Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wypowiedzi po meczu Impel Gwardia – PTPS Piła

Wypowiedzi po meczu Impel Gwardia – PTPS Piła

fot. archiwum

Na zakończenie 17. kolejki PlusLigi Kobiet Impel Gwardia przegrał u siebie z PTPS-em Piła 1:3. Po spotkaniu kapitan PTPS-u - Agnieszka Kosmatka przyznała, że jej zespół jest zadowolony z wyniku, ale nie do końca ze swojej gry.

Agnieszka Kosmatka, kapitan PTPS-u Piła: – My na pewno cieszymy się ze zwycięstwa. Nie do końca jednak z gry, bo wymagamy od siebie przede wszystkim bardziej równej postawy – nie takiego szarpanego spotkania jak dzisiaj. Myślę, że gdybyśmy utrzymały tą koncentracje z pierwszego seta, to mecz byłby o wiele spokojniejszy dla nas. Cóż trzeba się cieszyć z tych trzech punktów i wyciągać wnioski z tego co się działo na boisku.

Adam Grabowski, trener PTPS-u Piła: – Oczywiście też się cieszę ze zwycięstwa i z trzech punktów. Był taki moment w trzecim secie gdzie ruszyliśmy do przodu i to przełamanie zadecydowało moim zdaniem o wyniku końcowym. Dobrze, że taki moment nastąpił, bo byłem pełen obaw, że coś niedobrego się dzieje w zespole, ale okazało się iż wszystko skończyło się dobrze.

Olga Owczynnikowa, kapitan Impel Gwardia Wrocław: – Bardzo przykro, że przegrałyśmy ten mecz. Potrzebne nam były punkty i szkoda, że chociaż jednego nie zdobyłyśmy w tym spotkaniu u siebie. Było dużo walki jednak trochę nam zabrakło.



Rafał Błaszczyk, trener Impel Gwardia Wrocław: – Gratuluję zespołowi z Piły zwycięstwa. Myślę, że zasłużonego, aczkolwiek… Wszystko było bardzo dobrze – sędziowanie było równe i bardzo pewne. Ja mam niestety taki ogromny niedosyt ponieważ uważam, że ten mecz powinien toczyć się dalej. Nie wiem dlaczego akurat tak się skończył, a nie inaczej. To oczywiście nie umniejsza sukcesu zespołu z Piły – jest to zespół dobry, zapewne lepszy od nas. Nam brakowało po prostu szczęścia – piłki gdzieś nam tam po liniach wpadały, nie mieliśmy możliwości odrobić tych strat wcześniej. W chwili, gdy zaczęliśmy to robić, to nagle zostaliśmy jak takie niegrzeczne dziecko uderzeni ścierką w głowę i odesłani do kąta. W związku z tym jest mi bardzo żal moich dziewczyn, bo podjęły walkę pomimo wszelki przeciwności. Oczywiście to tylko jedna akcja, ale ona dawała nam możliwość kontynuacji gry i stan po 24, jest stanem otwartym. Nie wiem dlaczego akurat taka, a nie inna decyzja.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved