Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Radomianki w finale grupy trzeciej

II liga K: Radomianki w finale grupy trzeciej

fot. archiwum

Zadania na ten sezon siatkarki z Radomia zrealizowały już z nawiązką, teraz bez obciążeń powalczą o I ligę. - Założenia stawiane naszej drużynie przed sezonem to pierwsza trójka, mamy już drugie miejsce ale apetyt rośnie w miarę jedzenia - mówi Natalia Karbowska.

Po dwóch pierwszych spotkaniach o finał play-off rozegranych w Warszawie był remis 1:1. W ten weekend rywalizacja przeniosła się do Radomia. Jeszcze przed meczem siatkarki Politechniki zapowiadały, że będą chciały sprawę awansu rozstrzygną we własnej hali. W sobotę gospodynie pewnie wygrały 3:0 w każdym z setów odskakują rywalką na kilka punktów. A w niedzielę przypieczętowały awans zwycięstwem 3:1 i w takim samym stosunku wygrały całą półfinałową rywalizację.

AZS Politechnika Radomska – Sparta Warszawa 3:0

(25:20, 25:21, 25:16)



Składy zespołów:

AZS Politechnika: Karbowska, Lachowska, Kucharska, Pasieczna, Walczak, Jaroszek, Pluskota (libero) oraz Nadziałek, Sekutowska i Dobosz
Sparta: E. Polak, Mielczarek, Grzelak, Śliwińska, Białczak, Zietek, Kutikow (libero) oraz Wojtkowska, K. Polak, Sikorska i Wyrzykowska

AZS Politechnika Radomska – Sparta Warszawa 3:1

(25:20, 25:19 , 15:25 , 25:12)

Składy zespołów:

AZS Politechnika: Karbowska, Lachowska, Kucharska, Pasieczna, Walczak, Jaroszek, Pluskota (libero) oraz Nadziałek, Dobosz, Sekutowska i Cieplak
Sparta: K. Polak, Mielczarek, Grzelak, Śliwińska, Białczak, Ziętek, Kutikow (libero) oraz E. Polak, Sikorska i Wojtkowska

Awans: AZS Politechnika Radomska

 

O meczach półfinałowych i najbliższych planach drużyny z Radomia w rozmowie z Natalią Karbowską.

W weekend dwukrotnie udało wam się pokonać Spartę i awansować do finału. Jak podsumujesz te spotkania?

Do sobotniego meczu podeszłyśmy bardzo skoncentrowane. Wiedziałyśmy, ze dziewczyny z Warszawy tanio skory nie sprzedają. Kluczowym elementem, aby pokonać Spartę miała być zadaniowa zagrywka, która w konsekwencji niesie ze sobą błędy w przyjęciu i ataku przeciwników. Zagrałyśmy z duża swobodą i popełniliśmy znacznie mniej błędów od rywalek. To spotkanie miało olbrzymie znaczenie, bowiem chciałyśmy wykorzystać atut własnej hali i zakończyć rywalizacje do 3 zwycięstw niedzielnym meczem. Niedzielną potyczkę zaczęłyśmy dość ospale, od 3:10, na szczęście to było tylko chwilowe i ostatecznie odwróciłyśmy losy seta na swoja korzyść. Drugiego seta, niezwykle skoncentrowane, rozstrzygnęłyśmy także na swoja korzyść. Trzeci set to małe rozluźnienie w naszych szeregach, co idealnie wykorzystały warszawianki. W czwartym secie niemal rozgromiłyśmy rywalki. Nie dopuszczałyśmy do siebie myśli, żeby losy spotkania miał rozstrzygać tie-break. Koncentracji wystarczyło nam na tyle, żeby wygrać seta a tym samym zakończyć półfinałowe potyczki.

W finale spotkacie się z Szóstką Biłgoraj, która zdecydowanie prowadziła w tabeli po rundzie zasadniczej. Co musicie zrobić żeby tym razem było lepiej?

Szóstka Biłgoraj niemal spacerkiem przeszła rundę zasadnicza. Warto wspomnieć że to właśnie nasz zespół powstrzymał biłgorajska lokomotywę, wygrywając u siebie 3:2. Nie stoimy na przegranej pozycji, wygrana z Szóstka w rundzie rewanżowej przed własna publicznością umacnia nas w tym przekonaniu. Z biłgorajska drużyna musimy zagrać niezwykle skoncentrowane i na maksimum swoich możliwości nie pozwalając sobie na duża liczbę błędów. Założenia stawiane naszej drużynie przed sezonem to pierwsza trójka, mamy już drugie miejsce ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie jest tajemnica, ze przed biłgorajska drużyna postawiono cel awansu na zaplecze PlusLigi Kobiet co motywuje nas jeszcze bardziej do sprawienia niemałej niespodzianki. 13-14 marca wybieramy się do Biłgoraja na pierwsze finałowe mecze. Specyficzna hala i duża liczba kibiców zebranych na trybunach jest atutem Szóstki, ale mam nadzieje ze sprostamy liderowi naszej grupy.

Do pierwszego finałowego meczu dwa tygodnie, jak będą wyglądały wasze przygotowania, czy macie w planach jeszcze jakiś sparing?

Do finałów dwa tygodnie. Po weekendowych potyczkach dostałyśmy dzień odpoczynku, by nabrać nieco świeżości i od wtorku wznowić treningi. Zapowiada się bardzo pracowity okres, w którym to musimy poprawić istniejące wciąż liczne mankamenty w naszej grze i opracować odpowiednia taktykę na zespół z Biłgoraja. Jesteśmy pozytywnie nastawione co na pewno pomoże nam w ciężkiej pracy przez najbliższe 2 tygodnie. W planach nie mamy żadnego sparingu, ale być może trener zmieni zdanie i zechce sprawdzić nasze umiejętności grą kontrolną. Mam nadzieje, ze przetrenujemy ten okres bardzo solidnie co przyniesie efekty w finałowych meczach, w których nie stoimy na straconej pozycji.

Zobacz także:
Wyniki fazy play-off w 3. grupie II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved