Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Gwardia kończy Challenge Cup 2009/10 na czwartym miejscu

Gwardia kończy Challenge Cup 2009/10 na czwartym miejscu

fot. archiwum

W meczu o 3. miejsce turnieju Final Four Challenge Cup kobiet Impel Gwardia Wrocław uległa Galatasaray Stambuł. Wrocławianki zaprezentowały nieco lepszą grę niż we wczorajszym półfinale, mimo tego jednak kończą turniej z zerowym dorobkiem setowym.

Początek spotkania rozpoczął się bardzo dobrze dla siatkarek Gwardii, które prowadziły przez większość czasu. Na pierwszej przerwie technicznej było 4:8, jednak ekipa Galatasaray szybko odrobiła straty i szybko doprowadziła do wyniku 8:9. Wtedy o czas poprosił trener gwardzistek. Po chwili, po złym przyjęciu w szeregach wrocławianek, nastąpił remis po 11. Doskonale przez środek zaatakowała Ozcelik i tym samym zdobyła punkt, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie (13:12). Przy stanie 14:13 o czas poprosił ponownie szkoleniowiec Gwardii. Czas podziałał dobrze na jego zawodniczki i wkrótce Wołosz zaatakowała skutecznie z krótkiej, jednak druga przerwa techniczna odbyła się przy prowadzeniu Turczynek 16:14. Po wznowieniu gry skutecznie obiła blok Czypiruk, jednak szybko kontratakiem odpowiedziały siatkarki Galatasaray. Pomimo dobrej obrony Szafraniec, długą wymianę piłek skutecznie zakończyły Turczynki. Powiększała się przez to ich przewaga 19:15. W rozegraniu piłek po stronie wrocławianek wkradły się nerwy, przez co zawodniczki zaczęły popełniać błędy w ataku (21:15). Gwardzistki spisywały się dobrze w grze blokiem, jednak to było za mało, aby odrobić spore straty, natomiast Turczynki pewnie zmierzały do wygrania pierwszej części spotkania. Po chwili zdobyły piłkę setową (24:17.) Autowy atak Czypiruk zakończył premierową odsłonę spotkania wynikiem 25:17.

Drugi set zaczął się bliźniaczo podobnie do poprzedniego – gwardzistki prowadziły na początku 2:0. Siatkarki ze Stambułu szybko doprowadziły do remisu po 2, a po chwili po dobrze ustawionym bloku wyszły na prowadzenie 4:2. Przy stanie 5:6 po tureckiej stronie siatki doszło do zderzenia dwóch zawodniczek. Pomimo interwencji sztabu medycznego, nie doszło do poważnego urazu. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła, gdy turecki zespół miał przewagę dwóch „oczek" 8:6. W polskim zespole ponownie zaczęły wkradać się błędy. Dodatkowo gra gwardzistek była bardzo nerwowa, co nie dawało pozytywnych efektów na boisku. Szwankowało przyjęcie, a na dokładkę doszły problemy z kończeniem ataków. Przy stanie 12:8 o czas poprosił szkoleniowiec z Polski, chcąc jakoś zaradzić tej trudnej sytuacji. Gwardzistki odżyły i doprowadziły do kontaktowego wyniku 14:13. Rywalki im w tym pomogły, bowiem popełniły kilka prostych błędów i z tego powodu trener tureckiego zespołu poprosił o swoje 30 sekund. Druga przerwa nastąpiła przy dwupunktowym prowadzeniu Turczynek 16:14. Po wznowieniu gry przewaga Stambułu ciągle się utrzymywała i przy wyniku 18:15 o drugi czas poprosił polski szkoleniowiec. Czas okazał się pomocny, bowiem siatkarki z Wrocławia szybko odrobiły straty i tym razem to trener Galatasaray przy stanie 19:18 poprosił o czas, zaniepokojony wynikiem. Perfekcyjny atak Czypiruk doprowadził do remisu po 19, a as serwisowy Wołosz dał 22 „oczko" wrocławskiemu zespołowi. Końcówka seta była niezwykle wyrównana i wkrótce doszło do kolejnego remisu, tym razem po 23. Wkrótce jednak to polski zespół zdobył pierwszą piłkę setową (23:24). Sytuacja zmieniła się jednak całkowicie po ataku Krsmanović i ostatecznie kolejnego seta wygrały zawodniczki ze Stambułu 26:24.

Trzeci set rozpoczął się beznadziejnie dla polskich siatkarek, które przegrywały aż 5:0. Z tego powodu szybko interweniował wrocławski szkoleniowiec. Po czasie gwardzistki popełniły kolejny prosty błąd, dostarczając tym samym kolejny punkt za darmo swoim rywalkom. Pierwsza przerwa techniczna miała miejsce przy miażdżącej przewadze Galatasaray 8:0. O drugi czas poprosił trener Błaszczyk, kiedy to jego zawodniczki przegrywały już 10:0. Pierwszy punkt gwardzistki zdobyły dopiero po błędzie w polu serwisowym Turczynek. Polski zespół grał beznadziejnie, a siatkarkom zabrakło wiary i ducha walki. Jedyną zawodniczką, która miała w sobie sportową złość i motywacje do walki, była Joanna Wołosz. Zawodniczka ta starała się pomagać swoim atakującym koleżankom, dodatkowo popisała się skutecznymi kiwkami. Mimo to jedna zawodniczka nie mogła wiele sama zdziałać na dłuższą metę. Siatkarki Gwardii Wrocław patrzyły na siebie bezradnie, tracąc punkt za punktem. Druga przerwa techniczna nie przyniosła żadnych rewelacji – nadal drużyna Galatasaray prowadziła 16:6. Wszystko wskazywało na to, że nic nie odbierze zwycięstwa tureckiemu zespołowi, który po kolejnych skutecznych akcjach prowadził pewnie 22:10. Wkrótce pierwsza piłka setowa była w rękach siata kek ze Stambułu (24:12). Gwardzistki obroniły pierwszego setbola, jednak autowa zagrywka sprawiła, że to siatkarki Galatasaray Stambuł wygrały trzeciego seta 25:13, a całe spotkanie 3:0. Ostatecznie turecki zespół zdobył tym samym 3 miejsce w turnieju Final Four.



Galatasaray Stambuł – Impel Gwardia Wrocław 3:0
(25:17, 26:24, 25:13)

Sklady zespołów:
Galatasaray Stambuł: Djerisilo (18), Özcelik (11), Krsmanovic (11), Menezes (7), Agca (2), Hakyemez (9), Ihtiyaroglu (libero) oraz Sahin i Bilge
Gwardia Wrocław: Czypiruk (18), Czerwińska (8), Barańska (4), Wołosz (5), Sobolska (8), Efimienko (3), Krzos (libero) oraz Owczynnikowa (1), Jagiełło i Szafraniec

Zobacz również
Wyniki turnieju Final Four Challenge Cup kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved