Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Masny i Każmierczak nie chcą słyszeć o „kompleksie Jastrzębia”

Masny i Każmierczak nie chcą słyszeć o „kompleksie Jastrzębia”

fot. archiwum

- Nie chcę słyszeć o żadnym kompleksie. Trudno mi powiedzieć dlaczego jest taki wynik, jaki jest - mówił po porażce z Jastrzębskim Węglem Michal Masny. - Przeciwnicy okazali się dzisiaj wytrwalsi, bardziej cierpliwi - dodaje Wojciech Kaźmierczak.

Gdzie popełniliście błąd?

Michał Masny:Nie wiem co mam teraz, tak na gorąco, powiedzieć o tym meczu. Pierwsze dwa sety graliśmy dobrze, później Jastrzębie trochę lepiej zagrywało, może mieliśmy problemy w ataku. Trudno mi powiedzieć dlaczego jest taki wynik, jaki jest.

Myślisz, że to co się mówi o tzw. kompleksie Jastrzębia jest prawdą i to jest powód waszej przegranej?



Nie chcę słyszeć o żadnym kompleksie, moim zdaniem coś takiego nie istnieje. Można by mówić, że Rzeszów też ma kompleks a przecież to nie prawda. Szkoda mówić o takich rzeczach.

Już w środę czeka was mecz z CoprAtlantide Piacenza.

Myślę, że powinniśmy zagrać przynajmniej tak jak dwa pierwsze sety dzisiaj. Walczyć cały czas. Przecież oni nie mają pewnego awansu a my możemy się o ten awans jeszcze powalczyć. W drużynie z Włoch są tylko ludzie i trzeba spróbować wygrać ten mecz 3:0.


W czym byliście dzisiaj słabsi od Jastrzębskiego Węgla ?

Wojciech Kaźmierczak:Na pewno byliśmy słabsi o dwa punkty w tie-breaku. Tak jak wcześniej mówiłem, bo ktoś z dziennikarzy zadał mi dziwne pytanie: co się stało że przegraliście piątego seta? Byliśmy słabsi o dwie może tylko o jedną piłkę. Gdybyśmy zdobyli jeden punkt więcej, być może końcowy wynik meczu byłby zupełnie inny. Wtedy wszyscy dziennikarze podchodzą zupełnie innymi pytaniami. Wielu reporterów nas pyta czy mamy kompleks Jastrzębia, nie mamy kompleksu Jastrzębia. Gramy profesjonalną siatkówkę, robimy to najlepiej jak umiemy, tak jak Jastrzębie. To nie jest żaden kompleks. Po prostu gramy na tyle, na ile nam przeciwnik pozwala i tak samo robi drużyna przeciwna. Dzisiaj rywale okazali się lepsi, w poprzedniej rundzie tak samo. Trudno. Tak samo graliśmy ze Skrą czy z Resovią, którzy by mogli mówić o kompleksie Kędzierzyna, ale nie ma takich rzeczy jak kompleks jakiejś drużyny. Powtórzę jeszcze raz, to nie jest żaden kompleks, przeciwnicy okazali się dzisiaj wytrwalsi, bardziej cierpliwi. Gratulacje dla Jastrzębskiego Węgla.

Mówiłeś, że zabrakło wam dwóch punktów, ale można by rzec, że sędziowie dzisiaj właśnie w tym piątym secie pomylili się i to nie na waszą korzyść.

Czy się pomylili? To też są tylko ludzie, którzy popełniają błędy. Można powiedzieć, że do tego typu sytuacji jesteśmy przyzwyczajeni, bo od meczu w Turcji różne rzeczy się dzieją. Mówi się trudno. Oni też mogą się pomylić. A czy rzeczywiście popełnili błąd to nie mi oceniać.

Kolejny mecz rozegracie z Piacenzą, to będzie ciężki mecz?

Na pewno. Bo jeżeli myślimy o awansie to musimy z nimi wygrać trzy sety i później powalczyć w tym złotym secie. Powiem, że jest to w naszym zasięgu. Na pewno wynik z Włoch nie jest dla nas korzystny. Mieliśmy szanse, żeby tam osiągną coś lepszego. Widzieliśmy jak grają i wiemy że mieliśmy szanse wygrać z nim przynajmniej jeden dwa sety. W trzecim secie wynik był jaki był. Można powiedzieć, że nas zbili, ale to już za nami. W najbliższym pojedynku z pewnością będziemy walczyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved