Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Dwukrotnie tie-break dla Pekpolu Ostrołęka

II liga M: Dwukrotnie tie-break dla Pekpolu Ostrołęka

fot. archiwum

W finale grupy trzeciej II ligi mężczyzn spotkały się Pekpol Ostrołęka i Ósemka Siedlce. Oba pojedynki zakończyły się dopiero po walce w tie-breaku, a zwycięsko wyszli z nich siatkarze Pekpolu. Szczególnie emocjonujący był piąty set drugiego spotkania.

W pierwszym meczu finałowej rundy play-off o mistrzostwo II ligi grupy trzeciej minimalnie lepsi byli zawodnicy z Ostrołęki. Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku, ale w każdym z czterech wcześniejszych setów wyraźną przewagę uzyskiwała jedna z ekip. Po niezwykle emocjonującym widowisku gospodarze prowadzą 1:0 w całej rywalizacji, tym samym zwiększając swoje szanse na tytuł mistrza grupy.

Siatkarze Ósemki mieli duże problemy z wejściem w mecz, co szybko wykorzystali gracze Pekpolu. Miejscowi nie spotkali się z jakimkolwiek oporem przyjezdnych w pierwszej partii, popełniając znikomą ilość własnych błędów. Set przebiegł bez większej historii, a Ósemce pozostało jedynie zebrać siły na kolejną odsłonę.

W drugiej części nastąpiło istne przebudzenie siedlczan i to oni dyktowali warunki gry w tym fragmencie. Ósemka świetnie funkcjonowała w każdym elemencie, znacznej poprawie uległa przede wszystkim gra w ataku i na zagrywce. Odrzuceni od siatki zawodnicy Pekpolu mieli duże problemy z wyprowadzeniem kończącej akcji. Sytuacja odwróciła się niczym w kalejdoskopie. Tę partię zwyciężyli siedlczanie do 17.



Trzecia odsłona rozpoczęła się ponownie od mocnego uderzenia gości. Jednak podopieczni trenera Macieja Nowaka nie poszli za ciosem i w połowie seta utracili dwupunktową przewagę, oddając jednocześnie inicjatywę Pekpolowi. Po obu stronach mnożyły się własne błędy, a nerwy zmieszane ze zmęczeniem powodowały wręcz szkolne pomyłki na parkiecie. Ten set ponownie padł łupem gospodarzy 25:18.

By pozostać w grze i doprowadzić do tie-breaka, Ósemka musiała wyjść zwycięsko z czwartej partii. Kibicom przypomniała się druga odsłona i po raz kolejny wolą walki siedlczanie namieszali w szykach gospodarzom. Przy stanie 15:14 dla gości asa serwisowego posłał Paweł Bieliński. Kilka jego kolejnych zagrywek ustawiło właściwie losy seta. Grą punkt za punkt zawodnicy Ósemki dowieźli wynik do końca i zwyciężyli do 19.

Tie-break zwiastował kulminację emocji na hali im. Arkadiusza Gołasia w Ostrołęce. Na parkiecie było równie gorąco jak na trybunach, a gra toczona była w rytmie punkt za punkt. Przy stanie 9:8 dla gospodarzy kontrowersyjna decyzja sędziowska dała cenny punkt miejsocwym. Wyprowadziło to z równowagi zawodników Ósemki. Mimo to Ósemka doprowadziła do remisu 10:10. Od tego momentu przyjezdni potrafili zdobyć tylko jeden punkt, co wobec pięciu oczek gospodarzy oznaczało ich wiktorię do 11 i 3:2 w całym spotkaniu.

Pekpol Ostrołęka – Ósemka Siedlce 3:2

(25:18, 17:25, 25:18, 19:25, 15:11)

Składy zespołów:

Ósemka: Hachuła, Kuczko, Krzaczek, Jesień, Milewski, Kołodziej (libero) oraz Łęgowski oraz Małek, Borkowski i Bieliński

Pekpol: G.Pietkiewicz, P.Pietkiewicz, Białek, Lenc, Szczygielski, Maron, Kaniowski (libero) oraz Chodor, Rojek, Rutecki i Zalewski


Po sobotniej porażce przyszło w niedzielne południe bić się siatkarzom Ósemki o wywiezienie jednego zwycięstwa z trudnego terenu w Ostrołęce w finale play-off II ligi. Siedlczanie polegli znowu 2:3, mimo iż w tiebreaku przy stanie 14:13 mieli już piłkę meczową…

Niedzielne starcie zainicjowała dobrym akcentem Ósemka. Podopieczni Macieja Nowaka opanowali od początku przebieg gry na parkiecie i z pewnością siebie zbudowali sobie kilkupunktową zaliczkę w pierwszej partii. Dobrą dyspozycję zasygnalizował Łęgowski, wspierany przez Kuczko i parę Milewski- Jesień, która świetnie współpracowała na środku na przestrzeni całego pojedynku. Swoje punkty dołożył także Hachuła, wobec czego gospodarze wyglądali na zupełnie stłamszonych. Dopiero brak koncentracji Siedlczan w końcowym fragmencie seta natchnął Pekpol do walki. Co prawda przyjezdni dowieźli przewagę do końca (25:23), ale ostrołęczanie zwietrzyli swą szansę z myślą o kolejnej odsłonie meczu.

Tę z kolei gospodarze rozpoczęli od przewagi kilku oczek już na starcie. Kapitalną partię rozgrywał kapitan Pekpolu Paweł Pietkiewicz, który zmiennym atakiem nękał blok i defensywę rywali. Mimo to Ósemka nie zamierzała tanio sprzedać skóry i z akcji na akcję wynik zmierzał ku remisowi. Do białej gorączki siatkarzy z Ostrołęki doprowadzał Jesień, który wobec dość skromnych warunków fizycznych w porównaniu ze swoimi konkurentami po drugiej stronie siatki, okazał się prawdziwą kopalnią punktów. Bez kompleksów i przy świetnej współpracy z Milewskim, był tego dnia nie do zatrzymania. Po emocjonującej końcówce to jednak gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa i doprowadzenia do remisu.

W trzeciej partii po raz kolejny siedlczanie gonili wynik od stanu 1:4. Chwili oddechu potrzebował przyjmujący Łęgowski, którego z powodzeniem zastąpił Śliwa. Jego spokojne przyjęcie pozwalało na uruchamianie maszynki Milewski- Jesień. Dzięki temu Ósemka odrobiła straty, a nawet uciekła gościom na kilka punktów. Pod koniec czwartej odsłony znowu równowagę utracili jednak siedlczanie i zrobiło się bardzo gorąco. Było już jednak za późno i Pekpolowi pozostało szukać szansy w czwartej części meczu.

Tą po raz trzeci tego dnia udanie zainicjowali gospodarze. Trener Nowak powrócił do Łęgowskiego na przyjęciu, ale w tej partii nic nie "kleiło" się siedlczanom. Zmieniona została praktycznie cała szóstka. To nie uchroniło jednak przyjezdnych od blamażu. Set bez większej historii Ósemka przegrała aż do 11.

Tie-break rządzi się swoimi prawami, a waga każdego punktu w tej części gry liczona jest podwójnie. Gospodarze uciekli na początku na dwa punkty. Przy takim obrocie spraw doszło do istnej wymiany ciosów. Na finiszu piątej partii dość niespodziewanie o zmianę poprosił Milewski, wobec czego w niezwykle trudnej sytuacji został postawiony nierozgrzany Polechoński. Mimo to  przytomnie uruchomił środek i zwycięstwo stało się osiągalne. Przy stanie 13:13 indywidualną akcją błysnął Krzaczek, który powstrzymał w pojedynku jeden na jeden rosłego środkowego gospodarzy Szczygielskiego. Ósemka miała zatem piłkę meczową. Po przerwie na żądanie dla Pekpolu atak Białka ze skrzydła zablokowali gracze Ósemki, ale ku rozpaczy siedleckich kibiców piłka wylądowała pół metra za końcową linią boiska. W kolejnej akcji błąd przejścia drugiej linii popełnił Hachuła i przyjezdni trafili z nieba do piekła. Atak z krótkiej Krzaczka wybronił Kaniowski, a na prawym skrzydle zaryzykował Rutecki, co ostatecznie dobiło siedlczan. Kibice Pekpolu eksplodowali radością, a znakomici fani Ósemki podziękowali swoim pupilom za serce włożone w grę podczas ostrołęckiego weekendu.

Pekpol Ostrołęka – Ósemka Siedlce 3:2

(23:25, 26:24, 22:25, 25:11, 16:14)

Składy zespołów:

Ósemka: Hachuła, Kuczko, Krzaczek, Jesień, Milewski, Kołodziej (libero) oraz Łęgowski oraz Małek, Śliwa, Malon i Bieliński

Pekpol: G.Pietkiewicz, Zalewski, P.Pietkiewicz, Szczygielski, Maron, Lenc, Kaniowski (libero) oraz Rutecki, Chodor, Rojek, Starzewski i Białek

Zobacz także:

Wyniki fazy play-off 3. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved