Polsce wskazał na taki kierunek rozwoju. Aktualnie w związku z rozgrywkami „Młodej ekstraklasy" w każdym klubie PlusLigi funkcjonować będzie drużyna młodzieżowa. Według Boska: – AZS pokazał, że młodymi zawodnikami można grać. Ale w przypadku „Młodej ekstraklasy" mówimy o zawodnikach, którzy jeszcze nie nadają się, żeby grać w ekstraklasie, czyli mówimy o młodszych. Zdecydowanie pozytywnie oceniam te rozgrywki, myślę że nam wszystkim dostarczą młodych, polskich zawodników do PlusLigi i reprezentacji.

– Zawodnicy którzy są, muszą mieć konkurencję, musimy mieć więcej zawodników, żeby liga się rozwijała. Przy okazji tych zawodów młodzi ludzie będą mogli się wiele nauczyć, obserwować starszych kolegów. Będą również wspólne treningi, więc na pewno jest to dobry kierunek – mówi Bosek. W kontekście historii zaskakujące może być, że właśnie w Częstochowie, jako jednym z nielicznych klubów ekstraklasy takiej drużyny nie ma, do tej pory miała być prowadzona jedynie współpraca z zespołem młodzieżowym. – Kiedyś był taki klub, ale później zostało to przekazane do DelicPolu. Miała być współpraca, potem nie było tej współpracy. I teraz trzeba będzie wszystko przeorganizować, ale klub się przygotowuje będziemy mieć taki zespół, który w rozgrywkach na pewno będzie grał – dodaje Ryszard Bosek.

Jaki, więc zdaniem Ryszarda Boska był ten rok ligowy dla AZS- u? – Najwięcej na naszym wyniku zaważyła kontuzja Dawida. Nie ma co ukrywać, że oparliśmy na nim grę, chcieliśmy żeby uczył młodych ludzi i na pewno w momencie, kiedy uległ kontuzji niestety troszkę nam się plany pokrzyżowały. Ale sport jest brutalny, myślę że ten sezon możemy zaliczyć do udanych. Pomimo tej sprawy wewnętrznej, bo Dawid był 1/3 zespołu grającego, sukcesem jest to, że walczymy o piąte miejsce, a nie o utrzymanie.

* Rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved