Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Monika Bryczkowska: Chemik lubi mieć pod górkę

Monika Bryczkowska: Chemik lubi mieć pod górkę

fot. archiwum

Siatkarki Chemika Police odniosły w weekend bardzo ważne zwycięstwo nad KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Dzięki tej wygranej podopieczne Mariusza Bujka zapewniły już sobie udział w play-offach, w których zmierzą się z Treflem Sopot.

Początek spotkania nie był udany dla gospodyń, bowiem przegrały premierową odsłonę. – Pierwszy set nie wyglądał dobrze, ale podniosłyśmy głowy, spięłyśmy się i wygrałyśmy – powiedziała w wywiadzie dla Polskiego Radia Szczecin zawodniczka Chemika, Monika Bryczkowska.

Wydaje się, że kluczowym momentem dla losów spotkania była trzecia partia, w której przyjezdne prowadziły kilkoma punktami, ale nie udało im się „dowieźć" wypracowanej przewagi do końca. – W trzecim secie miałyśmy sporą stratę do zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego, jednak zdołałyśmy się podnieść. Trener zrobił dobre zmiany, które podniosły nas na duchu i dzięki temu wygrałyśmy mecz za trzy punkty. Myślę, że zagrałyśmy zespołowo i to był klucz do sukcesu – uważa rozgrywająca polickiej ekipy, Katarzyna Ciesielska.

Po serii mniej udanych pojedynków widać, że forma policzanek idzie do góry. Ostatnio pokonały na wyjeździe Budowlanych Toruń oraz urwały punkt Treflowi Sopot, zaś zwycięstwo nad KSZO i porażki ekip z Pszczyny i Torunia sprawiły, że podopieczne Mariusza Bujka zapewniły już sobie czwarte miejsce przed play-offami. – Chemik zawsze lubi mieć pod górkę. Nie chciałybyśmy po raz drugi kończyć sezonu w marcu. Może coś nam się uda jeszcze ugrać, tym bardziej, że Chemik zawsze jest nieobliczalny i nieprzewidywalny – twierdzi Bryczkowska. – Zaprezentowaliśmy dobrą ligową siatkówkę i jakbyśmy tak grali od końca grudnia, to w czwórce bylibyśmy w cuglach – dodaje opiekun Chemika, Mariusz Bujek.

Szkoleniowiec KSZO nie był zbyt zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Brak profesjonalizmu w wykonaniu moich dziewczyn doprowadził do tego, że nie zdobyliśmy nawet jednego punktu, a tak być nie powinno. Za bardzo kosztowna jest wycieczka do Polic, żeby odstać mecz i jechać z powrotem, bo inaczej nie można tego nazwać. W trzecim secie spokojnie prowadziliśmy, ale jedna zawodniczka popsuła zagrywkę, potem druga – w końcówce oddać dwa punkty, to jest harakiri popełnione na sobie – komentował mecz w Policach Roman Murdza.

W zupełnie innym nastroju po sobotnim spotkaniu był trener Chemika. – Sezon się jeszcze dla nas nie skończył. Myślę, że skończy się w maju. Bardzo lubię swoje dziewczyny i lubię z nimi przebywać, więc grajmy jak najdłużej. Zapraszam w maju wszystkich kibiców na świętowanie awansu do PlusLigi Kobiet – żartował Mariusz Bujek.



Mimo, że do rozegrania została jeszcze jedna ligowa kolejka, to już wiadomo jakie zespoły zagrają w fazie play-off. Trefl Sopot zmierzy się z Chemikiem Police, zaś TPS Rumia podejmie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

*wypowiedzi z Polskiego Radia Szczecin

źródło: inf. własna, Polskie Radio Szczecin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved