Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zatorski: Nie chcemy szukać żadnej wymówki

Paweł Zatorski: Nie chcemy szukać żadnej wymówki

fot. archiwum

W meczu 16. kolejki PluLigi siatkarzy Jastrzębski Węgiel pewnie pokonał AZS Częstochowa, zapisując na swoim koncie cenne trzy punkty. W zdziesiątkowanej kontuzjami ekipie akademików trener Grzegorz Wagner miał do dyspozycji 9 zawodników.

Nie zagrali kontuzjowani Fabian Drzyzga, Bartosz Janeczek i Łukasz Wiśniewski.

Początek spotkania to dobra postawa gospodarzy w polu serwisowym, w efekcie czego częstochowianie mieli problemy ze skutecznym wyprowadzeniem akcji w ataku. Libero AZS-u, Paweł Zatorski zwraca uwagę właśnie na problemy z przyjęciem swojej ekipy w pierwszej partii. – Zawodnicy z Jastrzębia dobrze zagrywali, a my na początku meczu nie najlepiej zaczęliśmy z elementem naszego przyjęcia. Szybko się okazało, że to rywal lepiej rozpoczął spotkanie, co trochę nas zaskoczyło. Później wszystko toczyło się już w ferworze walki, niestety spotkanie nie potoczyło się do końca tak jak byśmy tego chcieli.

Po przegranej w pierwszej odsłonie, w secie kolejnym akademicy z Częstochowy nie pozwolili rywalom na uzyskanie tak wysokiej przewagi przegrywając 26:28. Przy prowadzeniu podopiecznych trenera Santilli’ego 2:0 w całym spotkaniu, w secie kolejnym już od pierwsze akcji goście kontrolowali przebieg gry.



Wszyscy za późno weszliśmy w ten mecz i później nie potrafiliśmy tego nadrobić. Udało się nawiązać wyrównaną walkę od 2. seta, niestety to nie wystarczyło żeby wygrać. Jastrzębie było dzisiaj zdecydowanie lepiej dysponowane. My nie mogliśmy robić zmian, bo praktycznie nie mieliśmy jak – nie było kogo wpuścić na boisko. Wszyscy oprócz tych którzy grali, są kontuzjowani. Ale nas cieszy fakt, że mimo tych wszystkich problemów, które nas jakoś nękają potrafiliśmy nawiązać walkę, co będzie pozytywnym aspektem przed kolejnym, trudnym spotkaniem – kontynuuje Zatorski.

Można powiedzieć, że passa niepowodzeń częstochowian cały czas trwa. Po porażkach ze SKRĄ Bełchatów (1:3) oraz Resovią Rzeszów (1:3), przyszła przegrana z Jastrzębiem (również 1:3). W 17. kolejce rozgrywek rywalem drużyny Grzegorza Wagnera będzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Czy AZS wyczerpał już swój limit porażek i przerwie je zwycięstwem?

Możemy mówić, że przytrafiła nam się zła passa, ale jest to wliczone w meczach z tak wymagającymi zespołami. W pierwszej rundzie udało nam się nawiązywać walkę i zdobywać bardzo cenne punkty, jak widać w przeciągu całego sezonu. W drugiej rundzie wygląda to już trochę gorzej, nękają nas problemy, ale mają je wszyscy. Nie chcemy tutaj szukać żadnej wymówki. Liczę że już za tydzień uda się wyrwać obojętnie jakie punkty do tej ligowej tabeli, bo to jest dla nas bardzo ważne – dodaje częstochowski libero.

Przed sezonem nikt nie stawiał akademików z Częstochowy w roli faworyta. 3 miejsce AZS-u po 13. kolejce rozgrywek określane było jako zaskoczenie. Sami zawodnicy mówiąc o założeniach na aktualny sezon, zaznaczają: – Naszym pierwszym celem było utrzymanie się, ten cel zrealizowaliśmy. Teraz czekamy na bieg wydarzeń, na rywala w play offach i na to aby walczyć w jak równy z równym. Mamy nadzieję że z tych wszystkich pojedynków, które czekają na nas wyjdziemy zwycięsko, chociaż jest to trudne.

Z którą drużyną w fazie play off chcieliby się zmierzyć zawodnicy AZS-u? – Nie potrafię określić który zespół będzie idealnym rywalem, wszystkie są bardzo mocne. My też chyba nie będziemy wymarzonym rywalem dla któregokolwiek z zespołów. Jak już pokazaliśmy potrafimy wygrywać i zobaczymy jak to się przełoży na play off – kończy Paweł Zatorski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved