Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zwycięstwo i nadzieje Jadaru Radom

PlusLiga: Zwycięstwo i nadzieje Jadaru Radom

fot. archiwum

W pierwszym meczu 16. kolejki PlusLigi Jadar Radom pokonał AZS Poltechnikę Warszawską 3:1. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Jana Sucha mają juz tylko punkt straty do swoich rywali i zachowali szanse na uniknięcie gry w barażach.

Spotkanie za „sześć punktów" rozpoczęło się od udanego ataku z prawego skrzydła Prygla, a po chwili po zbiciu Pawlińskiego radomianie prowadzili 2:1. Bardzo szybko jednak akademicy z Warszawy opanowali sytuację i po świetnej zagrywce Rybaka to oni objęli prowadzenie 5:2. Wówczas o czas zmuszony był poprosić trener gospodarzy, Jan Such. Po nim przejezdni nadal utrzymywali trzypunktową przewagę, a na przerwę techniczną zwiększyli ją do czterech „oczek", kiedy to Pawliński posłał piłkę z szóstej strefy w aut. Po wznowieniu gry punktową zagrywką popisał się Szulik, a Rybak wykorzystał kontratak i prowadzenie warszawian wzrosło do sześciu punktów. Dobry serwis przełożył się również na skutecznie funkcjonujący blok. Po „czapie" na Pryglu i błędzie dotknięcia siatki po stronie miejscowych, podopieczni Radosława Panasa prowadzili już 13:5. W tym momencie o drugą przerwę na żadanie poprosił szkoleniowiec Jadaru. Przerwa ta wybiła z uderzenia Neroja, który posłał piłkę z zagrywki w siatkę. Kolejne trzy punkty również padły łupem gospodarzy, którzy dzięki mocniej zagrywce Żalińskiego mogli wykorzystać nadarzające się kontrataki. Przy stanie 13:9 dla AZS-u o czas poprosił trener Politechniki. W między czasie na boisku pojawił się Salas, który zmienił kontuzjowanego Maciończyka. Jeszcze przed przerwą techniczną po ataku Kapelusa, goście powrócili do pięciopunktowej przewagi, a blok na Pawlińskim dał im kolejne „oczko" i było 16:10 dla podopiecznych Radosława Panasa. Po wznowieniu gry przyjmujący radomian zbijał skutecznie, jednak walka punkt za punkt premiowała siatkarzy z Warszawy, którzy zmierzali do zwycięstwa w tej partii. Dwie świetne akcje pary Neroj Maciejewicz, zwiększyły przewagę gości do siedmiu punktów, a do ośmiu wzrosła ona po ataku na czystej siatce Radosława Rybaka i było wówczas 21:13 dla warszawian. W końcówce oba zespoły popełniły błędy na zagrywce, jednak akademicy pewnie kroczyli po zwycięstwo. Autowy atak Pawlińskiego dał im piłkę setową. Pierwszej piłki nie wykorzystał Król, posyłając serwis w siatkę. Błąd kolegi naprawił Rybak, zbijając w kolejnej akcji skutecznie i drużyna gości objęła prowadzenie w meczu 1:0.

Druga partia, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od prowadzenia 2:1, tym razem jednak akademików z Warszawy. Udany atak na pojedynczym bloku Prygla dał radomianom wyrównanie. Podopieczni Radosława Panasa szybko jednak opanowali sytuację. Dwa skuteczne bloki: na Pawlińskim i Pryglu sprawiły, że prowadzili oni 5:2. Tak samo jak w pierwszej odsłonie trener Such poprosił o czas dla swojej drużyny. Po nim błąd w polu serwisowym popełnił Rybak, a to bardzo szybko zemściło się na jego zespole. Po autowym ataku Szulika był remis 5:5. Dopiero techniczny plas Kapelusa przerwał serię radomian. Kolejny błąd w ataku warszawian, tym razem Maciejewicza pozwolił wyjść gospodarzom na prowadzenie 7:6. Z taką też przewagą zeszli oni na pierwszą przerwę techniczną po zbiciu Żalińskiego (8:7). Po wznowieniu gry przyjmujący warszawian naprawił swój błąd, a linię przy ataku przekroczył Pawliński i miejscowi objęli prowadzenie 9:8. Tempo gry w tym fragmencie seta nieco opadło. Po obu stronach zdarzały się błędy w polu serwisowym, a gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero świetna gra w obronie Milczarka, pozwoliła gościom wykorzystać kontrę i odskoczyć rywalom na dwa „oczka" było wówczas 14:12 dla przyjezdnych. Jeszcze przed przerwą techniczną gospodarzom udało się wyrównać, jednak na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:15 zeszli siatkarze Politechniki, po świetnym ataku w trudnej sytuacji Maciejewicza. Po powrocie na parkiet podopieczni Jana Sucha najpierw wyrównali, a później objęli prowadzenie 17:16. Szczęśliwy as po taśmie Wojciecha Żalińskiego sprawił, że o czas zmuszony był poprosić trener akademików. Jego podopieczni tracili do gospodarzy już dwa „oczka". Krótka rozmowa poskutkowała, gdyż już w następnej akcji świetnie ze środka zbijał Kłos, a i jego zagrywka pozwoliła ustawić punktowy blok na Pawlińskim, dzięki czemu był remis 19:19. W kluczowym momencie tego seta w aut zaatakował Rybak, co sprawiło, iż o przerwę dla siebie i swoich zawodników poprosił Panas. Po wznowieniu gry błąd na zagrywce popełnił Prygiel, jednak Kreek „odrobił" stracony punkt, zdobywając go po skutecznym ataku. Walka rozgorzała na dobre. Ciągle, jednak to miejscowi byli na prowadzeniu. Po zbiciu Prygla gospodarze mieli piłkę setową. Szansę swojego zespołu przedłużył jednak Maciejewicz. Partię tę zakończył ostatecznie kolejnym udanym zagraniem atakujący Jadaru Robert Prygiel i tym samym radomianie doprowadzili do wyrównania.

Trzecią partię od błędu rozpoczął Terlecki i Politechnika prowadziła 1:0. Przyjęcie zagrywki na drugą stronę Milczarka wykorzystał Żaliński, a bloku nie przebił Rybak i gospodarze objęli prowadzenie 3:1. Dopiero autowy serwis Salasa dał wytchnienie przyjezdnym, tym razem jednak to podopieczni Jana Sucha kontrolowali początek partii. Efektem tego było pewne prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po wznowieniu gry ważną akcję wygrali akademicy, jednak w polu serwisowym Szulik popełnił błąd. Zdecydowanie lepiej natomiast w tym elemencie spisywali się gospodarze, którzy właśnie dzięki trudnemu serwisowi sprawili kłopoty rywalom. Po ataku z szóstej strefy Pawlińskiego prowadzili już 10:5 i o przerwę poprosił trener Radosław Panas. Coraz lepiej jednak spisywali się siatkarze Jadaru. Z każdą kolejną akcją ich gra wyglądała coraz lepiej, a przejezdni pojedynczymi atakami starali się powrócić do swojego rytmu. Dopiero świetna obrona Milczarka i plas w środek boiska z sytuacyjnej piłki Maciejewicza poderwał akademików. Szybko jednak gospodarze powrócili do swojej dobrej gry, a po bloku na przyjmującym warszawskiej drużyny, Jadar prowadził 16:11. Po powrocie na parkiet Neroj za poleceniem trenera zaczął więcej grać środkiem, a ważny punkt dla swojego zespołu zdobył Maciejewicz, dzięki któremu strata gości zmalała do trzech „oczek". Błędy po stronie warszawian pogrążały ich szansę na odrobienie strat w tej partii. Radomianie natomiast kroczyli ku zwycięstwu. Kiwka Kłosa i autowe zbicie Żalińskiego wlały jeszcze w serca siatkarzy Politechniki nadzieję na wyrównanie. Po kolejnym punkcie zdobytym przez gości o czas poprosił szkoleniowiec Jadaru, po czym gra się nieco wyrównała. Świetna zagrywka Króla i atak z przechodzącej piłki Gałązki pozwolił akademikom zbliżyć do rywala na jeden punkt i było tylko 21:20 dla gospodarzy. Kolejny atak z przechodzącej piłki, tym razem po zagrywce Kapelusa, doprowadził do wyrównania. Jeszcze jedna, identyczna akcja wyprowadziła podopiecznych Panasa na prowadzenie. Gospodarze jednak odzyskali stracone punkty i po asie Prygla, wygrali odsłonę 25:23.



Wynik czwartej partii otworzył Maciejewicz, atakując ze skrzydła. Gra jednak podobnie jak we wszystkich setach na początku była bardzo wyrównana. Pierwszą dłuższą akcję w tej odsłonie na swoją korzyść rozstrzygnęli akademicy, dzięki świetnej kiwce Rybaka. Po bloku Kreeka na atakującym warszawian, gospodarze wyszli na skromne, jednopunktowe prowadzenie – 5:4. Kolejny blok, tym razem Salasa na Maciejewiczu powiększył przewagę do dwóch „oczek". Po przerwie technicznej skutecznie zbijał Rybak, jednak gracze z Warszawy nadal nie prezentowali się najlepiej na zagrywce. Błąd tym razem popełnił Neroj. Walka punkt za punkt, która miała miejsce w tym fragmencie seta, premiowała gospodarzy, którzy utrzymywali dystans do rywala. Słabszy moment w grze miejscowych sprawił, że Politechnika objęła prowadzenie 14:12. Po czasie wziętym przez trenera Sucha, błąd z poprzedniej akcji naprawił Prygiel, tym razem zbijając skutecznie. Siatkarze AZS-u nie zamierzali jednak się poddawać. Po ataku Maciejewicza prowadzili 15:13. Radomianie rzucili się do ataku i jeszcze przed przerwą wyrównali, by zejść na nią już tylko z jednym „oczkiem" straty. Po powrocie na boisko zawodnicy obu zespołów zafundowali wszystkim kibicom niezwykle długą akcję uwieńczeniem, której był punkt zdobyty przez gospodarzy. Zamieszanie po stronie Jadaru związane z rotacjami wprowadzanymi przez szkoleniowca tej drużyny nie wpłynęło na grę zawodników będących na parkiecie. Najpierw zdobyli niezwykle ważny punkt (będąc na boisku bez rozgrywającego), a chwilę później zablokowali atak Kapelusa, dzięki czemu objęli dwupunktową przewagę 19:17. O czas zmuszony był prosić trener Panas. Po powrocie na parkiet obie drużyny rzuciły się do walki. Lepiej, jednak wykonywali to siatkarze miejscowych, którzy swoje prowadzenie powiększyli do trzech „oczek" – 21:18. O kolejną przerwę poprosił szkoleniowiec Politechniki. Po nim błąd w polu serwisowym popełnił Prygiel, nadal jednak to radomianie byli w lepszej sytuacji. Po kolejnym udanym zbiciu atakującego Jadaru, zbliżyli się do zwycięstwa nie tylko w czwartym secie, ale i w całym meczu. Autowy serwis Kłosa dał im piłkę na wagę trzech punktów (24:21). Pierwszej piłki meczowej nie wykorzystał Salas, zagrywając poza linię dziewiątego metra. Ostatnie „oczko" zdobył Terlecki, stawiając skuteczny blok.

Dopóki jeszcze jest matematyczna szansa, to musimy w to wierzyć – tak tydzień temu, po meczu z bydgoską Delectą mówił Wojciech Żaliński, komentując sytuację swojej drużyny. Dziś jego zespół udowodnił, że ta wiara jest i odniósł cenne zwycięstwo, które pozwoliło im pozostać w walce o zajęcie po fazie zasadniczej ósmej pozycji.

Jadar Radom – AZS Politechnika Warszawska 3:1
(17:25, 25:23, 25:23, 25:22)

MVP meczu: Robert Prygiel

Składy drużyn:
Jadar: Maciończyk, Kreek (9 pkt.), Żaliński (12), Prygiel (19), Pawliński (17),   Terlecki (4), Stańczak (libero) oraz Salas (4), Szumielewicz, Bucki i Kaczmarek
AZS Politechnika Warszawska: Neroj (4), Kapelus (13), Szulik (3), Rybak (11), Maciejewicz (22),  Kłos (5), Milczarek (libero) oraz Wojtaszek, Król (1), Bednaruk i Gałązka (3)

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved