Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Kibice Ósemki Siedlce rosną w siłę

Kibice Ósemki Siedlce rosną w siłę

fot. archiwum

Sezon 2009/10 przeszedł do historii. Siedlczanie kończą go bogatsi o kolejne wspomnienia, przeżycia, doświadczenia. Był to niewątpliwie przełomowy rok dla siedleckiej Ósemki - nie tylko pod względem sportowym, lecz także kibicowskim.

W Siedlcach, mieście bliżej związanym z tradycjami piłkarskimi i hokejowymi, niż siatkarskimi, zwyczaju kibicowania na meczach siatkówki niemal nie było. Owszem, hala przy ulicy Prusa 6 wypełniała się widzami na każdym spotkaniu, jednak nie istniał żaden ruch dążący do utworzenia u nas klubu kibica z prawdziwego zdarzenia. Co prawda jeszcze przed dwoma sezonami za doping odpowiedzialni byli kibice piłkarskiej Pogoni Siedlce, lecz nikt nie myślał o stworzeniu atmosfery wzorowanej na plusligowych, czy reprezentacyjnych spotkaniach.

Idea ta zaczęła się rozwijać w zeszłym sezonie, kiedy zebrała się grupa młodzieży chętnej do aktywnego wspierania Ósemki. Ruch rozwijał się, choć początki były trudne – brakowało ludzi i środków. Od początku młodzi fani otrzymywali duże wsparcie ze strony klubu, który dał im kredyt zaufania – między innymi zasponsorował dla nich flagę. Zaryzykuję tezę, iż pierwszą zapowiedzią nowej formy kibicowania w Siedlcach był wyjazd do Garwolina 24 stycznia 2009, w którym razem ze starszymi fanami (którzy organizowali wyjazdy już wcześniej) wzięło udział kilku członków młodszej zmiany.

Przełom nastąpił w sezonie 2009/10. Podczas pierwszego rozgrywanego na własnym parkiecie spotkania. Siatkarze Ósemki podejmowali prowadzoną przez Edwarda Skorka ekipę AZS UW Warszawa i wspierani byli przez kilkunastoosobową grupę nastolatków, która rosła z meczu na mecz. Ruch rozwijał się, dołączały do niego nie tylko całkowicie „zielone" osoby, lecz także doświadczeni już kibice, służący innym swoimi radami i pomysłami. 7 listopada 2009, w obliczu potężnego „najazdu" fanów warszawskiej Legii, klub kibica Ósemki zdołał zgromadzić w sektorze już około osiemdziesięciu głośno dopingujących fanów. Tydzień później starsza część kibiców zorganizowała wyjazd do Radomia, w którym wspólnie z nimi uczestniczyła grupa młodzieży. Tak już zostało – siedlczanie pojawili się na niemal wszystkich rozgrywanych później spotkaniach wyjazdowych. W końcowej części sezonu spośród fanów Ósemki wyłoniła się grupa wspierająca koszykarską ekipę SKK Siedlce. Klub kibica Ósemki nawiązał z nią, rzecz jasna, współpracę – spora grupa kibiców drużyny prowadzonej przez Tomasza Araszkiewicza wspierała Ósemkę w ostatnim spotkaniu z Pekpolem Ostrołęka.



Na czym polega fenomen siedleckich kibiców? Możliwe, że chodzi o ich zjednoczenie w idei wspierania zespołu. Nie stanowią oni monolitu, są wewnętrznie zróżnicowani. Pozorna wada, jeśli dobrze ją wykorzystać, staje się zaletą – fani wzajemnie się uzupełniają. Starsza część klubu kibica wspiera młodzież organizacyjnie i finansowo, ta odpłaca jej swoim entuzjazmem, pomysłami i świeżością. Podczas wyjazdów wszyscy wspólnie, niezależnie od statusu majątkowego, pochodzenia i wieku, wspierali głośno siedleckich siatkarzy. Czasem dochodziło do niesnasek, jednak miniony sezon pozostawił po sobie zdecydowanie więcej pozytywnych, niż negatywnych wspomnień.

Efektem wspólnych działań obu „podgrup" klubu kibica, wzbogacił się on w minionym sezonie o trzy nowe flagi na kijach i sektorówkę. Podczas części spotkań można było obejrzeć przygotowane wcześniej oprawy wizualne, które – jak na pierwszy rok istnienia organizacji – stały na wysokim poziomie. W trakcie turnieju towarzyskiego o Puchar Prezydenta Miasta Siedlce miejscowi fani udzielili wsparcia kibicom z Augustowa, co przełożyło się na dobre relacje między grupami. Pomiędzy kibicami, zawodnikami, trenerami i zarządem klubu wytworzyła się swojego rodzaju więź, poczucie wspólnoty i bliskości, co przyczyniło się do zorganizowania w klubie iście rodzinnej atmosfery.

Wiele elementów, raczkującego przecież jeszcze, ruchu kibicowskiego niewątpliwie wymaga dopracowania. Wspólne tworzenie opraw meczowych, prowadzenie dopingu, czy organizacja wyjazdów z czasem i doświadczeniem będą stawać się coraz bardziej efektywnymi. Moim zdaniem w chwili obecnej sprawą kluczową jest zmniejszenie rotacji w młodej części klubu kibica, co pozwoli utworzyć silny trzon złożony z jej pełnoletniej części, na którym oprze się cała organizacja.

Ruch kibicowski w Siedlcach zrobił podczas tego sezonu milowy krok. Obok najwierniejszej grupy dojrzałych fanów, stojących przy Ósemce od momentu jej powstania, wyrosła młodzież wspierająca ją dopingiem wzorowanym na najlepszych. Jeżeli rozwój idei nie zatrzyma się – ruch ten może w przyszłości zrobić wiele dobrego. Już teraz został on zauważony przez innych kibiców, także w wyższych klasach rozgrywkowych, co motywuje do dalszego działania. Teza, iż siedlecki klub kibica jest najlepszym tego typu tworem w drugiej lidze, jest moim zdaniem nieco przesadzona, lecz niewątpliwie już dziś jest w czołówce. Całość idzie jak najbardziej w dobrym kierunku, choć nie brakuje internetowych krytyków. Tych ostatnich komentuje Maciej Nowak, trener Ósemki: Ich teksty są nieważne. Ważne jest to, że zawodnicy, prezesi są z was dumni. Tak trzymać!.

 

źródło: osemkasiedlce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved