Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Tie-break w Gorzowie

I liga M: Tie-break w Gorzowie

fot. archiwum

Aż pięć setów potrzebowali gorzowianie, aby pokonać AZS Nysa. Choć dramaturgii nie brakowało, to  poziom spotkania pozostawia wiele do życzenia. - Trudno znaleźć w naszej grze coś naprawdę pozytywnego - powiedział mimo zwycięstwa Adrian Hunek.

Inauguracyjna partia rozpoczęła się od wyrównanej walki, choć grę kontrolowali raczej gospodarze. Dopiero po punktowej zagrywce Daniela Górskiego akademicy po raz pierwszy objęli jednopunktowe prowadzenie (11:10). Wówczas trener Gerymski poprosił o czas, ale w dalszej części partii przewaga gości nadal rosła (14:12, 16:13, 19:15). Gorzowianie nadrobili straty przy zagrywce Łukasza Wrońskiego, a za sprawą udanej gry blokiem udało im się nawet doprowadzić do remisu 22:22. W końcówce jednak lepsi okazali się siatkarze z Nysy, którzy zwyciężyli w pierwszej odsłonie po ataku przeciwnika w taśmę.

Drugiego seta od nieznacznego prowadzenia rozpoczęli goście. Przy stanie 8:11 szkoleniowiec GTPSu poprosił o przerwę. Kilka punktów nadrobili gospodarze ponownie dzięki zagrywce, tym razem Bartosza Mischke oraz Adriana Hunka. Po dwóch udanych blokach gorzowian trener Dariusz Ratajczak przerwał grę (22:19). Partię gorzowianie zakończyli atakiem ze środka siatki.

Od mocnego uderzenia trzecią odsłonę rozpoczęli gospodarze, ale tylko początek w ich wykonaniu napawał optymizmem. Po serwisie Krzysztofa Grzesiowskiego oraz Adriana Szlubowskiego GTPS wygrywał 7:3. Przewaga stopniała, kiedy w polu zagrywki po stronie rywala pojawił się przyjmujący Wojciech Szczurowski. Dobra gra Bartłomieja Piekarczyka w trzech kolejnych akcjach dała gościom jednopunktowe prowadzenie. Przy stanie 17:20 o czas poprosił szkoleniowiec GTPS-u, ale trenerskie rady na nic się zdały, ponieważ gorzowianie wysoko przegrali partię.



Tylko kilka pierwszych piłek w czwartej odsłonie zapowiadało wyrównaną walkę. Przy przewadze gospodarzy 8:5 duet trenerski z Nysy przerwał grę, ale wynik pozostawał korzystny dla podopiecznych Sławomira Gerymskiego (10:7, 15:8, 17:11, 19:12). W szeregach gości na boisku pojawili się niemal wszyscy zawodnicy rezerwowi, którzy na moment dali zespołowi nadzieję na odrobienie strat. Trzy punktowe zagrywki pod posłał w stronę przeciwnika podstawowy środkowy AZS-u Rafał Jarząbski. Udanym atakiem partię zakończył zawodnik GTPS-u Krzysztof Grzesiowski.

Od dwupunktowego prowadzenie ostatnią cześć tego spotkania rozpoczęli goście (2:0, 4:2, 6:4). Po udanym pojedynczym bloku Adriana Szlubowskiego na Bartłomieju Piekarczyku na tablicy wyników widniał remis 6:6. Kilka kolejnych piłek to walka punkt za punkt. Od stanu 10:10 zdecydowanie słabiej zagrali nysanie, którzy zostali dwa razy zablokowani oraz popełniali błędy własne. Tym samym GTPS zwyciężył w tym spotkaniu i zdobył dwa ligowe punkty.

GTPS Gorzów – AZS Nysa 3:2

(24:26, 25:23, 18:25, 25:21, 15:10)

Składy zespołów:

GTPS Gorzów: Hunek, Woroniecki, Szlubowski, Grzesiowski, Kupisz, Mischke, Ratajczak (libero) oraz Wroński, Olichwer, Adamowicz i Stępień

AZS Nysa: Jarząbski, Migdalski, Podgórski, Szczurowski, Domonik, Górski, Krypel (libero) oraz Kisielewicz, Grabolus, Piekarczyk i Bułkowski

Powiedzieli po meczu:

Bartłomiej Piekarczyk (przyjmujący AZS-u Nysa): Przed meczem jeden punkt na pewno wzięlibyśmy w ciemno, więc jesteśmy zadowoleni, że nie wyjeżdżamy z Gorzowa z pustymi rękami. Ostatnio wygraliśmy kilka spotkań, ale niestety nie udało się podtrzymać dobrej passy. Gdybyśmy wygrali ten mecz, to bylibyśmy dużo spokojniejsi o naszą pozycję w ogólnej klasyfikacji. Niestety nie udało się, więc będziemy walczyć dalej. W sobotę czeka nas spotkanie z Jaworznem i na tym należy się teraz skupić przede wszystkim.

Adrian Hunek (środkowy GTPS-u Gorzów Wlkp.): Zagraliśmy bardzo słaby mecz, pozwoliliśmy AZS-owi rozwinąć skrzydła i dlatego straciliśmy dwa sety. Nasza dyspozycja na treningach jest dużo lepsza niż podczas spotkań, co martwi, ale każdy punkt jest teraz bardzo ważny. Lepiej, że zdobyliśmy dwa „oczka" niż wcale. Jestem zawiedziony, bo trudno znaleźć w naszej grze coś naprawdę pozytywnego po dzisiejszym meczu. Brakowało nam werwy i chęci wygrania. Poza tym mnożyły się niepotrzebne błędy.

Zobacz także:

Wyniki 22. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved