Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Such załamany… ale tylko po pierwszym secie

Jan Such załamany… ale tylko po pierwszym secie

fot. archiwum

Dzięki wygranej z AZS-em Politechnika Warszawska, ostatni w tabeli Jadar traci do walczących o 8. miejsce wielunian i warszawian tylko jeden punkt. -  Będziemy szukać swojej szansy - zapowiada na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej trener Jan Such.

Radosław Rybak (kapitan Neckermanna AZS Politechnika Warszawska) – Nie udało się wygrać w Radomiu! Teraz zostały nam tylko dwa mecze, w których postaramy się coś ugrać, chociaż łatwo nie będzie. Naszymi rywalami będą zespoły Skry i Resovii. Szkoda spotkania z Jadarem, gdyż bardzo dobrze je zaczęliśmy, ale zabrakło koncentracji. W drugim secie, przy naszym prowadzeniu popsuliśmy kilka zagrywek, dając się rozegrać przeciwnikowi, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że przejął on inicjatywę w tym meczu. Bardzo żałujemy, że daliśmy sobie odebrać taką pewność gry…

Maciej Pawliński (kapitan Jadaru Radom): – Było to bardzo ważne spotkanie dla obu zespołów. Dla nas trzy punkty w meczu z Politechniką okazały się bezcenne. W pozostałych spotkaniach również powalczymy o punkty. U siebie gramy z beniaminkiem z Wielunia – ten mecz musimy wygrać, aby w ogóle myśleć o grze w play-off. Pojedynek z „Inżynierami" nie mógł się podobać, gdyż było w nim zbyt wiele nerwowości i szarpanej gry. Cieszymy się, że to nasz zespół zachował więcej zimnej krwi i wygrał to spotkanie.

Radosław Panas (trener Neckermanna AZS Politechnika Warszawska): – Bardzo dobrze rozpoczęliśmy spotkanie z Jadarem, gdyż pierwszy set toczył się pod nasze dyktando. W mojej ocenie kluczowa była druga partia, w której zepsuliśmy osiem zagrywek, dając tym samym rywalom osiem gratisów. Wówczas radomianie złapali swój rytm, a my przeszliśmy do defensywy. Słabiej zagrywaliśmy i spisywaliśmy się w bloku, ale to było konsekwencją ryzyka podjętego na linii 9 metra. Później nasz serwis był już tylko łatwy, staraliśmy się tylko przebić piłkę, chociaż i to czasami się nie udawało. Przed nami dużo pracy, sporo musimy jeszcze poprawić… Gdybyśmy w dwóch ostatnich meczach (z Siatkarzem i Jadarem – przyp. red.) odwrócili wyniki, bylibyśmy spokojni o byt, a tak musimy się jeszcze długo męczyć.



Jestem zadowolony z postawy Pawła Maciejewicza, który grał dzisiaj w przyjęciu. Paweł rozegrał świetne zawody. Może nie radził sobie dobrze w przyjęciu, ale miał 60% skuteczności w ataku. Dał nam nadzieję na to, że jest możliwość zastąpienia Rafała (Buszka – przyp. red.) na tej pozycji.

Jan Such (trener Jadaru Radom): – Po pierwszym secie byłem załamany. W mojej drużynie widziałem strach przed odpowiedzialnością, brakowało ambicji, ale cieszę się, że odwróciliśmy wynik meczu. Wynik, który zapowiadał naszą klęskę. Na pochwałę zasługuje Robert Prygiel. Nasz atakujący w ważnych momentach spotkania potrafił się odnaleźć na boisku, kończył ważne piłki. Doskonale, zarówno w bloku, jak i na ataku grał Kreek, a na zmianach dobrze spisywał się Szumielewicz. Pierwsze zwycięstwo w rundzie rewanżowej cieszy i z pewnością podbuduje nasz zespół przed następnymi spotkaniami. A za tydzień gramy z Siatkarzem Wieluń. Pamiętam, że na wyjeździe wygraliśmy 3:1, także i tym razem będziemy szukać swojej szansy, licząc również na sportową walkę pozostałych drużyn PlusLigi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved