Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Łukasz Żygadło: Ważne, że mogłem być wtedy w Polsce

Łukasz Żygadło: Ważne, że mogłem być wtedy w Polsce

fot. archiwum

Łukasz Żygadło wraz z Itasem pojawił się w Polsce, by walczyć w obronie Pucharu Europy. Niestety, tragedia samolotu w Smoleńsku nie pozwoliła na rozegranie FF w Łodzi. Polski rozgrywający przyznał, iż cieszy się, że w tych dniach mógł być w kraju ze swoimi rodakami.

To co się wtedy wydarzyło to prawdziwa tragedia – przyznał Łukasz Żygadło podczas jednego z wywiadów dla Radio Rai Uno. – Szczególnie dla mnie była to bardzo ciężka sytuacja. Miałbym w obliczu takiej tragedii kierować grą zespołu. Osobiście znałem Lecha Kaczyńskiego, poznałem go po sukcesie podczas Mistrzostw Świata w 2006 roku. My Polacy, w takich momentach czujemy się wspólnotą i potrafimy się zjednoczyć. Obrazki sprzed Pałacu Prezydenckiego przed którym stało tak wiele osób były dla mnie czymś niezwykłym.

Łukasz Żygadło zapytany o to, czy rozmawiał o wypadku samolotu z innym polskim siatkarzem występującym w Serie A1, czyli Sebastianem Świderskim odpowiedział: – Nie rozmawiałem z Sebastianem, ponieważ nie miałem kiedy. Będąc w Łodzi byłem ze swoim zespołem, jako jedyny znałem język polski i mogłem jakoś pomóc kolegom z zespołu w zrozumieniu wszystkiego co się dzieje. Myślę, że okazja do rozmowy z Sebastianem będzie w tym tygodniu. Jakby nie patrzeć gramy przeciwko sobie w niedzielę. Będzie wtedy czas, żeby chwilę o tej sytuacji porozmawiać. Osobiście bardzo się cieszę, że mogłem być w tym czasie w Polsce.

Kolejnym tematem poruszonym przez redaktorów Radio Rai Uno był turniej Final Four. Łukasz przyznał, że Itas był przygotowany i zmobilizowany na 100%, by zwyciężyć w półfinale, a następnego dnia rozprawić się ze Skrą bądź Dynamem w finale. – Nie ukrywam, byliśmy w pełni przygotowani do gry w sobotę. Dziwnie było przyjechać i nie zagrać. Byliśmy bardzo obciążeni sezonem i treningami, ale mimo wszystko była w nas wielka wola gry. Tymczasem pobyt w Łodzi był dla nas lekkim odpoczynkiem od treningów, a już za niedługo mierzymy się z Maceratą. Musimy być w wysokiej formie na te spotkania, bo rywal jest naprawdę mocny.



Łukasz Żygadło czuje pewien niedosyt związany z brakiem gry w Final Four, jednakże w zaistniałej sytuacji cieszył się z faktu, iż nie musiał kierować grą zespołu w tak ciężkim dla siebie i Polski momencie. Cieszył się jednak, iż w tym czasie mógł być w kraju i razem z rodakami oddać się zadumie nad tragicznie zmarłymi.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved