Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > CEV Cup M: Final Four w Maaseik bez polskich zespołów

CEV Cup M: Final Four w Maaseik bez polskich zespołów

fot. archiwum

W tym tygodniu odbyły się spotkania rewanżowe Challenge Round w Pucharze CEV mężczyzn. Poznaliśmy zatem ekipy, które zagrają w finale tych rozgrywek. Zabraknie wśród nich ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którą wyeliminowała CoprAtlantide Piacenza.

Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha już w pierwszym spotkaniu z włoską CoprAtlantide Piacenza trafili na opór, którego nie byli w stanie zlikwidować. Porażka 0:3 postawiła ich w trudnej sytuacji przed meczem rewanżowym. W Kędzierzynie-Koźlu Copra potrzebowała zwycięstwa tylko w jednym secie, aby zapewnić sobie awans do FF. I to zadanie zrealizowała już w pierwszej odsłonie. W kolejnych trzech setach triumfowali wprawdzie kędzierzynianie, ale zwycięstwo 3:1 było marnym pocieszeniem. – O awansie zadecydowało spotkanie we Włoszech, zagraliśmy tam po prostu źle – powiedział po meczu Krzysztof Stelmach. Przeczytaj obszerną relację z meczu.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – CoprAtlantide Piacenza 3:1
(22:25, 25:18, 25:19, 25:22)

Awans do Final Four Pucharu CEV wiele kosztował zespół Iskry Odincovo, który mierzył się z Tours VB. Już w pierwszym meczu ekipa rosyjska potrzebowała aż pięciu setów, aby odnieść zwycięstwo. Przed rewanżem sprawa awansu była zatem otwarta, choć w minimalnie lepsze sytuacji byli siatkarze Iskry.



Francuski team jednak nie zamierzał na terenie rywala poddać się bez walki, co udowodnił już w pierwszym secie, który wygrał 25:22. W drugim secie Sergey Makarov zastąpił Romana Arkhipa w zespole Iskry i to był zawodnik, który zmienił obraz gry gospodarzy. Zespół z Odincova ruszył do walki i zwyciężył 25:19, a w meczu był remis. Najwięcej emocji przyniosła trzecia partia. Początkowo ton grze nadawali przyjezdni, jednak w końcówce wynik się wyrównał i doszło do gry na przewagi. W czwartym secie w zespole rosyjskim „obudził się" Jochen Schöps, który dał swoim kolegom znak do ataku. Iskra dość szybko wyszła na prowadzenie, aby w konsekwencji wygrać 25:17. O wyniku całego meczu miał zatem zadecydować piąty set. Od początku dominowali w nim siatkarze z Odincova, wśród których brylował Schöps. Wygrana 15:9 dała Iskrze zwycięstwo w meczu 3:2 i pozwoliła cieszyć się z awansu. Sergey Tsvetnov, trener Iskry, powiedział po tym pojedynku: – Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się nam awansować do Final Four. Mogliśmy wprawdzie uniknąć w tym meczu takich problemów, ale w sumie jestem usatysfakcjonowany występem mojej drużyny .

Iskra Odincowo – Tours VB 3:2
(22:25, 25:19, 28:30, 25:17, 15:9)

Zdecydowanie szybciej sprawę awansu rozstrzygnął włoski team Bre Banca Lannutti Cuneo. Wprawdzie w pierwszym meczu przeciwko Cai Teruel zespół z Italii wygrał dopiero po tie-breaku, to w rewanżu we własnej hali zaprezentował się dużo lepiej.

Trzeba przyznać, że to nie pierwszy raz kiedy zespół z Hiszpanii zdecydowanie lepiej wypadł u siebie niż na wyjeździe. W Cuneo bowiem miejscowy Bre Banca potrzebował tylko trzech setów, aby odprawić rywali z kwitkiem. Dodatkowo w żadnej z partii siatkarze Cai nie osiągnęli granicy 20 punktów. Simone Parodi, przyjmujący Bre Banca, przyznał, że w rewanżu jego zespół zagrał o wiele lepiej, nawet mimo zmęczenia, spowodowanego graniem co trzy dni.

Bre Banca Lannutti Cuneo – Cai Teruel 3:0
(25:15, 25:17, 25:16)

Do Final Four Pucharu CEV awansowała także ekipa Noliko Maaseik, która jednak musiała w tym celu wygrać „złotego seta". W pierwszym meczu bowiem, rozegranym w Belgii, ekipa Noliko wygrała 3:1. Do awansu potrzebowała zatem zwycięstwa w dwóch setach spotkania rewanżowego. Okazało się jednak, że siatkarze greckiego E.A. Patron są we własnej hali niezwykle groźnym przeciwnikiem.

Wprawdzie pierwszego seta ekipa z Maaseik wygrała do 20, jednak w kolejnych partiach mieliśmy popis gry miejscowych. Należy jednak podkreślić, że siatkarze E.A. Patron tylko w drugiej odsłonie meczu uzyskali bezpieczną przewagę i wygrali 25:17. W dwóch kolejnych zażarta walka trwała długo, a wynik rozstrzygał się w końcówkach. Ekipa grecka pokazała jednak twardy charakter, zachowała zimną krew i wygrała kolejno 27:25 i 25:23. Zwycięstwo 3:1 sprawiło, że zespoły musiały rozegrać dodatkowego „złotego seta". Zawodnicy Noliko, choć nie szło im w końcówkach trzeciego i czwartego seta, udowodnili, że też potrafią dobrze zagrać w trudnym momencie. W dodatkowej partii wygrali bowiem 15:12, czym zapewnili sobie awans do Final Four.

E.A. Patron – Noliko Maaseik 3:1
(20:25, 25:17, 27:25, 25:23)

Złoty set: 12:15


Jak poinformowała oficjalna strona internetowa Europejskiej Federacji Siatkówki Final Four Pucharu CEV mężczyzn odbędzie się w belgijskim Maaseik w dniach 27-28 marca.

Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie w CEV Cup triumfował zespół Lokomotivu Biełgorod. Jedynym zespołem, który grał wtedy w Final Four i zagra również w tym roku jest Bre Banca Lannutti Cuneo. Włoska ekipa zajęła rok temu 3. miejsce.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved