Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Dwa zwycięstwa Wandy Kraków

II liga M: Dwa zwycięstwa Wandy Kraków

fot. archiwum

W pierwszym weekendzie rywalizacji krakowskich drużyn padły wyniki 3:1 i 3:2, odpowiednio dla Wandy i Politechniki, więc stan rywalizacji wynosił 1:1. W dwóch kolejnych spotkaniach nastąpiło rozstrzygnięcie, bowiem Wanda wygrała 3:1 i 3:2.

Pierwsze trzy punkty w meczu padły łupem przyjezdnych, po bloku Dzierwy na Soroce i atakach Błasiaka (0:3). Następnie Pić po długiej wymianie skończył atak z prawego skrzydła (2:3). Eksploatowany od początku Błasiak został zatrzymany blokiem przez Rutkowskiego (3:3). Potem ze środka skończył Laskowski (4:5). Wanda zdobywała punkty po błędach w zagrywce gości (5:5). Następnie kiwnął z drugiej linii Pić (6:5). Z drugiej strony skutecznie, w dziewiąty metr trafił Golec , który w następnej akcji został zablokowany (7:6). Autową piłkę „kupił" Rutkowski i nie zdołał jej obronić (7:7). Potem Orman przerzucił, rozciągając grę, do Picia, który skończył atak (9:7). U gości pewnie punktował znów Błasiak (10:9). Następnie Soroka z prawego skrzydła poradził sobie z pojedynczym blokiem(11:9). Dzierwa trafił Mrozowskiego i doprowadził do remisu po 11. W kolejnej akcji precyzyjną zagrywką po przekątnej do linii popisał się Błasiak (11:12). Poprawa obił blok na środku (12:12). Później Golec obił podwójny blok z lewego skrzydła (12:13). W następnej akcji Pić bezbłędnie skończył kolejny atak (13:13). Po zagrywce Dzierwy i bloku na Soroce, czas wziął trener Silczuk (14:17). Potem Pić skończył z pierwszej strefy (16:18). 19. punkt dla Politechniki zdobył kiwając Bławat. Następnie Błasiak, po własnym przyjęciu, skończył na pojedynczym bloku (17:20). Następnie Bławat rozrzucił blok i rozegrał do Dzierwy, który się nie pomylił (18:22). W kolejnych akcjach Pić przytomnie kiwnął za blok i punktował, serwując na Błasiaka (20:22). Po bloku Politechniki, wychodząca na aut piłka trafiła Siewiorka (20:24). W ostatniej akcji seta, po nieco za niskiej wystawie, zakończył atakiem ze środka Szpyrka. (21:25).

Drugi set zaczął się dobrze dla gości, którzy wreszcie zatrzymali blokiem Picia (0:2). Nie zraziło to zawodnika Wandy, ponieważ po jego ataku na tablicy już widniał remis (2:2). Potem z przesuniętej krótkiej skończył Szpyrka (3:4). Później brak komunikacji przy asekuracji bloku kosztował Politechnikę utratę punktu (5:4). Po czasie Szpyrka obił podwójny blok i w następnej akcji zablokował Siewiorka (5:6). Potem potężne zbicie Dzierwy wybronił Mrozowski, a sytuacyjną akcję, wybijając się z jednej nogi, skończył Pić (7:6). Następnie Soroka skończył swój atak po prostej (10:7). Na wyczyszczonej siatce skończył Poprawa (12:9). Z kolei przytomnie obił blok Golec (12:10). Później Bławat oszukał Blachurę przepuszczając, przelatującą po przyjęciu na drugą stronę, piłkę (14:12). Następnie Blachura zbił efektownie z krótkiej (15:12). Potem sędzia odgwizdał podwójne odbicie Bławatowi, po obronie Dzierwy (16:13).Przy stanie 17:13 dla gospodarzy o czas poprosił Fornal, jednak nie zmieniło to obrazu gry. Gospodarze powiększali przewagę. Po ofiarnej, zespołowej obronie gospodarzy znów, w niedopuszczalny na tym poziomie sposób, przebijana piłka wpadła w pole gości (22:15). Następnie Soroka techniczną „wkrętką" obił blok (23:16). Ostatnie punkty dla Wandy w tej partii zdobył w techniczny sposób, mający bardzo dobry przegląd wydarzeń na boisku, Siewiorek (25:18).

W trzecim secie na boisku od początku został Paluch. Siewiorek obił blok z trudnej piłki (3:2). Potem Dzierwa skończył atak na podwójnym bloku (3:2). Następnie w świetnym tempie akcję skończył Poprawa (4:2). „Pipe" Błasiaka z szóstej strefy dał trzeci punkt gościom. Skuteczny w tym secie Dzierwa trafił Picia i skończył akcję (7:6). Później Poprawa zgasił przechodzącą piłkę, a po jego kiwce Wanda powoli odskakiwała przeciwnikom (10:7). Zmiana Galińskiego, w miejsce nieradzącego sobie z przyjęciem Błasiaka, niewiele dała i dopiero po ataku Golca goście zeszli z trudnego ustawienia (14:9). Po obiciu bloku przez Picia, rozbici goście przegrywali już ośmioma punktami (17:9). Przewaga była tak duża, że rozgrywający Orman mógł spokojnie nagrać piłkę do wystawiającego mu Blachury i mocnym atakiem ominąć po skosie podwójny blok (19:10). Potem wchodzący z ławki Grot zdobył atakiem ze środka swój pierwszy punkt (20:12). W następnej akcji Soroka efektownie zaatakował po prostej (21:12). Potem Laskowski wreszcie zatrzymał blokiem Poprawę (21:14). Po tej akcji trener Wandy postanowił wziąć czas. Końcówka nie przyniosła większych emocji, seta skończył asem Pić (25:21).



Na początku czwartego seta Poprawa zatrzymał wyczekując Laskowskiego (2:1). Blachura kolejny raz zbił nie do obrony (5:3). Potem, skutecznym atakiem, Dzierwa przełamał ogólną niemoc swojego zespołu w tym elemencie. Taktycznie ustawiony na lewym bloku Bławat zablokował samodzielnie Picia (8:7). Potem sytuacyjna piłkę skończył Soroka (9:7). Następnie asa serwisowego zdobył Blachura (10:7). Później prezent od Politechniki z zimną krwią skończył Orman (11:8). W kolejnej akcji , będący pod piłką Pić skończył trudną piłkę prawego skrzydła (12:8). W następnej akcji „zdrapką" na środku skończył Laskowski (12:9). Następnie Soroka skończył bardzo długą i ofiarną wymianę z obu stron (13:9).Ten doświadczony zawodnik dalej punktował, po jego asie pomiędzy Golca i Szymczaka przewaga gospodarzy wzrosła do sześciu punktów (15:9). Potem wyrzucony nieco za antenkę Dzierwa skończył swój atak (15:10). W kolejnych akcjach gra toczyła się „punkt za punkt". Później znów, na pułapie poza zasięgiem blokujących, atakował Blachura (208cm). Następnie kolejny punkt zdobył Orman kiwając na drugą stronę (20:15). Z kolei Dzierwa ominął potrójny blok i zmieścił swój atak w boisku (20:16). Po odrzucającej zagrywce Błasiaka, pomylił się Pić (20:17). Po długiej wymianie, skończonej przez Golca, PK wróciła do gry. Do remisu po 20 przyczyniło się głównie korzystne ustawienie z Błasiakiem na zagrywce. Z jednej strony Golec , drugiej Pić zdobywali kolejne punkty dla swoich zespołów (23:22). W kolejnej akcji, Bławat z kolan wrzucił piłkę do niewidocznego dotąd Szpyrki (23:23). Następnie w aut zaserwował Golec (24:23). Mecz zakończył, pomagający na środku siatki, Soroka blokując Szpyrkę (25:23).

Mecz miał bardzo atrakcyjną oprawę. Atmosfera na trybunach była na pewno porównywalna z tą na hali Politechniki. Zgromadzeni w komplecie kibice byli ciągle pobudzani i zabawiani przez spikera, mogli także oglądać występy taneczne czy wziąć udział w loterii fantowej. Zwycięstwo 3:1 dało realne szanse Wandzie na zakończenie serii już w czterech meczach. Gospodarze dużo częściej grali środkiem (co z kolei było spowodowane lepszym przyjęciem), gdzie brylował przede wszystkim Blachura. Z kolei w trudnych momentach Orman mógł „w ciemno" grać do Picia, który mylił się bardzo rzadko. Politechnika natomiast popełniła zbyt dużo prostych błędów, trener Fornal często był zmuszony rotować składem, czego przyczyną była nienajlepsza postawa skrzydłowych.

Wanda Kraków – Politechnika Krakowska 3:1
(21:25, 25:18, 25:16, 25:23)

Wanda: Blachura, Poprawa, Orman, Rutkowski, Pić, Soroka oraz Mrozowski (libero) i Siewiorek
Politechnika: Laskowski, Szpyrka, Golec, Bławat, Dzierwa, Błasiak oraz Szymczak (libero), Typel, Paluch, Galiński i Grot


Czwarty mecz serii miał pokazać, czy Wanda zdołała wykorzystać w pełni atut własnej hali, wygrać całą serię i awansować do finału play-off, gdzie czekał już MOS Będzin.

Mecz zaczął się od szybkich dwóch punktów dla gospodarzy po zagrywkach Ormana (2:0). Po kolejnych atakach Soroki i Picia zrobiło się już 5:1. Następnie Laskowski skończył z przechodzącej piłki (5:2). Potem po obronie Mrozowskiego, Siewiorek uderzył skutecznie z sytuacyjnej piłki (7:3). W kolejnej akcji Golec, z lewego skrzydła, pewnie ominął pojedynczy blok (7:4). Później punktował z drugiej linii Pić (9:6). Odpowiedział Laskowski ze środka (9:7). Po asie serwisowym Ormana i skończeniu długiej wymiany przez Sorokę, przewaga Wandy wzrosła do pięciu punktów (12:7). Po ataku Dzierwy, odbita od bloku piłka dotknęła atenki (12:8). Następnie Poprawa miękko zgasił nadgarstkiem piłkę ze środka (13:8). Potem skuteczny Golec próbował gonić wynik (14:11). Najpierw Bławat przepchał na siatce Blachurę, jednak w drugim takim starciu okazał się słabszy od Soroki (18:13). W następnej akcji Błasiak został zablokowany przez Blachurę i Ormana (19:13). Później Dzierwa skończył atak z pierwszej strefy (19:14). Następnie Blachura obrócił w lewo obok bezradnego Laskowskiego i zaraz potem zdobył asa z zagrywki (21:14). Wprowadzony Galiński obił Ormana na lewym skrzydle (21:15). Potem Orman ustrzelił mocną zagrywką Golca (23:15). Seta skończył Pić, plasując piłkę lekko w środek boiska obok bezradnych gości (25:16). Na usprawiedliwienie postawy Politechniki w tym secie można dodać, iż grali oni pod oślepiające słońce, które ograniczało im komfort gry.

W drugim secie od początku gra była bardzo wyrównana. Blachura zablokował Laskowskiego (3:2). Później Soroka, na wyczyszczonej dzięki Ormanowi siatce, skończył „pipe’a" (4:3). W następnej akcji z zagrywki punktował Pić (5:2). Potem Dzierwa kiwnął skutecznie z prawego skrzydła (5:4). Następnie Szpyrka obrócił przez lewy bark na środku siatki (6:5). Później długą wymianę skończył z drugiej linii Pić (8:7). Z kolei Mrozowski nie zdołał dobrze obronić ciosu Dzierwy po prostej z pierwszej strefy (8:8). Po dwóch skutecznych blokach Politechnika wyszła na dwupunktowe prowadzenie (9:11). Następnie skończył z krótkiej Blachura (11:12). Bławat zgubił blok i Golec mógł zdobyć łatwo punkt dla swojego zespołu (12:14). Po ataku i asie Blachury Wanda doprowadziła do remisu (14:14). Potem Golec zdołał przebić się przez blok z szóstej strefy (15:16). Ofiarna, zespołowa obrona opłaciła się, goście zdobyli ważny punkt (15:18). W kolejnej akcji Poprawa skutecznie skończył ze środka (16:18). Następnie dwa razy blok zatrzymał Dzierwę (18:18). W kolejnej akcji atakujący gości już się nie pomylił (18:19). Później Orman zdołał złapać piłkę nad siatką i wystawić Poprawie, który zdobył punkt (19:20). W następnej akcji Laskowski zaserwował w Siewiorka, który nie poradził sobie z przyjęciem (19:21). Potem, po dobrych atakach Golca zrobiło się 23:21 dla przyjezdnych, którzy przez serię zepsutych zagrywek nie mogli spokojnie dowieźć zwycięstwa do końca seta. Następnie Soroka obił blok (23:23). Seta wygrali jednak goście, którzy zablokowali Sorokę. W tej sytuacji lepiej mogli się zachować Poprawa i Orman, którzy patrzyli na siebie zamiast ratować wpadającą piłkę (23:25).

Trzeciego seta znów lepiej zaczęli gospodarze. Po dobrej obronie Mrozowskiego, za późno zareagowali jego blokujący koledzy (2:1). Później Dzierwa przebił się z prawego skrzydła (4:2). W następnej akcji Siewiorek wybił w aut piłkę po bloku (5:2). Potem Golec został zablokowany z szybkiej piłki (7:3). Później Dzierwa szczęśliwie zdobył kolejny punkt (9:6). W kolejnej akcji Poprawa nabił blok (10:6). Dalej punktował zagrywką Orman (11:6). Z drugiej strony Błasiak wykręcił po prostej i obił blok (11:7). Z kolei Soroka skończył z prawego skrzydła (12:7). Później Pić został zablokowany z wysokiej piłki, wystawionej przez Poprawę (12:8). Potem Poprawa zdobył punkt zagrywką w końcową linię (14:8). Najpierw Szpyrka, a później Blachura wygrał pojedynek na środku (15:9). Następnie znów zagrywką pociągnął Pić (16:9). W tym momencie na boisko wszedł Grot, który zastąpił nieradzącego sobie z blokowaniem Szpyrkę. Potem zaatakował Golec z lewego skrzydła (16:10). Z kolei Soroka popisał się kolejnym dobrym atakiem z drugiej linii (17:10). W następnej akcji został jednak zablokowany przez Bławata (17:11). W tym okresie obie drużyny psuły za dużo zagrywek. Później Dzierwa skończył z prawego skrzydła (20:14). W następnej akcji został zatrzymany potrójnym blokiem Golec (21:14). Następnie, kończący wszystko co nad siatką, Blachura zrobił swoje i zdobył 22. punkt (22:15). W ostatniej akcji z szóstej strefy pomylił się Golec i Wanda wygrała 25:17.

Na początku czwartego seta Pić przełożył głęboko zewnętrzną rękę i zablokował Golca na lewym skrzydle (3:1). Potem stosunkowo łatwa zagrywka Laskowskiego wpadła w plac Wandy (3:3). Następnie Golec poradził sobie z trudną piłką (4:4). W następnej akcji przytomnie kiwnął Orman (5:4). Później w ponowieniu akcji przez PK skutecznie zaatakował Błasiak (6:6). Do stanu 10:11 toczyła się wyrównana walka. Po asie Dzierwy Politechnika wyszła na trzypunktowe prowadzenie (10:13). W następnej akcji Soroka skończył z szóstej strefy (11:13). Z drugiej strony odpowiedzialność za zdobywanie punktów spoczywała praktycznie na Dzierwie (11:15). Potem w spornej sytuacji punkt został przyznany Wandzie (14:16). Po ataku Poprawy z przechodzącej piłki zrobił się remis (16:16). Po czasie wziętym przez Fornala, huknął nie do obrony Dzierwa (16:17). Następną akcję, po obronie Szymczaka, skończył Błasiak (16:18). Później z prawego skrzydła skończył Błasiak (17:20). Kolejną akcję zakończył z drugiej linii Soroka (18:20). Po bloku Golca i Szpyrki na Piciu, a w następnej akcji skutecznym ataku młodego środkowego Politechniki, było już 23:18 dla gości. Seta skończył z lewego skrzydła Golec (20:25).

Po ataku w siatkę Laskowskiego, Wanda osiągnęła niewielką przewagę w tie-breaku (4:2). Następnie czapę dostał Dzierwa (5:2). Zrewanżował się później kiwając daleko w wolne pole (6:4). Potem Blachura „z łokcia" uderzył w … worek z piłkami w rogu hali (6:5). Później miała miejsce kontrowersyjna decyzja sędziego, który orzekł aut, po ataku po prostej Dzierwy (8:6). Następnie Siewiorek skończył atak na podwójnym bloku (9:7). Po ataku Soroki z lewego skrzydła o czas poprosił trener Fornal (11:8). Potem Błasiak skończył po prostej (11:9). Później odrzucony od sieci Soroka jednak sobie poradził (12:9). Przy stanie 12:11, gdzie emocje zaczęły dominować nad poczynaniami na boisku, czas wziął trener Silczuk. Kolejny punkt dla Wandy zdobył Poprawa, przełamując blok Laskowskiego (13:11). Z kolei Dzierwa atakując trafił w boisko (13:12). Potem Soroka otrzymał piłkę z drugiej linii na potrójnym bloku i był bezbłędny (14:12). Z drugiej strony skończył Dzierwa (14:13). Jednak już w kolejnej akcji, którą skończył Pić, było po meczu (15:13).

Mecz dostarczył wielu emocji. Atak lepiej rozkładał się w zespole Wandy, gdzie w końcówce piłka szła do najpewniejszych Soroki i Picia, natomiast w Politechnice w pewnych okresach Dzierwa był jedynym pewniakiem Bławata. Różnicę widać było także na zagrywce, gdzie na kolejne punkty w tym elemencie gospodarzy, goście nie mieli odpowiedzi. Wanda wygrała rywalizację 3-1 i zmierzy się w finale play-off z MOS Będzinem, który w trzech meczach rozprawił się z Karpatami Krosno. Politechnika Krakowska kończy ten sezon na trzecim miejscu.

Wanda Kraków – Politechnika Krakowska 3:2
(25:16, 23:25, 25:17, 20:25, 15:13)

stan rywalizacji play-off: 3:1 dla Wandy Kraków

Składy zespołów:
Wanda: Blachura, Poprawa, Orman, Siewiorek, Pić, Soroka oraz Mrozowski (libero), Piwowarczyk i Rutkowski
Politechnika: Laskowski, Szpyrka, Golec, Bławat, Dzierwa, Błasiak oraz Szymczak (libero), Galiński, Typel i Grot

Zobacz również:
Wyniki play-off grupy 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved