Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jadar Radom: To nie tak miało być

Jadar Radom: To nie tak miało być

fot. archiwum

Przez większą część obecnego sezonu trener Jadaru, Jan Such, powtarzał jak mantrę sformułowanie, iż do zapewnienia sobie miejsca w bezpiecznej "ósemce" PlusLigi wystarczą trzy zwycięstwa w meczach z najgroźniejszymi rywalami.

Nie dość, że radomianie pierwsze z tych spotkań przegrali, to na dodatek w innych, równie ważnych dla nich pojedynkach, padły zaskakujące rezultaty.

Na przedsezonowej prezentacji drużyny zarówno prezes Tadeusz Kupidura, jak i szkoleniowiec Jan Such zapewniali, iż tegoroczne rozgrywki będą dla ekipy Jadaru dużo lepsze od poprzednich. – Mamy szansę na zajęcie miejsca w środku tabeli – dało się kilkakrotnie słyszeć. Niestety, niecały rok po barażach o utrzymanie z Treflem Gdańsk, można odnieść wrażenie, że radomianie po raz kolejny skazani będą na bezpośrednią walkę o zachowanie ligowego bytu.

– Z taką grą nie mamy prawa grać w PlusLidze – po jednym z meczów pierwszej rundy bardzo samokrytycznie stwierdził Robert Prygiel. Trzeba jednak przyznać, że ta część sezonu nie była w wykonaniu radomian jeszcze najgorsza. Ważne zwycięstwa – na wyjeździe z beniaminkiem, Siatkarzem Wieluń, a także przed własną publicznością z AZS-em Częstochowa – dały ważne sześć punktów. Jedno "oczko" przywiezione zostało z Warszawy.



Niestety, sześć ostatnich kolejek to bardzo słaba postawa Jadaru. Tylko jeden punkt, wywalczony przed dwoma tygodniami w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, to zdecydowanie za mało, aby myśleć o miejscu w "ósemce". Dodatkowo, w pierwszym pojedynku z tych "o życie" z hali MOSiR-u pełną zdobycz wywiózł AZS Olsztyn. – Mieliśmy wygrać, to był "nasz" mecz – bardzo żałował po zakończeniu tego spotkania Wojciech Żaliński. Zapewne dobrze zdawał sobie sprawę z tego, jak ta przegrana skomplikowała sytuację jego drużynie…

Ponadto, w innych pojedynkach padły zaskakujące wyniki. Dostarczycielem punktów dla wielunian i warszawian okazała się, zawodząca w tym sezonie, Delecta. Na bydgoszczanach obie ekipy wzbogaciły się o trzy "oczka" każda.

Wynik meczu z ostatniej kolejki, pomiędzy podopiecznymi Damiana Dacewicza a graczami ze stolicy, nie miał dosć dużego wpływu na pozycję radomian. Zespoły podzieliły się "oczkami" (3:2 wygrał Pamapol-przyp.red.), co oznacza, że obecnie mają na koncie po dwanaście punktów. Jadar zgromadził ich osiem i jeśli marzy jeszcze o ósmym miejscu (teraz jest ostatni – przyp.red.), musi pokonać obu, wyżej wymienionych, przeciwników.

Wszystko leży w rękach podopiecznych Jana Sucha, bowiem zarówno akademicy, jak i Siatkarz, oczywiście poza spotkaniami z Jadarem, mają przed sobą rywali z najwyższej półki. Jeżeli radomianie powiększą swój stan posiadania o sześć punktów, a dwie wspomniane ekipy nie sprawią niespodzianek w konfrontacjach z pretendentami do medali, to bezpieczna. ósma lokata, jest w zasięgu. Jednakże gdy ten scenariusz się nie sprawdzi, to będziemy mieli powtórkę z ubiegłego sezonu.

* Autorem tekstu jest Piotr K. Dobrowolski (SportRadom.pl)

źródło: SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved