Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mariusz Wlazły: Napiszcie, że Dynamo jest faworytem

Mariusz Wlazły: Napiszcie, że Dynamo jest faworytem

fot. archiwum

Turniej Final Four Ligi Mistrzów już w najbliższy weekend w Łodzi. As Skry, Mariusz Wlazły, wspomina brązowy medal sprzed dwóch lat, podsumowuje przygotowania oraz ocenia szanse bełchatowian w meczu z Dynamo Moskwa.

Dwa lata temu Skra Bełchatów zajęła trzecie miejsce w siatkarskiej Lidze Mistrzów, choć niewiele brakowało do finału, a najlepszym atakującym został Mariusz Wlazły. Sam zainteresowany patrzy na ten turniej z dwóch stron, dobrej i złej: – Na boisku był sukces, chociaż byliśmy o krok od awansu do wielkiego finału. Ale wspominam ten turniej też fatalnie z powodów zdrowotnych. Musiałem brać silne zastrzyki przeciwbólowe i dzięki temu w ogóle mogłem grać. Natomiast jeśli chodzi o stronę sportową, to myślę, że dziś procentuje doświadczenie, które wtedy zdobyliśmy.

Co ciekawe Wlazły woli grać w mniejszych miejscowościach, ale w Łodzi czuje się jak u siebie, w końcu pochodzi z tego regionu. Ponadto wolałby grać na starej hali. – Tam była lepsza atmosfera, co nie znaczy, że teraz nie czujemy dopingu. W Arenie tylko raz zagrałem w podstawowym składzie, w meczu z Radnickim Kragujevac i muszę przyznać, że nie był to, delikatnie mówiąc, udany występ. Zdobyłem wtedy dwa punkty, a w ataku miałem skuteczność siedmioprocentową. W kolejnym meczu wszedłem w trakcie gry i było już lepiej – opowida atakujący.

Przygotowując się do Final Four Skra rozegrała sparingi z Sisleyem Treviso, Trenkwalderem Modena i VB Friedrichshafen. – To był bardzo dobry pomysł. Zagraliśmy z silnymi rywalami, co na pewno pomogło nam w odpowiednim przygotowaniu się do turnieju w Łodzi – komentuje reprezentant Polski.



Obecnie mówi się, że bełchatowianie mają najmocniejszą drużynę w historii i to najwyższa pora wygrać Champions League. Co myśli na ten temat Mariusz Wlazły? – Trudno powiedzieć. Kiedy spojrzymy wstecz na poprzednie edycje Ligi Mistrzów to mieliśmy już szansę. Zdarzało się np., że nie byliśmy gorsi, a mimo to odpadliśmy po meczach z Portolem Majorka, a czasem nie mieliśmy szczęścia w losowaniu. W ubiegłym sezonie byliśmy przecież bardzo mocni, a w grupie i później też mieliśmy samych bardzo silnych rywali. Na pewno każdy start w Lidze Mistrzów dał nam sporo doświadczenia i mam nadzieję, że zaprocentuje to teraz.

W półfinale Skra zmierzy się z Dynamo Moskwa. Przypomnijmy, rok temu bełchatowianie wyeliminowali ich z Ligi Mistrzów. Niestety polska drużyna okazała się słabsza od innego rosyjskiego teamu – Iskry Odincowo. – Chyba rosyjskie drużyny już liczą się z nami, bo rzeczywiście w ostatnich latach więcej wygrali Polacy i to zarówno w rozgrywkach reprezentacyjnych, jak i klubowych. Ale napiszcie proszę, że Dynamo jest faworytem, bo jak to przeczytają, to poczują się mocni, a my z nimi wygramy. Jedno jest pewne – Polacy przestali bać się rosyjskich zespołów – kończy Wlazły.

*Rozmawiał Paweł Hochstim (Dziennik Łódzki)
*Cały wywiad z Mariusz Wlazłym w Dzienniku Łódzkim

źródło: Dziennik Łódzki, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved