Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jacek Nawrocki: Stephane to wielki hart ducha

Jacek Nawrocki: Stephane to wielki hart ducha

fot. archiwum

Stephane Antiga wraca do treningów, wciąż jeszcze musi uważać na swoje kolano. - Mało jest zawodników, którzy przy takim stanie zdrowia, po tak poważnej kontuzji tak bardzo chcą wrócić na boisko, czasem nawet ryzykując swoje zdrowie - mówi Jacek Nawrocki.

Siatkarze Skry Bełchatów trenują we Włoszech, gdzie maja również możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w sparingach z najlepszymi drużynami Serie A. We wtorek bełchatowianie pokonali 3:2 w meczu sparingowym Sisley Treviso. Kolejnym ich przeciwnikiem w czwartek będzie zespół z Modeny. – Celem jest przede wszystkim układanie taktyczne gry, układanie wariantów, które szykujemy. Na pewno w takich meczach jest mniejsze obciążenie psychiczne, bo przecież to są tylko sparingi. Zderzymy się z inną zagrywką, z innym stylem gry. To na pewno pomoże nas rozwinąć – uważa trener Jacek Nawrocki w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim.

Z zespołem do Włoch poleciał również Michał Bąkiewicz, którego stan zdrowia nie był najlepszy. Przez ostatnie dni ćwiczył tylko na siłowni, nie biorac udziału w treningach. Do zajęć wrócił Stephane Antiga, który wciąz jeszcze nie może przeciążać kolana. Sztab medyczny chce przygotować Francuza na Final Four, które odbędzie się za miesiąc w Łodzi. – Stephane to wielki hart ducha, wielkie serce do gry, wielka ochota i temu właśnie zawdzięcza, że tak wcześnie pojawił się na boisku. Śmiem twierdzić, że mało jest zawodników, którzy przy takim stanie zdrowia, po tak poważnej kontuzji tak bardzo chcą wrócić na boisko, czasem nawet ryzykując swoje zdrowie. To my trzymamy Stephana na łańcuchu, ale się wyrywa, bo już kilka dni temu powiedział, że jest gotowy do wykonywania wszystkich ćwiczeń i zadań – opowiada Jacek Nawrocki.

To jednak mimo wszystko jest chyba przesadzone, bo jest ból i musi uważać na kolano. Aczkolwiek recepty na jego stan zdrowia nie ma. Po prostu będzie musiał grać z bólem. Ma tego świadomość i będzie musiał sobie z tym radzić. A czy my będziemy go oszczędzać, czy nie? Nie ma mowy raczej o ryzyku, bo wszystko może się zdarzyć, nawet wówczas, gdy będzie spacerował po równej drodze. Ale jego wielki hart ducha decyduje o tym, że możemy z niego korzystać – mówi trener bełchatowian.



źródło: Dziennik Łódzki, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved