Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: W play-out nikt łatwo się nie podda

Wojciech Żaliński: W play-out nikt łatwo się nie podda

fot. archiwum

Za nami już dwa mecze play-out pomiędzy Jadarem Radom, a warszawskim Neckermannem AZS. Stan rywalizacji? 1:1. - Żaden z zespołów tak łatwo się nie podda - zapewnia przyjmujący radomian Wojciech Żaliński. Zatem emocji można spodziewać się do końca

W piątek straciliście atut własnej hali, teraz w Warszawie swój atut straciła Politechnika…

Wojciech Żaliński:Politechnika atut własnej hali straciła jeszcze w rundzie zasadniczej (śmiech). Przed play-out w Warszawie powiedzieliśmy sobie, że jeśli mamy grać w stolicy trzy mecze, to jedno zwycięstwo na wyjeździe daje nam powrót do atutu własnej hali. „Inżynierowie" pokonali nas, my pokonaliśmy ich. Jest remis 1:1, a nasza rywalizacja o utrzymanie w lidze ponownie stała się sprawą otwartą.

O tym kto spadnie zadecyduje ostatni, siódmy mecz?



Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale mam nadzieję, że przechylimy szalę zwycięstwa na swoją korzyść trochę szybciej. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że podobne życzenia mają siatkarze Politechniki. „Inżynierowie" nie poddadzą się, tak samo jak nasz zespół się nie podda. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, o co gramy. Play-out są meczami szalenie istotnymi dla obu zespołów, tutaj żadna ze stron nie będzie odpuszczać. Należy się spodziewać, że wszystkie spotkania o utrzymanie w PlusLidze mogą być bardzo zacięte, choćby jak ten ostatni mecz.

Wygraliście w Warszawie 3:1, ale w końcówce czwartego seta pachniało tie-breakiem…

To prawda. W końcówce czwartej partii zrobiło się nerwowo, ale to głównie za moją sprawą. Chciałem lepiej niż dobrze (śmiech). Sądziłem, że atak Serhiy`a Kapelusa był po bloku, więc starałem się obronić piłkę, która zmierzała w aut. W rzeczywistości, o czym powiedzieli mi koledzy z zespołu po akcji, bloku w ogóle nie było. Wówczas warszawiacy otrzymali swoją szansę… Radek Rybak puścił zagrywkę, która wróciła na stronę Politechniki, ale na szczęście udało się wygrać tego seta. Co prawda mieliśmy mały handicap w postaci dwóch, trzech punktów przewagi, ale szkoda, że nie wykorzystaliśmy sytuacji, które mieliśmy wcześniej. Jednak myślę, że wszystko jest do dopracowania.

Popracować musicie również nad zmniejszeniem błędów, po raz kolejny popełniliście ich bardzo dużo.

To wszystko przez stawkę meczu, która może nie paraliżuje, ale na pewno siedzi w głowach. Przed rokiem, kiedy graliśmy play-out z Treflem Gdańsk stwierdziłem, że pięknej gry możemy się spodziewać po Skrze czy Resovii, które zagrają w półfinale, ale nie w pojedynkach o utrzymanie. Tutaj (w play-out – przyp. red.) kibice mogą otrzymać sporą dawkę emocji, ale nie mogą liczyć na ładne widowisko. Nie przykładamy uwagi do tego jaka jest nasza gra, ważne, aby była ona skuteczna.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved