Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Poznaliśmy uczestników Final Four

Challenge Cup M: Poznaliśmy uczestników Final Four

fot. archiwum

Męskie zespoły biorące udział w Challenge Cup zakończyły udział w ¼ finału tych rozgrywek. Poznaliśmy zatem ekipy, który wezmą udział w Final Four. Będą to: Dukla Liberec, Mladost Zagrzeb, SCC Berlin oraz Perugia Volley.

Przed ciężkim zadaniem stanęła w Poitiers ekipa gospodarzy. Po klęsce w pierwszym spotkaniu z Duklą w Libercu siatkarze Stade, aby awansować, musieli wygrać we własnej hali „do zera", a następnie rozstrzygnąć na swoją korzyść „złotego seta". Z rozegrania słabego, otwierającego rywalizację meczu niezręcznie próbował tłumaczyć się czeski rozgrywający francuskiej ekipy, Ondřej Boula.Powrót do domu wyobrażałem sobie zupełnie inaczej. Wszyscy byli zaskoczeni, że Dukla prowadziła, więc zaczęliśmy wymyślać, próbować czegoś innego i było jeszcze gorzej – wyjaśniał były zawodnik klubu z Liberca.

Spotkanie z Duklą rozpoczęło się po myśli, dopingowanych przez ponad 2000 kibiców, gospodarzy. Wyrównana walka trwała w pierwszym secie do stanu 14:14, potem Stade systematycznie powiększało prowadzenie (16:14, 20:16), wygrywając ostatecznie 25:19. Drugą odsłonę od samego początku zdominowało Poitiers. Na tablicy widniał już wynik 7:2, 13:5, 19:12. Goście w końcówce zmniejszyli przewagę nawet do trzech „oczek" (21:18), ale nie zdołali odwrócić losów partii. Prawdziwe nerwy przyniosła kolejna partia. Dukla, dość niespodziewanie, podniosła się i uzyskała sporą przewagę w pierwszej części seta (12:6, 15:7), aby potem nagle „stanąć". Pozwoliło to doprowadzić gospodarzom do wyrównania, a następnie zwyciężyć w całej odsłonie 25:23. Podobnie układał się początkowo „złoty set". Dukla prowadziła 4:0 i 7:2, aby pozwolić „dojść" rywalom na jeden punkt (11:10). Tym razem siatkarze z Liberca stanęli jednak na wysokości zadania i ostatecznie zwyciężyli w partii 15:12, uzyskując przepustkę do Final Four Pucharu Challenge.

Po spotkaniu żalu nie krył trener gospodarzy Olivier Lecat. Wiele nam nie brakowało, aby awansować. Dla mnie jest to spore rozczarowanie, że nie znajdziemy się w Final Four – mówił po meczu. Odmienny nastrój zapanował w Czechach. Najlepiej odda go tytuł artykułu, który umieścił na swojej stronie jeden z tamtejszych portali: „Dukla w Final Four – to jest BOMBA".



Stade Poitevin Poitiers – Dukla Liberec 3:0

(25:19, 25:21, 25:23)

Złoty set: 12:15

 

Ciężkie zadanie czekało siatkarzy Mladostu Zagrzeb i Lokomotivu Charków. W pierwszym spotkaniu tych drużyn padł wynik 3:2 na korzyść ekipy z Chorwacji. Każdy z rozegranych setów przyniósł duże emocje, a także pokazał wyrównany poziom obu zespołów. W rewanżu mogło się zatem wszystko wydarzyć, bo żadna z ekip nie była pewna awansu.

Okazało się, że ponownie do rozstrzygnięcia wyniku potrzebne było pięć setów, choć po pierwszych dwóch setach nie było to takie pewne. Lokomotiv zwyciężył bowiem do 19 i 20. Mogło się wydawać, że zespół z Ukrainy pewnie zmierza do wywalczenia awansu. Wtedy jednak obudzili się zawodnicy z Zagrzebia. Zrewanżowali się przeciwnikom, wygrywając do 21 i 19, a jednocześnie doprowadzając do tie-breaka. Piąty set okazał się najbardziej zacięty. Mladost potrzebował wygranej, aby odnieść drugie zwycięstwo, zaś Lokomotiv mógł doprowadzić do „złotego seta". W tie-breaku dość nieoczekiwanie doszło do walki na przewagi. Nieoczekiwanie, bowiem Lokomotiv prowadził już 14:11 i miał trzy piłki meczowe. Siatkarze z Charkowa nie umieli tego wykorzystać i ostatecznie przegrali 15:17.

Mladost Zagrzeb – Lokomotiv Charków 3:2

(19:25, 20:25, 25:21, 25:19, 17:15)

 

Kolejną parę walczącą o awans do Final Four Challenge Cup stanowiły zespoły Ziraat Bankasi Ankara i SCC Berlin. W pierwszym spotkaniu tych ekip minimalnie lepsi byli zawodnicy z Niemiec. Po bardzo wyrównanym spotkaniu wygrali 3:2 i z niepokojem jechali do Turcji, aby rozegrać rewanż. Nic bowiem nie było przesądzone.

Ekipa z Turcji liczyła z kolei, że własna hala oraz żywiołowa publiczność pomoże w odniesieniu zwycięstwa. Czasami jednak te dwa atuty to zbyt mało, aby triumfować. Już w pierwszym secie zawodnicy z SCC Berlin zaprezentowali się z lepszej strony, co przyniosło im wygraną do 20. Kolejna partia to minimalna dominacja gospodarzy, którzy wygrali 25:19 i doprowadzili do remisu w setach. Wtedy przyjezdni włączyli piąty bieg. W trzeciej i czwartej odsłonie spotkania zdobyli kilkupunktową przewagę, dzięki której zwyciężyli do 18 i 17. Wygrana 3:1 dała berlińczykom awans do finałów. – W tym spotkaniu graliśmy cały czas na wysokim poziomie, nawet niemal perfekcyjnym – ocenił Jaroslav Skach, kapitan zespołu SCC.

Ziraat Bankasi Ankara – SCC Berlin 1:3

(20:25, 25:19, 18:25, 17:25)

 

Dość łatwe zadanie mieli przed rewanżem siatkarze Perugia Volley. Ekipa z Italii w pierwszym spotkaniu pokonała belgijski Euphony Asse-Lennik 3:0 i do awansu potrzebowała wygrania w jednym secie.

Pojedynek rewanżowy odbył się w hali zespołu Euphony. Mimo to przyjezdni już w pierwszym secie zapewnili sobie udział w Final Four, wygrywając do 19. Taki sam wynik siatkarze Perugii powtórzyli w drugiej partii. Wtedy do walki zerwali się gospodarze, którzy najwyraźniej nie chcieli żegnać się z Challenge Cup porażką do zera. Z drugiej strony Perugia mogła sobie pozwolić na nieco spokojniejszą grę. Doszło ostatecznie do tie-breaka, w którym jednak walki było niewiele. Perugia szybko uzyskała kilka punktów przewagi i wygrała do 9. W piątym secie szczególnie dobrze zaprezentował się czeski atakujący Jan Stokr.

Euphony Asse-Lennik – Perugia Volley 2:3

(19:25, 19:25, 25:21, 25:20, 9:15)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved