Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Błękitni Ropczyce pozostaną w rozgrywkach II ligi

Błękitni Ropczyce pozostaną w rozgrywkach II ligi

fot. archiwum

W piątym, decydującym spotkaniu o utrzymaniu w II lidze grupie IV zwycięstwo odnieśli Błękitni Ropczyce. Dało to podopiecznym trenera Jacka Wiśniewskiego pewność występów na drugoligowych parkietach w przyszłym sezonie.

Zespół STS-u zagra kolejne spotkania play-off z Górnikiem Siemianowice Śląskie.

Środowe spotkanie zgromadziło w hali przy ulicy Konopnickiej komplet widzów, wśród nich byli obecni m.in. trener Stali Mielec Rafał Prus, zawodniczki Stali Agata Durajczyk oraz Magdalena Piątek, Prezes Patrii Sędziszów Wiesław Kozieł, trener Bogdan Dudek, Wiceburmistrz Ropczyc Wiesław Maziarz, trener rzeszowskiego AZS-u Adam Maryniak, a także Wiceprezydent Skarżyska-Kamiennej Stanisław Grzesiak.

Pierwszego seta pewnie zaczęli Błękitni, wychodząc dość szybko na prowadzenie. Przełomowy moment nastąpił przy stanie 8:4, kiedy to udało się dwukrotnie z rzędu zatrzymać blokiem atakującego STS-u Marcina Szumielewicza. W kolejnej akcji punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył środkowy Błękitnych Damian Stojek, a po następnej zagrywce zablokowany przez Pieniążka zostaje Akala. Po bloku środkowego gospodarzy przewaga wzrosła do 8 punktów – 12:4. Trener Urbański próbował ratować wynik przerwami, a w końcowej fazie seta zmianami – na placu gry pojawił się Golonka w miejsce Lisowskiego. W tym secie bezapelacyjnie lepsi byli Błękitni. Asem serwisowym zakończył Godek – 25:15.



Początek drugiego seta padł łupem gości z województwa świętokrzyskiego, to oni wyszli na prowadzenie od pierwszych piłek. Przy stanie 7:9 trener Błękitnych Jacek Wiśniewski wprowadził do gry w miejsce Godka – Betleję. Zmiana pozytywnie wpłynęła na jakość przyjęcia i udało im się doprowadzić do wyrównania 9:9. W kolejnych akcjach Błękitni po raz kolejny udowodnili, że ich mocną stroną jest blok: Kamuda zatrzymał Lisowskiego, a w chwilę później Szumielewicz nie przebił się przez blok Fedki. Po tej akcji trener Urbański poprosił o 30 sekund dla swojego zespołu. Po czasie Błękitni utrzymali dwupunktowe prowadzenie, a w końcówce punkty blokiem oraz atakiem dołożył Kamuda. Seta atakiem ze środka zakończył Stojek – 25:21.

W trzecim secie gra wygląda podobnie, Błękitni wyszli na prowadzenie i wydawało się, że kontrolują przebieg seta. Przy stanie 14:10 znów grę przerwał trener Urbański i kolejny raz po czasie siatkarze ze Skarżyska wrócili odmienieni, by chwilę później wyjść na prowadzenie 15:16. Kolejne minuty trzeciego seta to zażarta walka punkt za punkt… w końcówce po błędach własnych Błękitnych zespół STS-u wyszedł na prowadzenie 21:18. Błękitni walczyli ambitnie, po bloku na Szumielewiczu udało im się wyrównać – 22:22. Wśród kibiców robiło się nerwowo, gdyż wydawało się, że uda się zakończyć to spotkanie w trzech setach, a tym czasem piłkę setową w górze mieli goście. Po ataku Szumielewicza piłkę podbił libero ropczyckiej drużyny – Marć. W górze była piłka na wyrównanie, lecz tym razem dobry blok ustawili goście – 23:25.

Czwarty set znów udowodnił, że w tym spotkaniu nikt nie ma zamiaru odpuścić. Efektowne bloki, udane obrony, a także asy serwisowe i znów walka punkt za punkt. Tak w skrócie można podsumować początek czwartego seta. Trener Wiśniewski w tym secie dokonał kilku zmian, na placu gry pojawili się Jaszczuk w miejsce Sroki oraz Betleja za Godka, a przy stanie 16:16 Kamudę zastąpił Gontarz. 16:16 – ten wynik na tablicy był ostatnim remisem w tym secie. Podopieczni trenera Urbańskiego zdobyli cztery kolejne punkty pod rząd. W tej części gry bardzo dobrze zagrał środkowy STS-u Akala, pewnie kończąc wszystkie piłki rozegrane przez kapitana gości Krzyształowicza – 16:20. Na plac gry powrócili Kamuda i Sroka. Pomimo ambitnej walki nie udało się zawodnikom Błękitnych doprowadzić do wyrównania. Kolejny set padł łupem STS-u – 25:19 i czwarty raz w tym sezonie drużyny miały rozegrać tie-breaka.

Piątego seta kibice w ropczyckiej hali oglądali na stojąco. Kolejny raz żadna z drużyn nie wyszła na prowadzenie, gwarantujące kontrolowanie seta. Dopiero przy stanie 7:7 Błękitni zdobyli dwa punkty z rządu dzięki pewnym atakom Fedko oraz Kamudy – 9:7. Po czasie, o który poprosił trener Urbański STS wrócił do gry, doprowadzając do wyrównania 9:9. Błękitnym udało się znów zdobyć prowadzenie – 14:12. Pierwszej piłki meczowej, rozgrywanej głęboko z pola nie wykorzystał Fedko i tym razem trener Wiśniewski poprosił o przerwę. W ostatniej akcji spotkania Sroka posłał piłkę do środkowego Stojka, który w podobny sposób jak drugiego seta zakończył całe spotkanie – 15:13. Na trybunach ogromny wybuch emocji – wygrana zagwarantowała udział Błękitnych w rozgrywkach drugiej ligi w przyszłym sezonie, a zespołowi STS-u przyjdzie się jeszcze mierzyć z Górnikiem Siemianowice Śląskie i w przypadku wygranej – z zespołem trzecioligowym, który zajmie drugie miejsce w turnieju barażowym.

KS Błękitni Ropczyce – STS Skarżysko-Kamienna 3:2
(25:15, 25:21, 23:25, 19:25, 15:13)

Składy zespołów:
Błękitni: Sroka, Fedko, Marć (libero), Godek, Stojek, Pieniążek, Kamuda oraz Betleja, Jaszczuk i Gontarz
STS: Akala, Brodawka, Brojek, Krzyształowicz, Lisowski, Marcin Szumielewicz, Szataniak (libero) oraz Golonka


Andrzej Urbański – trener STS Skarżysko-Kamienna: – Gratuluję Ropczycom utrzymania się w drugiej lidze. Mecz walki. Dużo nerwowości z obu stron zwłaszcza w pierwszych dwóch setach. W dużej mierze sprawcą tej nerwowej atmosfery byli sędziowie, którzy wydali wiele niezrozumiałych werdyktów. Trzeci i czwarty set zagraliśmy bardzo dobrze i zwyciężyliśmy. W piątym starciu znów sędziowie nie ustrzegli się błędów na naszą niekorzyść. Błękitni wygrali  bo to zespół bardziej doświadczony niż moi podopieczni i to doświadczenie było ich atutem. Przegraliśmy z Ropczycami, ale nie podajemy się w walce o drugą ligę.

Jacek Wiśniewski – trener Błękitnych Ropczyce: – W pierwszych dwóch setach zagraliśmy bardzo dobrze. Skutecznie w ataku, odważnie zagrywką, dobrze na rozegraniu. W trzeciej, czwartej partii mecz zaczął nam uciekać. Zwyciężyliśmy, bo w końcówce pojedynku zagraliśmy solidnie, odważnie, dynamicznie. Zaprocentowało, że wiele razy toczyliśmy pojedynki pięciosetowe. Graliśmy dużo takich spotkań tak w sezonie, jak i w okresie przygotowawczym. Wielkie brawa należą się kibicom, którzy szczelnie wypełnili halę, a głośno dopingując zespół byli jego dodatkowym zawodnikiem. Nie sadzę,że jakiekolwiek błędy ze strony sędziów jeżeli one rzeczywiście były przechyliłby szalę zwycięstwa na naszą stronę. Był to dla mnie sezon, w którym zbierałem doświadczenie w pracy z męskim zespołem bo dotychczas pracowałem z żeńskimi drużynami.

Zobacz także:
Wyniki fazy play-off 4. grupy II ligi mężczyzn

źródło: blekitni.r-ce.pl, Reporter Gazeta

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved