Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Cwetan Sokołow: Czekałem na taki dzień

Cwetan Sokołow: Czekałem na taki dzień

fot. archiwum

O tym, że pierwszym atakującym Itasu Diatec Trentino jest Leandro Vissotto chyba wiedzą wszyscy siatkarscy kibice. Po wczorajszym meczu wicemistrzów Włoch z Marmi Lanza Werona okazało się, że brazylijski wielkolud ma również godnego zastępcę.

Cwetan Sokołow. To nazwisko przeciętnemu siatkarskiemu kibicowi może nic nie mówić, a jedynie doprowadzić do wniosku, iż ma do czynienia z zawodnikiem pochodzącym z Bułgarii. Otóż atakujący reprezentacji Bułgarii, zawodnik Itasu Diatec Trentino nie jest bynajmniej siatkarzem anonimowym. Młody, urodzony ostatniego dnia grudnia 1989 roku chłopak mierzący 207 centymetrów wzrostu ma na swoim koncie kilka sukcesów. Po dołączeniu do zespołu mistrzów Europy zdobył z nimi Klubowe Mistrzostwo Świata, a także Puchar Włoch. Również jako reprezentant Bułgarii Sokołow odnosił już pewne sukcesy, a mianowicie został mistrzem krajów bałkańskich w 2007 roku oraz w roku ubiegłym w jakże szczęśliwej dla polskich siatkarzy Turcji, zdobył brązowy medal Mistrzostw Starego Kontynentu.

Po spotkaniu w PalaOlimpia w Weronie Cwetan nie ukrywał swej radości z występu i odegranej roli w meczu: – Czekałem na taki dzień bardzo długo. Nareszcie udowodniłem, że mogę z powodzeniem występować w tej lidze. Jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony z siebie, bo zagrałem dziś naprawdę dobrze. Dziękuję zespołowi, że umożliwił mi taką grę.

Początki Sokołowa we Włoszech nie należały do najłatwiejszych, ale młodzian ma nadzieję na to, że teraz będzie już tylko lepiej: – Pierwsze sześć miesięcy na Półwyspie Apenińskim było dosyć trudne. Inne treningi, inne wymagania, inna kultura i język. Do tego w listopadzie doznałem kontuzji kostki i ciężko było walczyć o grę w wyjściowym składzie. Na szczęście teraz jestem w optymalnej dyspozycji, czuję się dobrze pod względem fizycznym i chcę powalczyć o miejsce w podstawowej szóstce.



Popularny „Tzezo" przyznał również, że widzi dużą zmianę w systemie szkolenia i możliwości rozwoju we włoskiej lidze i w swoim rodzimym kraju gdzie jeszcze do niedawna występował. – W Trentino odkryłem, że nauka gry w siatkówkę odbywa się na wielu płaszczyznach. Staram się wykorzystać każdą minutę, każdą chwilę w hali, by jak najbardziej rozwinąć swoje umiejętności. Zauważam u siebie duży postęp w ataku, ponieważ moi koledzy na treningach dobrze blokują i zmusili mnie do poprawienia tego elementu. Mam nadzieję, że gra u boku takich zawodników pomoże mi się rozwinąć i odnaleźć się w reprezentacji. Chciałbym wywalczyć tam stałe miejsce i odegrać jakąś rolę w drużynie narodowej.

Mimo dobrej postawy w ostatnim spotkaniu, Cwetan wie, że nominalnym atakujący w jego zespole nadal jest Leandro Vissotto.Wiem, że Leandro nadal jest pierwszym atakującym. Mogę jednak powiedzieć, że dam sobie radę po raz kolejny jeśli przyjdzie mi zastąpić Leandro w takiej sytuacji jak wczoraj. Poza tym postaram się dopasować do takiej roli jaką wyznaczy dla mnie trener. Myślę, że mogę z tym zespołem jeszcze wiele osiągnąć.

Jak widać, młodemu Bułgarowi nie brakuje ambicji i odwagi. Może w tym sezonie jego umiejętności są zbyt niskie, by wygryźć z pierwszej szóstki Leandro Vissotto, ale być może już w kolejnym roku gry będzie on w stanie wywrzeć większą presję na Brazylijczyku i wywalczyć sobie miejsce na boisku. Jednakże jedno w przypadku Sokołowa jest pewne – ma nieprzeciętne umiejętności, dużo talentu, a przede wszystkim ambicję i wolę walki, a takie cechy to już 50% sukcesu. Gdyby Cwetan był nieco bardziej pewny siebie, zapewne dziennikarze usłyszeliby jego słowa: „jeszcze o mnie usłyszycie". Nie pozostaje nic innego jak życzyć Sokołowowi powodzenia i wielu sukcesów w karierze siatkarskiej.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved