Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Radostin Stojczew: Chciałbym przejść do historii siatkówki

fot. archiwum

Radostin Stojczew jako trener osiągnął wszystko co tylko mógł w klubowej siatkówce - Mam nadzieję, że to jest początek sukcesów klubu, który prowadzę dopiero drugi sezon - stwierdził szkoleniowiec wicemistrzów Włoch w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

W ubiegłym sezonie jego podopieczni tryumfowali w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W tym roku Itas Diatec Trentino chce powtórzyć sukces z Pragi i w Łodzi sięgnąć po wspomniane wcześniej trofeum. Po zwycięstwie na europejskich parkietach, podopieczni Radostina Stojczewa po pięciu meczach musieli uznać wyższość Copry Piacenza, która została mistrzem Włoch. Szkoleniowiec klubowego mistrza świata tak opowiedział o ubiegłorocznych rozgrywkach – Trudno jest utrzymać formę zespołu przez cały sezon, zwłaszcza jeśli gra się i w krajowych rozgrywkach, i w Lidze Mistrzów. W zeszłym roku występowaliśmy w Final Four w Pradze pomiędzy ćwierćfinałowymi meczami Serie A i bardzo ciężko było to pogodzić. Tym bardziej że nie wszyscy gracze byli sprawni fizycznie przez cały czas i borykaliśmy się z kontuzjami. Sukces w Final Four kosztował nas wiele sił i zdrowia, co odbiło się na naszej grze w finale ligi. To samo dotyczy zapewne innych drużyn, które grały w tym turnieju – W finale w Pradze oprócz Trentino występowały zespoły z Salonik, Odincova i Maceraty. Żaden z nich nie zdołał wywalczyć mistrzostwa swojego kraju.

Czołową postacią zespołu był wówczas przyjmujący reprezentacji Polski, Michał Winiarski. Skrzydłowy w okresie transferowym opuścił Półwysep Apeniński i powrócił do Skry Bełchatów, która w półfinale zmierzy się z moskiewskim Dynamem – Michał był dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Wydatnie przyczynił się do zdobycia przez nasz klub najpierw mistrzostwa Włoch, a potem Pucharu Europy. Był prawdziwym liderem zespołu. Niestety, bardzo zależało mu na tym, żeby wrócić do Polski. Uszanowaliśmy jego decyzję i zgodziliśmy się na takie rozwiązanie – opowiedział Stojczew w Przeglądzie Sportowym. W składzie Trentino pozostał inny Polak – Łukasz Żygadło, który prawdopodobnie pojawi się w pierwszej szóste zespołu z Trydentu.

Trwającą właśnie we Włoszech pierwszą rundę play-off siatkarze z Trydentu zakończyli po rozegraniu zaledwie trzech spotkań. Marmi Lanza Verona jedynie w drugim spotkaniu postawiła wysoko poprzeczkę faworyzowanym rywalom, w pozostałych zdecydowanie górą byli wicemistrzowie kraju, którzy dzięki szybkiemu zakończeniu rywalizacji mogli przez dziesięć dni przygotowywać się do turnieju w Łodzi.

Pierwsze spotkanie Final Four, siatkarze z Trydentu rozegrają przeciwko słoweńskiemu Ach Volley Bled. Pomimo tego, że faworytem tej rywalizacji wydają się być klubowi mistrzowie świata, Radostin Stojczew docenia klasę rywala, ale przyznaje, że chciałby po raz drugi wygrać LM  oraz zapewnić sobie miejsce w historii siatkówki – Chciałbym, żebyśmy przeszli do historii klubowej siatkówki, żebyśmy stworzyli drużynę, która zapisze się w pamięci wszystkich na długie lata. Na razie chcemy po raz drugi z rzędu wygrać Ligę Mistrzów.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved