Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Yamay Busto Arsizio i Crvena Zvezda Belgrad w finale Pucharu CEV K

Yamay Busto Arsizio i Crvena Zvezda Belgrad w finale Pucharu CEV K

fot. archiwum

Nie obyło się bez niespodzianek w półfinałach Final Four Pucharu CEV siatkarek. W wielkim finale naprzeciw siebie staną  Yamay Busto Arsizio oraz Crvena Zvezda Belgrad. Obie konfrontacje półfinałowe znalazły rozstrzygnięcie dopiero w tie-breaku.

Pierwszy z dzisiejszych półfinałów siatkarki Yamamay Busto Arsizio rozpoczęły od trzypunktowego prowadzenia (3:0) po serii punktowych zagrywek brazylijskiej rozgrywającej Fernandy Ferreiry. Po efektownym zbiciu Barbary De Luca, przyjezdne na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:4. W odpowiedzi kapitan gospodyń, Vesna Tomasevic, próbowała przebić się przez włoski blok, ale bezskutecznie. Busto dominowało dzięki mocnym atakom De Luca oraz Heleny Havelkovej (16:11). Ponadto przyjęcie w azerskiej ekipie nie było tak solidne jak zazwyczaj (4 błędy w tym elemencie w pierwszej odsłonie). W rezultacie seta zakończyła De Luca, po tym jak ponownie dzisiejszego dnia znalazła lukę w obronie Rabity (25:15).

Na początku drugiej partii Włoszki nadal zasypywały rywalki gradem ciosów i spokojnie wyszły na prowadzenie 8:5. Jednak nagle gospodynie przebudziły się i w ich grze pojawiło się więcej determinacji oraz ducha walki, co pozwoliło im wyjść na prowadzenie 17:11. Mimo, że przyjezdne próbowały odrobić straty (18:22, 22:24), to ekipa z Baku nie dała sobie wydrzeć przewagi. Seta na korzyść gospodyń zakończyła Sanja Starovic (25:22).

W trzeciej odsłonie meczu wynik cały czas balansował na krawędzi. Busto na pierwszej przerwie technicznej prowadziło zaledwie jednym punktem. Włoszki jednak powoli, ale pewnie zwiększały przewagę dzięki mocnej zagrywce i bardzo dobrej grze w defensywie (16:12, 22:16). Efektowne zbicie Carmen Turlea z prawego skrzydła dało podopiecznym Carlo Parisi piłkę setową, którą dwie akcje później wykorzystała właśnie Turlea, by dać swojej ekipie prowadzenie 2:1 w meczu.



W czwartej partii gospodynie szybko zdobyły prowadzenie 4:1 i kiedy sytuacja zaczęła dla Włoszek wyglądać bardzo nieciekawie, ich szkoleniowiec przy stanie 5:12 poprosił o czas. Było już jednak trochę za późno, by ta przerwa w grze dała jakikolwiek rezultat. Bakijski ekspres był nie do zatrzymania i pewnie odjechał do stacji ‘zwycięstwo’ (25:17).

Tie-break rozpoczęło od prowadzenia 4:2 Busto, jednak gospodynie szybko zareagowały na taki wynik i wkrótce to one miały dwa punkty przewagi (8:6). Przy prowadzeniu gospodyń 10:6, Parisi poprosił o przerwę, by nieco uspokoić grę swoich podopiecznych, a dokładnie to samo uczynił szkoleniowiec drużyny przeciwnej dwie akcje później (10:8). Atak Turlea dał remis 11:11, a następnie dzięki skutecznemu blokowi Barbary Campanari przyjezdne wyszły na prowadzenie 12:11. De Luca przedarła się przez azerski blok, co dało Busto piłkę meczową (14:12), którą wykorzystała Turlea.

Rabita Baku – Yamamay Busto Arsizio 2:3
(15:25, 25:22, 21:25, 25:17, 12:15)

Składy:
Rabita Baku: Doganjic, Hurava, Andrusenko, Tomasevic, Avramovic, Starovic, Yevsikova, Tsvetanova, Popovic (libero) oraz D’Yachenko

Yamamay Busto Arsizio: Kovacova, De Luca, Turlea, Campanari , Havelkova  Borri (libero) oraz Crisanti, Valeriano, Kim i Ferreira

Szkoleniowiec Busto, Carlo Parisi, nie był wcale zaskoczony trudnościami w półfinale: – Spodziewaliśmy się tutaj tak bardzo zaciętego meczu. Dobrze rozpracowaliśmy ich słabości, jednak mieliśmy dużo problemów z zagrywką i atakami Sanji Starovic. Jestem bardzo zadowolony, ponieważ przy prowadzeniu 10:6 w piątym secie sytuacja była naprawdę bardzo ciężka. W tie-breaku zmieniłem ustawienie, by mieć Maurizię Borri w obronie naprzeciwko Starovic. Chciałbym jednak pogratulować wszystkim zawodniczkom.


W drugim sobotnim półfinale pomiędzy NTKM Jekatierinburg a Crveną Zvezdą Belgrad, młode Serbki miały realną szansę na wygranie pierwszego seta, gdyż prowadziły już 19:16. Jednak doświadczone Rosjanki odrobiły straty i wygrały tę partię 25:21.

Urałoczka nadal dominowała na początku drugiej odsłony meczu, a siatkarki z Belgradu popełniły sporo błędów w elementach bloku i ataku. Jednak od stanu 11:11 Crvena Zvezda włączyła piąty bieg i pod koniec seta prowadziła 21:17, głównie dzięki siejącym spustoszenie po drugiej stronie siatki atakom i zagrywkom. Ana Bjelica dzięki sprytnemu obiciu bloku rywalek zdobyła piłkę setową (24:18), a następnie asem serwisowym popisała się rozgrywająca Bojana Zivkovic wyrównując tym samym stan meczu.

Siatkarki z Belgradu na początku trzeciej odsłony utrzymywały niesamowite tempo i dość szybko wyszły na prowadzenie 8:1. Wydawało się, że ta partia jest pod ich kontrolą, ale podopieczne legendarnego Nikolaja Karpola nie odpuściły i doprowadziły do remisu (20:20). Serbki nie straciły jednak chłodnej głowy. Atak ze środka Stefany Veljkovic zapewnił podopiecznym Ratko Pavlicevica dwa punkty przewagi (23:21), a akcja Nady Ninkovic minutę później dała drużynie  z Bałkanów prowadzenie w meczu 2:1.

Czwarty set był niezwykle wyrównany (7:7, 13:13, 24:24). Obydwie ekipy miały wiele okazji, by rozstrzygnąć go na swoją korzyść, jednak atakującym zarówno z jednej, jak i z drugiej strony siatki nie zadrżała ani razu ręka. W rosyjskiej drużynie świetnie spisywała się Estes, natomiast Serbki grały bardzo zespołowo. Piłkę setową dla swojej drużyny zdobyła Estes, w chwilę później Jelena Blagojevic posłała atak w aut i do rozstrzygnięcia spotkania konieczny okazał się tie-break.

Jekatierinburg prowadził w piątej partii już 7:4, ale Serbki podgoniły wynik i przy zmianie stron podopieczne Karpola prowadziły już tylko jednym punktem (8:7). Mocna zagrywka w wykonaniu Zivkovic dała Serbkom prowadzenie 11:9. Blok Veljkovic powiększył dystans między drużynami (13:10), a następnie skuteczny atak ze środka dał ekipie z Bałkanów piłkę meczową (14:11). Spotkanie zbiciem z prawego skrzydła zakończyła Bjelica (15:11).

 

Urałoczka Jekatierinburg – Crvena Zvezda Belgrad 2:3
(25:21, 18:25, 23:25, 31:29, 11:15)

Składy:
Crvena Zvezda Belgrad: Ninkovic, Rakic, Zivkovic, Veljkovic, Bjelica, Blagojevic, Rosic (libero) oraz Medarevic, Kecman, Nesovic, Pusic i Stevanovic.

Urałoczka NTMK Jekatierinburg: Estes, Chervova, Filipova, Matiasovska, Beloborodova, Sheshenina, Pasynkova (libero) oraz Salina i Chesnokova.

Zobacz również:
Wyniki turnieju Final Four Pucharu CEV kobiet

źródło: cev.lu, inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved