Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Iwona Pasieczna: Siatkówką jest grą niespodzianek

Iwona Pasieczna: Siatkówką jest grą niespodzianek

fot. archiwum

O rozluźnieniu w radomskim zespole akademiczek, agresywnej zagrywce i pewności siebie, które dały AZS-owi Politechnika awans do finału drugoligowych rozgrywek w rozmowie z RadomSport.pl opowiedziała Iwona Pasieczna.

RadomSport.pl: Przed rywalizacją ze Spartą Warszawa nie ukrywałyście, że rozstrzygnięcie jej na swoją korzyść już po czterech meczach jest waszym skrytym marzeniem. No i udało się go zrealizować.

Po pierwsze, to bardzo nam zależało na tym, żeby udowodnić, że skoro jesteśmy nieco starsze, bardziej doświadczone, to możemy nie tylko nawiązać walkę, ale także wygrać. Punktem kulminacyjnym w półfinałowej rywalizacji była na pewno druga konfrontacja. Rozgryzłyśmy Spartę i wiedziałyśmy już, jak mamy z nimi grać.

I właśnie wtedy nadeszło to rozluźnienie, którego zabrakło Wam w pierwszej odsłonie rywalizacji?



Zdecydowanie tak. Do pewnego momentu nie mogłyśmy pozbyć się myśli na temat dwóch gładko przegranych meczów z sezonu zasadniczego. Nagle odeszły one w niepamięć. Rozluźniłyśmy się i w naszej grze widoczna była niesamowita metamorfoza. Zrozumiałyśmy, że po drugiej stronie siatki nie ma przeciwnika, którego nie możemy pokonać, chociaż po sezonie zasadniczym był on od nas wyżej w tabeli.

Przemówiły do was wówczas argumenty, że gracie zwłaszcza dla siebie?

Ostatnio dużo czasu spędzałyśmy na rozmowach, w których dochodziłyśmy do wniosku, że mamy zagrać zwłaszcza dla siebie, dla zabawy. Nie możemy więc spinać się, zwłaszcza, że rywalki tylko na to czekały. Mimo to, bardzo ciężko trenowałyśmy i doszłyśmy do jeszcze jednego wniosku, że nie wolno grać z wyżej notowanym rywalem asekuracyjnie. Kiedy trzeba, to musimy przyłożyć solidnie w ataku. Poprawiłyśmy dobrą zagrywką i efekt gotowy.

Zwłaszcza seryjnymi zagrywkami dałyście w kość rywalkom. Treningi skupione na tym elemencie nie poszły więc na marne.

Opłacało się poświęcić trochę więcej czasu na ten element. Trener wskazał nam go jako klucz do sukcesu i jak widać, miał rację.

Nie lada radość sparwiliście tez swoim wiernym kibicom. A ty doczekałeś się nawet swojego fan clubu?

Koleżanki, które podczas ostatnich meczów wsparły nas są po prostu super. A ja wszystkim naszym kibicom ogromnie dziękuję, bowiem im dalej docieramy, tym oni głośniej krzyczą i mocniej nas wspierają. To naprawdę dodaje nam skrzydeł. A po meczu jeden ze starszych kibiców zbiegł na parkiet i osobiście nam podziękował za zwycięstwo. To jest niezapomniane przeżycie.

Nie można w tej sytuacji uniknąć pytania, czy już w trakcie meczu myślałyście o batalii z Szóstką Biłgoraj i ewentualnym nawiązaniu z nimi skutecznej walki?

Siatkówka to gra niespodzianek. Teraz więc zobaczymy, jaka będzie nasza dyspozycja. Oczywiście zapewniam, że będziemy bardzo intensywnie pracować, bo dla nas walka z Szóstką będzie niezwykle ważna. Tak jak do tej pory, będziemy trzymały się razem i jeżeli utrzymamy formę na takim poziomie, jak podczas batalii ze Spartą, to na pewno Szóstka łatwo nie będzie miała. Zdajemy sobie jednak sprawę, że na parkiecie w Biłgoraju gra się niezwykle trudno. Ja występowałam tam wiele razy i zawsze całe trybuny wypełnione były żywiołowo reagującymi kibicami. Najtrudniej będzie się przebić właśnie przez tę atmosferę, ale na pewno się jej nie będziemy bały. Wierzymy w nasze umiejętności.

Czyli możemy liczyć na takie zwycięstwa, jak to odniesione po tie breaku w sezonie zasadniczym?

Mam nadzieję, że nie zawiedziemy kibiców, ale i swoich nadziei.

źródło: RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved