Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy Delecta odwróci losy rywalizacji?

PlusLiga: Czy Delecta odwróci losy rywalizacji?

fot. archiwum

Konfrontacja Delecty Bydgoszcz z Jastrzębskim Węglem w I rundzie fazy play - off jeszcze przed rozpoczęciem zmagań, miała już swojego faworyta. I chociaż podopieczni trenera Santilliego prowadzą już 2:0, sprawa awansu nie jest przesądzona.

Nie najlepsza postawa podopiecznych Waldemara Wspaniałego w ostatnim czasie i bardzo dobra dyspozycja zespołu prowadzonego przez Roberto Santilliego dość jednoznacznie wskazywały faworyta konfrontacji. Zapowiadająca na początku sezonu walkę o medale Delecta, jest o krok od odpadnięcia z rozgrywek. Po dwóch spotkaniach drużyna z Górnego Śląska prowadzi 2:0. Straty są spore, ale nie oznacza to bynajmniej, że bydgoszczanie stoją na przegranej pozycji.

Mecze w Jastrzębiu, mimo iż zwycięskie dla gospodarzy, pokazały, że ekipa znad Brdy nie zamierza łatwo odpuszczać. Choć wyniki spotkań mogą tego nie sugerować (oba jastrzębianie wygrali 3:1), gra była bardzo zacięta i wyrównana. W pierwszym pojedynku Delectę w dużej mierze zgubiła duża liczba popełnianych błędów własnych, ale rywale też nie zaprezentowali się rewelacyjnie. Tak podsumowywał pojedynek Grzegorz Łomacz:Mecz nie stał na najwyższym poziomie, nie graliśmy dobrze – kilka widowiskowych obron i to wszystko. Nie jesteśmy zadowoleni z gry, bardziej z wyniku.

Druga odsłona rywalizacji wyglądała już znacznie lepiej, zwłaszcza z perspektywy zespołu z Bydgoszczy. I choć ponownie musieli uznać wyższość gospodarzy, tym razem zawiesili im wysoko poprzeczkę. Siatkarze prowadzeni przez włoskiego szkoleniowca musieli włożyć znacznie więcej wysiłku by odnieść zwycięstwo. W obu meczach „killerem" drużyny Wspaniałego był Igor Yudin, który dwukrotnie otrzymał statuetkę MVP. Przeciwnicy mogli mu tylko pozazdrościć skuteczności w ataku.



Przed kolejną potyczką zawodnicy Delecty Bydgoszcz niewątpliwie znajdują się w trudnej sytuacji. W czwartkowy wieczór zaledwie trzy sety zdecydować mogą o ich całkowitej porażce lub przedłużeniu szans na dalszą walkę. Atutem na pewno będzie własna hala. Dobrym znakiem może być też to, że z meczu na mecz drużyna znad Brdy prezentuje się coraz lepiej. Możemy spodziewać się, że u siebie pokusi się w końcu o zwycięstwo. Łatwo jednak nie będzie, bo jastrzębianie chcieliby zakończyć rywalizację w Bydgoszczy właśnie. W przypadku trzeciego triumfu, w kolejnym etapie przyjdzie im się zmierzyć ze zwycięzcą pary ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – AZS UWM Olsztyn. Mimo niesprzyjających okoliczności, nadziei na sukces nie traci Piotr Gruszka: – Chcielibyśmy wrócić do Jastrzębia na piąty pojedynek. Z meczu na mecz gramy lepiej, ale nie mamy już zbyt wiele czasu i to jest niepokojące. Na pewno nie spuścimy głów.

Pod znakiem zapytania stoi też wyjściowa szóstka, którą wytypuje na czwartkowy mecz trener Wspaniały. Czy na parkiet wybiegną doświadczone gwiazdy, które raczej zawodziły w pierwszych spotkaniach? A może rozpoczną spisujący się lepiej zmiennicy? Gruszka czy Pieczonka? Woicki czy Lipiński? Niezależnie, od tego, na kogo postawi szkoleniowiec, jedno jest pewne – gospodarze tanio skóry nie sprzedadzą. Waga jutrzejszego meczu jest ogromna, zatem kibice oczekują emocji jeszcze większych niż te, które towarzyszyły nam w Jastrzębiu. Pierwszego kwietnia w bydgoskiej Łuczniczce zawodnicy Delecty walczyć będą o swoje być albo nie być.

Wypowiedzi zaczerpnięte z www.plusliga.pl

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved