Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn: Sudety mistrzem drugiej grupy

II liga mężczyzn: Sudety mistrzem drugiej grupy

fot. archiwum

Po dwóch spotkaniach na własnym parkiecie kamiennogórscy zawodnicy nie pozostawili wątpliwości do kogo należy pierwsze miejsce w 2. grupie II ligi mężczyzn. Zwycięstwem tym zespół Sudetów zapewnił sobie udział w finałowym turnieju o awans do I ligi.

Z pewnością dużym osłabieniem dla przyjezdnych był brak kontuzjowanego Piotra Dłubały, dotychczasowego kapitana bełchatowskiej drużyny, który oba spotkania oglądał z ławki. Mimo tego bełchatowianie spisywali się na boisku dobrze, co ostatecznie nie wystarczyło jednak na lepiej grających i niesionych głośnym dopingiem gospodarzy.

Pierwszy set sobotniego spotkania początkowo zapowiadał się dobrze dla gości, którzy szybko uzyskali przewagę trzech oczek. Gospodarze szybko jednak odrobili stratę i na tablicy widniał wynik 5:5. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 12:12 Krzysztof Kurpiel i Jarosław Pizuński zablokowali Filipa Frankowskiego, dodatkowo dwa błędy w ataku popełnił zawodnik gości i w tym momencie to Sudety wyszły na trzypunktowe prowadzenie. W kolejnych akacjach przewaga ta została dodatkowo powiększona, dzięki dobrym atakom i asowi serwisowemu Macieja Zająca. Bełchatowianie próbowali jeszcze odrobić tę stratę, jednak Sudety nie odpuściły do końca i zapisały na swoim kocie pierwszego seta, zwyciężając pewnie 25:20.

Druga partia była najdłuższa i najbardziej zacięta. Obydwie drużyny szły "łeb w łeb" i żadna nie chciała odpuścić. Na początku meczu inicjatywa przechyliła się lekko na stronę Sudetów. Po asie serwisowym Macieja Leńskiego i dobrych kontratakach, gospodarze prowadzili 11:8. Jednak po dwóch dobrych blokach, postawionych raz przez Michała Koźmińskiego, a w następnej akcji przez Filipa Frankowskiego na Macieju Zającu, goście doprowadzili do remisu. Od tego momentu do samego końca gra toczyła się punkt za punkt i i do ostatniej akcji nie wiadomo było, kto zwycięży. Ostatecznie to Sudety zachowały więcej zimnej krwi i po świetnym bloku Zająca i Kwapisiewicza na Koźmińskim zakończyły partię wynikiem 28:26. Do upragnionego zwycięstwa brakowało im już tylko jednego seta.



Początek trzeciego seta nie wskazywał jednak, by to ta partia przyniosła Sudetom upragnione zwycięstwo. Goście pokazali, że zamierzają walczyć do końca. Dzięki dobrej grze w ataku Bartosza Cedzyńskiego, wyszli na prowadzenie 11:8. I w tym momencie stanęli. W grze Skry zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów: najpierw błąd ustawienia, potem w ataku, a na domiar złego, po kontrowersyjnej w oczach bełchatowian decyzji sędziego, jeden z zawodników dostał żółtą kartkę. Sudety prowadziły już 15:12. Jednak po raz kolejny goście nie odpuścili i po kilku dobrych akcjach doprowadzili do remisu 18:18. Na niewiele to się jednak zdało. Dobry blok Pizuńskiego i Ciesielskiego na Cedzyńskim, a także błędy bełchatowian dały Sudetom pierwszą piłkę setową, którą od razu wykorzystał Maciej Leński blokując Michała Koźmińskiego. Gospodarze mogli się już cieszyć: w rywalizacji play-off zapisali na swoim koncie drugi punkt i brakowało im już tylko jednego zwycięstwa do uzyskania pierwszego miejsca w 2. grupie II ligi mężczyzn i szansy walki o awans do I ligi.

Zawodnikiem meczu wybrany został atakujący kamiennogórzan Maciej Zając.

MKS Sudety Kamienna Góra – Skra II Bełchatów 3:0
(25:20, 28:26, 25:21)

Składy zespołów:
Sudety:
Leński, Zając, Ciesielski, Kurpiel, Pizuński, Kwapisiewicz, Wierzbicki (libero) oraz Jakobschy
Skra II:
Kotas, Frankowski, Mysera, Maćkowiak, Koźmiński, Walczykowski, Dembiec (libero) oraz Górski, Ranecki, Kolanek i Cedzyński


W niedzielnym spotkaniu w drużynie Bełchatowa nastąpiły zmiany w pierwszej szóstce. Na pozycji libero Kamila Dembka zastąpił Michał Koźmiński, na przyjęciu pojawił się znany z PlusLigi Maciej Bartodziejski, na boisku od początku spotkania grał również, spisujący się dobrze dnia poprzedniego, Bartosz Cedzyński.

Pierwszy set był najdłuższy i najciekawszy z całego spotkania. Do stanu 14:14 przewaga była po stronie Sudetów, którym na początku, po asie serwisowym Macieja Zająca, udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie, które w kolejnych akcjach zwiększyli do trzech oczek. Najwyraźniej to jednak nie wystarczyło. Dobre ataki Cedzyńskiego i błędy gospodarzy doprowadziły do wyrównania, a nawet do tego, iż to goście wyszli na prowadzenie. Do końca seta gra toczyła się punkt za punkt. Po ataku Frankowskiego w antenkę Sudety miały pierwszą piłkę setową (24:22) i wydawało się, że takiej okazji nie przepuszczą. Po raz kolejny jednak dobry w kontrataku okazał się Cedzyński i na tablicy widniał remis. Chwilę później jednak goście nie poradzili sobie w ataku, co wykorzystał w kontrataku Zając i tym samym zapisał na konto Sudetów pierwszy punkt.

Druga partia nie była już tak emocjonująca. Od początku bowiem na parkiecie rządzili gospodarze. Za sprawą dobrego rozegrania Macieja Leńskiego w ataku szalał Zając. Leński popisywał się też dobrą zagrywką, która w znacznym stopniu utrudniła gościom grę. Dodatkowo szczelny blok na Bartodziejskim postawili najpierw Pizuński z Zającem, a potem Pizuński z Leńskim, do tego błędy gości w ataku i na tablicy widniał wynik 19:10. Nie pozostawiało to złudzeń do kogo należało będzie zwycięstwo w tym secie. I tak też się stało. Po kolejnym dobrym bloku Zająca, tym razem w parze z Ciesielskim, na Bartodziejskim Sudety zdobyły drugiego seta i od upragnionego zwycięstwa dzieliło ich już tylko 25 małych punkcików.

Jak się okazało nie było to „tylko", ale „aż" 25 małych punkcików. W drużynie Sudetów padło bowiem przyjęcie i tym samym goście "rozszaleli się" zarówno w zagrywce, ataku jak i bloku. Po niedługim czasie na tablicy widniał wynik 7:2 na korzyść przyjezdnych i Sudety musiały się wziąć w garść, by odrobić stratę albo czekała ich porażka w trzeciej partii. Niestety dla kamiennogórskich kibiców, kolejne akcje pokazały, iż należy spodziewać się raczej tego drugiego. W ataku brylowali Frankowski z Cedzyńskim, do tego barierą nie do przejścia dla zawodników z Kamiennej Góry okazał się duet Maćkowiak-Cedzyński, którzy trzykrotnie zablokowali gospodarzy. Taki przebieg sytuacji sprawił, iż po niedługim czasie goście mieli pierwszą piłkę setową. Partia zakończyła się 25:18 dla bełchatowian, po dobrym ataku Raneckiego. Pojawiło się pytanie czy Sudetom uda się postawić kropkę nad „i" czy może sprawdzi się siatkarskie powiedzenie, że kto nie wygrywa w trzech setach przegrywa w pięciu ?

Wszyscy kibice z napięciem oczekiwali co wydarzy się w czwartym secie. I co ciekawe, po bolesnej porażce w trzeciej partii, czwarty set rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodarzy. Świetnie grający do tej pory Cedzyński zepsuł dwa ataki, po raz kolejny Bartodziejskiego zablokował Zając i na tablicy widniał wynik 5:0. Sudety nie traciły jednak koncentracji i grały konsekwentnie swoją grę, a goście walczyli. Gdy tylko udało im się zbliżyć na trzy punkty, Sudety odpowiadały mocno i nie pozostawiały złudzeń, kto rządzi na boisku. Przy stanie 22:17 wydawało się oczywiste, ze zwycięzcą meczu nie może być nikt inny, tylko gospodarze. Jednak po dobrym ataku Bartodziejskiego i bloku Cedzyńskiego na Ciesielskim, bełchatowianie zbliżyli się na niebezpieczną odległość dwóch punktów. Po raz kolejny nie zawiódł w ataku Zając, a co więcej po raz kolejny zablokowany został Bartodziejski, co przypieczętowało zwycięstwo kamiennogórzan w czwartej partii 25:21, w meczu 3:1 i w fazie play-off również 3:1 i otworzyło drogę do walki o awans do I ligi.

Zawodnikiem meczu wybrany został rozgrywający kamiennogórskiej drużyny Maciej Leński.

MKS Sudety Kamienna Góra – Skra II Bełchatów 3:1
( 27:25, 25:16, 18:25, 25:21)

Składy zespołów:
Sudety: Leński, Zając, Kurpiel, Ciesielski, Pizuński, Kwapisiewicz, Wierzbicki (libero) oraz Jakobschy i Botwina
Skra II: Kotas, Cedzyński, Bartodziejski, Frankowski, Mysera, Maćkowiak, Koźmiński (libero) oraz Ranecki i Walczykowski

Zobacz również:
Wyniki play-off grupy 2. II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved