Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Jerzy Matlak o reprezentacji juniorek, PlusLidze i kadrze

Jerzy Matlak o reprezentacji juniorek, PlusLidze i kadrze

fot. archiwum

W Krośnie od trzech dni trwają kwalifikacje do ME juniorek. Na wczorajszym meczu, w którym Polki rywalizowały z Austrią, obecny był selekcjoner kadry narodowej - Jerzy Matlak. Poprosiliśmy go o krótką rozmowę na temat juniorek, Plus Ligi i nie tylko.

Już niedługo rozpocznie pan kompletowanie szerokiej kadry zawodniczek, które będą uczestniczyć w przygotowaniach do Mistrzostw Świata. Czy dzisiaj w Krośnie patrzy pan na juniorki pod kątem powołań do pierwszego zespołu?

Jerzy Matlak:Ja myślę, że one jeszcze na razie mają swoje sprawy do załatwienia – bardzo ważne eliminacje mistrzostw Europy juniorek. Miejmy nadzieję, że zakwalifikują się, będą grały na mistrzostwach i na pewno nie będę wtedy ruszał tych zawodniczek bo to byłaby wielka szkoda dla zespołu juniorskiego. W przyszłości niektóre z tych dziewczyn być może trafią do reprezentacji.

Jak ocenia pan dzisiejszy występ podopiecznych Zbigniewa Krzyżanowskiego w meczu przeciwko Austrii?



Wszyscy widzieli, że miały bardzo ciężki problem, ale największy to chyba same ze sobą. Dziewczyny były takie mocno przeżywające to spotkanie i to na nie działało nie dobrze bo robiły dużą ilość własnych błędów. To nie Austriaczki zmusiły je do wielkiego wysiłku tylko one same sobie komplikowały życie – tak zdarza się niestety w tym wieku. Dla nich ten turniej w Polsce to jest takie przeżycie, że chyba bardziej je krępuje niż jakby grały na obcym terenie.

Ostatnio w prasie pojawiają się komentarze, że niektóre z kadrowiczek zgłaszają problemy zdrowotne. Czy obawia się pan, że drużyna będzie mieć problemy personalne?

Zdarzają się tam jakieś przekazy prasowe, że ktoś coś ma mieć, ale oficjalnie ja nic o tym nie wiem. Jak wyślę powołania, to wtedy się okaże czy rzeczywiście ktoś ma kłopoty, ale na razie nie ma co robić paniki. Ja nie lubię korespondować z zawodniczkami za pomocą prasy, lepiej z nimi rozmawiać i wiedzieć, o co tak naprawdę chodzi.

Plus Liga kobiet wkroczyła w decydujący etap rozgrywek. Jak ocenia pan kto ma największe szanse na mistrzostwo?

To nie ważne jak ja oceniam, ważne jak się te zespoły czują. Na razie była wielka niespodzianka w pucharze polski . Myślę, że Muszyna i Bielsko, które mają najlepsze składy i duże budżety mają największe szanse w walce w play-off.

Dla reprezentacji niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem będzie udział w Mistrzostwach Świata. Jak będą przebiegały przygotowania do tej imprezy?

Jeszcze jest długi okres play-off, które się zakończą dopiero pod koniec maja i praktycznie rzecz biorąc ja kadrę będę miał dopiero w czerwcu. Na pewno będą zgrupowania, będzie Grand Prix, będą turnieje towarzyskie. Głównym elementem przygotowania będzie udział w Grand Prix przede wszystkim, a później normalna praca.

Na ostatnim spotkaniu prezesów klubów Plus Ligi kobiet udało się ustalić, że przyszły sezon rozgrywek rozpocznie się po zakończeniu Mistrzostw Świata – w grudniu. Czy pana zdaniem będzie do korzystne dla siatkarek?

Bardzo korzystne. To był taki mój projekt, żebyśmy zaczęli po Mistrzostwach Świata, aby nie przerywać przygotowań trzema czy czterema kolejkami ligi, które nic nikomu nie dadzą tylko narobią zamieszania. Bardzo mogą źle za to wpłynąć na kadrowiczki, które nagle by wróciły do domu i za chwilę – dwa czy trzy tygodnie musiały by powrócić na kadrę bo będzie wyjazd do Japonii. Mam nadzieję, że wszyscy podeszli do tego z dużym zrozumienie i te rozgrywki rozpoczną się po Mistrzostwach Świata. Będzie to korzystniej dla ligi bo nie będzie przerywane, nie będzie takiego szatkowania. Myślę, że bardzo rozsądnie się stało, że takie kroki zostały poczynione.

Zatem między reprezentacją, a klubami powstaje jakże korzystna współpraca?

Ona zawsze była. Ja nie narzekam na nic jeśli chodzi o kluby bo w tamtym roku praktycznie bez żadnych zgrzytów się obyło i był ten brązowy medal. W tym roku były wątpliwości i słuszne bo jak na tyle miesięcy oddają zawodniczki do kadry i zaczynają dopiero grać w grudniu to mają problemy i ze sponsorami i tak dalej. Takie Mistrzostwa Świata odbywają się jednak raz na cztery lata i ja też muszę je jakoś przygotować to tej imprezy. Nie było moim zdaniem innej drogi i dobrze, że tak się stało.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved