Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Krzysztof Świta: Wszystko się wiąże z finansami

Krzysztof Świta: Wszystko się wiąże z finansami

fot. archiwum

- Na pewno ŁKS będzie walczył o to, by powstały grupy młodzieżowe. Jeżeli nam się uda pozyskać pieniądze, to o pierwszą czwórkę II ligi z możliwością awansu - mówi o planach Łódzkiego Klubu Sportowego trener Krzysztof Świta.

Przed sezonem stwierdziłeś, iż "zaczynacie jak co roku – dramatycznie" i rzeczywiście tak było. Zarówno sportowo, a przede wszystkim organizacyjnie-finansowo, było dramatycznie…

Krzysztof Świta:Tak co roku było i co roku nam się udawało. Czwarty sezon tak dramatyczny, ale takiego złego początku jak w tym roku to jeszcze nie było. Wyszło jak zawsze, myślę, że to ostatni rok tak tragiczny. Wiedzieliśmy, że te trzy, cztery zespoły będą zdecydowanie słabsze od nas i jak już udało się nam pozyskać trochę środków finansowych, to wiedzieliśmy, że uda nam się utrzymać. Spadek nie wchodził w grę, kwestia tylko dogrania sezonu jak najszybciej do końca. Minione rozgrywki dla nas już się skończyły, nie pamiętamy i nie chcemy o nich pamiętać.

Wraz z pojawieniem się nowego sponsora (firmą Comercecon) pojawiła się możliwość powołania nowego stowarzyszenia – ŁKS Siatkówka Kobiet…



Każdy z nas ucieka, to jest trochę taka "bzdura" Łódzkiego Klubu Sportowego. Niby jest ŁKS koszykówka męska, żeńska, ŁKS piłka nożna i siatkówka kobiet. Generalnie każdy z nas jest innym podmiotem, czyli nie jesteśmy jednym klubem. Jest to trochę niepojęte, bo albo jesteśmy ŁKS albo nie. Sytuacja jest taka że Stowarzyszenie ma bardzo dużo długów, przez które nie można odblokować dotacji z urzędu miasta, dlatego każdy ratuje się jak tylko może. Nie jest to rozwiązanie dla klubu, który ma tradycje. Uciekając do nowego stowarzyszenia stajemy się nowym podmiotem, bez ciągłości, bez historii. My się tylko nazywamy ŁKS, ale dla mnie to już nie jest ten ŁKS. Tak samo wyglądają sytuacje innych sekcji. Uważam że gdybyśmy razem z głową pomyśleli, pomijam tutaj piłkę nożną, gdzie są potrzebne niebotyczne kwoty, to chyba łatwiej by nam było przeskoczyć pewne sytuacje organizacyjne, chociażby z halą, o którą są rywalizacje i ciężko nam się czasami porozumieć. Musimy więcej z sobą rozmawiać, mniej rywalizować.

Jak oceniasz miniony sezon w wykonaniu dziewcząt? Ósme miejsce to max na co było nas stać?

Od ósmego do czwartego miejsca rywalizacja była bardzo wyrównana. Myśmy polegli zaraz po świętach, w najważniejszym meczu z Ostrołęką. Gdybyśmy wygrali, to szóste miejsce byłoby w naszym zasięgu.

Która z dziewcząt w trakcie sezonu rozwinęła się najbardziej, a po której spodziewałeś się odrobinę więcej?

Myślę że najbardziej rozwinęła się Kamila Kempa, dlatego, że ta dziewczyna nigdy nie grała w lidze, jedynie w juniorkach, gdzie tak naprawdę nic nie ugrała. A pod koniec naprawdę ciągnęła wszystkie mecze, a te mecze z Elblągiem to był jej koncert. W Elblągu nie pomyliła się ani razu! Jest środkową, ale to nie jest jej pozycja na której będzie grała, o ile u nas zostanie. Jeśli zostanie w ŁKS to przerzucimy ją na prawe skrzydło po przekątnej, dlatego że ona nie jest zbyt wysoka, jest bardzo dynamiczna i może stać się typową atakującą. A co do rozczarowań, to nawet bym się nie odważył kogokolwiek wymienić, dlatego że dla nich największym rozczarowaniem była organizacja. To nie miało by sensu, dlatego, że nie mieliśmy żadnych przygotowań i jechaliśmy na takich własnych zasobach świeżości. W pierwszej części sezonu lepiej rozgrywała Olga Chojnacka. Później Oldze troszeczkę się zacięło, wróciła Karolina i to ona pociągnęła te najważniejsze mecze. Dziewczyny się świetnie uzupełniały, to był sukces sekcji że ma dwie takie zawodniczki.

Czy są już plany obozów przygotowawczych, czy jeszcze za wcześnie na to?

Wszystko się wiąże z finansami. Nie chcielibyśmy doprowadzić do sytuacji, że znowu z czym przesadzimy. Jeżeli już mamy wydać o jedną złotówkę za dużo, by potem się to ciągnęło, to nie ma sensu. Jeżeli będzie za mało tych środków, to będziemy mogli przeznaczyć na organizację ligi czy na stypendia i będziemy na własnych obiektach się przygotowywać. Każdą złotówkę będziemy teraz oglądać z dwóch stron, bez zbędnych wydatków. Takie są realia.

O co będzie walczył ŁKS w następnym sezonie?

Na pewno będzie walczył o to, by powstały grupy młodzieżowe. Jeżeli nam się uda pozyskać pieniądze, to o pierwszą czwórkę z możliwością awansu. Jeśli się nie uda pozyskać pieniędzy, to stworzyć mocną grupę juniorską, która utrzyma drugą ligę i żeby walczyła o Mistrzostwo Polski juniorek.

Możemy już z czystym sercem powiedzieć, że przyszłość siatkarek ŁKS nie jest już zagrożona?

Myślę, że gorzej już być nie może, jeśli ma być jak ostatnio, to ŁKS siatkówka żeńska nie będzie już istnieć. Czekamy do końca maja, kiedy będziemy mieć jasną sytuację organizacyjno-finansową.

Rozmawiał Adam Filipiak – lkslodz.pl

Cały wywiad na stronie lkslodz.pl

źródło: lkslodz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved