Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ślepsk Suwałki coraz bliżej utrzymania

I liga M: Ślepsk Suwałki coraz bliżej utrzymania

fot. archiwum

Siatkarze Ślepska Suwałki po raz drugi pokonali dziś KS Morze Bałtyk Szczecin i są coraz bliżej utrzymania się w I lidze. Kolejne mecze rozegrane zostaną w Szczecinie 24 i 25 kwietnia. Termin spotkań został zmieniony w związku z żałobą narodową.

Sobotni pojedynek odbywał się w cieniu tragedii, która wydarzyła się pod Smoleńskiem. Dramatyczne wydarzenia nie pozostały bez wpływu na koncentrację zawodników. Mecz nie stał na wysokim poziomie, a gra obu drużyn falowała. Raz jeden, raz drugi zespół osiągał dużą przewagę i pewnie wygrywał partię. Najbardziej zacięty był piąty set, w którym z minimalną przewagą zwyciężyli gospodarze.

Obaj trenerzy w pomeczowych wypowiedziach podkreślali niecodzienną sytuację, w jakiej przyszło im rozgrywać rewanżowe spotkanie.

Zdzisław Gogol (trener KS Morze Bałtyk Szczecin) – W piątek przegraliśmy blokiem, bo w pozostałych elementach byliśmy lepsi. Dziś generalnie byliśmy drużyną lepszą, ale w decydujących momentach nie potrafiliśmy tego udowodnić. Mój zespół nie udźwignął ciężaru odpowiedzialności za wynik. Ślepsk niczym nas nie zaskoczył, zagrał, podobnie jak my, bardzo przeciętne spotkania. W rewanżu w zespole rywali zawiedli zdobywający dla nich najwięcej punktów Mariusz Szlejter i Bartek Krzysiek. I co z tego, jak my tego nie wykorzystaliśmy. Nie ulega wątpliwości, że w rewanżu wpływ na postawę obu zespołów miała wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem. Obok takiej tragedii nie da się przejść obojętnie. Swoje zrobiła też kontuzja Glinki. Nie bez wpływu na naszą grę jest kondycja finansowa klubu. Cóż przegraliśmy dwa mecze, chociaż rezultat mógł być odwrotny, albo remisowy. Teraz musimy ostro gonić rywali, żeby przyjechać do Suwałk na piąty mecz.



Adam Aleksandrowicz (trener Ślepska Suwałki) – Cieniem na mecz rewanżowy położyła się wiadomość o tragedii pod Smoleńskiem. Przeżyłem ją ja, przeżyli zawodnicy, przeżyli, co było widać, słychać i czuć również nasi kibice. Ale tak samo czuli się nasi rywale. Nie ma usprawiedliwienia dla naszej słabszej gry. Będę musiał z chłopakami ostro porozmawiać, bo tak grać nie wolno. Ile brakowało do tego, by bilans spotkań w Suwałkach był remisowy? I to nie dlatego, że rywale zagrali bardzo dobrze, ale dlatego, że my popełnialiśmy dziecinne błędy. W I lidze grać tak nie wolno. Wiem, że zwycięzców nie powinno się oceniać, ale, po tym co zagraliśmy, nie mogę powstrzymać się od powiedzenia co myślę o grze swojej drużyny. Oba mecze były zacięte, ale nie stały na najwyższym poziomie. Być może wpływ na taką postawę miała świadomość stawki, o jaką gramy. Cieszę się, że finał tego dwumeczu jest dla nas szczęśliwy. Prowadzimy 2:0 i chcemy w Szczecinie postawić kropkę nad „i" czyli wygrać trzeci mecz. Pod zdecydowanie większą presją będą rywale. Oni muszą wygrać dwa razy, nam wystarczy jedno zwycięstwo.

Z uwagi na zmianę terminu kolejnych spotkań, obie drużyny mają sporo czasu, aby przygotować się do decydujących pojedynków. Z pewnością w lepszej sytuacji są suwalczanie, którzy potrzebują już tylko jednego zwycięstwa. Ich potencjalnymi rywalami w turnieju barażowym o I ligę będą dwa zespoły z czwórki II ligowców: Pekpol Ostrołęka, MKS MOS Będzin, Sudety Kamienna Góra i AZS UAM Poznań, które rywalizują w finałowym turnieju play-off.

Ślepsk Suwałki – KS Morze Bałtyk Szczecin 3:2
(25:13, 16:25, 25:17, 18:25, 17:15)

Zobacz również:

Wyniki play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, slepsksuwalki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved