Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Podsumowanie weekendu

II liga K: Podsumowanie weekendu

fot. archiwum

Rozgrywki play-off II ligi kobiet wkraczają powoli w decydującą fazę. Po minionym weekendzie niektóre drużyny mogą coraz śmielej myśleć o kolejnym etapie zmagań o awans, zaś niektórym widmo spadku coraz wyraźniej zagląda w oczy i kolejne mecze będą już spotkaniami z serii tych "o wszystko".

Duży krok w kierunku awansu do dalszych rozgrywek uczyniły w weekend siatkarki z Murowanej Gośliny. Dwukrotnie na własnym parkiecie pokonały rywalki z Jokera Mekro Świecie. Pierwszy mecz wskazywał na gładką przeprawę gospodyń, które bez problemów wygrały 3:0. Drugie spotkanie było jednak dużo bardziej zacięte i dopiero tie-break zadecydował o pełnym sukcesie klubu z Murowanej Gośliny. Rywalizacja przenosi się teraz do Świecia. Mimo iż wciąż faworytkami pozostają goślinianki, którym wystarczy jedno zwycięstwo do rozstrzygnięcia play-off na swoją korzyść, to drugi mecz pokazał, że siatkarki Jokera nie będą stały na straconej pozycji.

Niezwykle ciekawie ułożyła się konfrontacja Gaudii Trzebnica z Politechniką Śląską Gliwice. Trzebniczanki, które fazę zasadniczą przeszły bez porażki, już w rywalizacji z MOSiR-em II Mysłowice pokazały, że play-off to zupełnie inna specyfika rozgrywek i męczyły się z mysłowiczankami przez pięć spotkań. Pierwsze dwa mecze z gliwiczankami też okazały się zacięte i oba swoje rozstrzygnięcie znalazły w piątych setach. W sobotę spotkanie ułożyło się po myśli gospodyń, które przygrywając 1:2 potrafiły doprowadzić do zwycięskiego tie-breaka. Drugi mecz miał dokładnie odwrotną historię i to siatkarki Politechniki schodziły z parkietu triumfując. Wydaje się, że goście swoje założenie wykonali w stu procentach i wywieźli zwycięstwo z Trzebnicy, jednak siatkarki Gaudii są groźne na wyjazdach i pewnie w Gliwicach również obejrzymy zacięte spotkania.

Powoli o kolejnej rundzie rozgrywek mogą myśleć już siatkarki BKS-u Szóstka Biłgoraj. W sobotę i niedzielę bez straty seta pokonały Politechnikę Radomską i raczej nie powinny mieć problemów z wygraniem jeszcze jednego spotkania podczas kolejnych konfrontacji. Trudno było się spodziewać innego wyniku tej rywalizacji, bo zawodniczki Szóstki dominowały w tej grupie w rundzie zasadniczej. Należy jednak pamiętać, że w sporcie wszystko jest możliwe i być może siatkarki Politechniki pokuszą się o niespodziankę podczas dalszej rywalizacji i spróbują wyrównać stan play-off.

W rywalizacji o zwycięstwo w grupie czwartej pewne jest jedno. Do dalszych rozgrywek awansuje zespół z Krakowa. Wciąż jednak nie wiemy, który bowiem o prymat w derbowych pojedynkach walczą AZS UE i Wisła AGH. Po sobotnim spotkaniu wydawać by się mogło, że to akademiczki z AZS będą dominować w tej parze. Wygrały 3:0, a w drugim secie pozwoliły zdobyć rywalkom jedynie 8 punktów. Wiślaczki jednak nie myślały składać broni i w niedzielę pokazały, że w siatkówce wystarczy jedna noc, aby wyjść następnego dnia na parkiet jako zupełnie odmieniona drużyna. Siatkarki gości pokonały AZS 3:1 i teraz to one są w lepszej sytuacji, bo dwa kolejne mecze zagrają u siebie.

Równie duże ciśnienie mają rywalizacje o utrzymanie w lidze, a raczej o prawo dalszej gry o utrzymanie. Blisko osiągnięcia pierwszego celu w walce o ligowy byt jest Calisia Kalisz, która dwukrotnie okazała się lepsza od Zawiszy Sulechów i w dalszej konfrontacji będzie miała duży komfort. Sulechowianki natomiast będą w każdym kolejnym meczu „walczyć o życie".

Podobną sytuację mają siatkarki SMS II LO Opole, które uległy 0:3 i 1:3 Olimpii Jawor. Młode opolanki wyraźnie w lidze odstawały od reszty stawki i trudno było oczekiwać, że nawiążą walkę z rywalkami. Wydaje się, że los SMS-u jest przesądzony, a jaworzanki jedno ze spotkań w Opolu rozstrzygną na swoją korzyść.

Bojowo nastawione do rywalizacji z Orłem Elbląg były przed weekendem siatkarki BTPS-u Białystok. Przegrały jednak pierwsze spotkanie 1:3 i wydawało się, że z Elbląga wyjadą w trudnej sytuacji. Niedzielne spotkanie przyniosło jednak rozstrzygnięcie na korzyść białostoczanek, które wygrały w tie-breaku i do meczów u siebie przystąpią na pewno bardzo zmotywowane.



Podobnie ułożyła się sytuacja w rywalizacji Maratonu Krzeszowice z MOSiR-em Jasło. Pierwszy mecz to wyraźna dominacja gospodyń, które jednego z setów wygrały do 8! W drugim spotkaniu jednak górą po tie-breaku były siatkarki z Jasła i dalsza konfrontacja w Jaśle zapowiada się bardzo ciekawie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved